wtorek, 5 stycznia 2016

PODKŁAD IDEAL FACE INGRID, czyli podkład, którym zdradzałam swoje azjatyckie kremy BB.


Cześć kochani!  Jak wam podobają się małe zmiany na blogu? Chyba jest bardziej przejrzyście co nie;P?? 
Jednak pozostawmy temat wyglądu bloga i przejdźmy do recenzji podkładu ideal face od Ingrid. Jak wiecie należę do osób bardzo bladych i od zawsze mam wielki problem z doborem podkładu do swojej karnacji ponieważ wszystkie dostępne w naszych drogeriach są dla mnie za ciemne zatem Koreańskie, czy Japońskie kremy BB nadają się dla mnie wręcz idealnie. Jednakże po wakacjach moja skóra tak od razu nie doszła do swej bieli jak zazwyczaj przez co miałam mały problem ponieważ moje wszystkie kremy BB były dla mnie o dziwo za jasne.  W tym momencie idealnym dla mnie rozwiązaniem był własnie o ten ten podkład, który idealnie zrównał się z moją cerą przez co się nie oznaczał. 
 Cena podkładu to koszt około 20 zł czy nawet 17 zł kupiłam go z początkiem listopada, a więc ta cena trochę mi się zamazała z tym ,że ja go i tak nie kupiłam w cenie regularnej tylko promocyjnej bo załapałam się na 40% zniżkę i za ten podkład zapłaciłam jakoś nie całe 11 zł czy 12 zł.  Bardzo mało jak za taką świetną jakość. 



Opakowanie: Podkład znajdziemy  w małym, czarnym opakowaniu, który posiada dozownik. Działa on bez zarzutów przez jakiś czas ponieważ po dwóch miesiącach zaczął mi on minimalnie szwankować. Myślałam teraz, czyli w styczniu, że mam już koniec podkładu  ale odkręciwszy buteleczkę zauważyłam, że jeszcze trochę go mam tylko ten cały dozownik się trochę rozregulował.  
Nie wiem, czy to wada wszystkich buteleczek czy tylko tej ponieważ jak na razie mam tylko jedną butelkę.  

Nasza czarna buteleczka wcześniej też jest schowana w zafoliowanym kartonie przez co możemy mieć pewność, że nikt wcześniej go nie  otwierał-co jest częstym przypadkiem w drogeriach grr Szata graficzna jest prosta i czytelna, główna postacią jest Pani o pięknej i nieskazitelnej cerze. 
Na kartoniku również znajdziemy wszystkie istotne informację na temat kosmetyku, który stosujemy. 


Konsystencja:  konsystencja jest lekka i aksamitna jak zapewnia producent ma mikronizowane pigmenty itp. (to możecie sobie doczytać na zdjęciach:). Bardzo ładnie rozprowadza się na skórze twarzy. Nie ważne ile podkładu na buźkę nałożymy jeśli mamy dobrany odpowiedni kolor w ogóle go na swojej twarzy nie zauważymy bo wykończenia są idealne-nawet jakoś specjalnie nie musiałam nakładać podkład na szyję zresztą nawet tego nie robię bo wprost nie cierpię! 

Zapach: podkład ma delikatny i przyjemny zapach, który szybko się ulatnia. 



Działanie/Właściwości: podkład bardzo dobrze kryje wszelakie niedoskonałości, czyli nasze zmiany trądzikowe z początku miałam z nimi dość duży problem więc zależało mi na świetnym kryciu i matowieniu skóry z tym ,że chciałam aby wyglądało to naturalnie, dzięki ideal face wyszło mi to idealnie;) Moja buźka była ładnie zakamuflowana wszelakie zaczerwienienia, sińce pod oczami, czy blizny i  plamy były ładnie zakryte. Bąbelki również zakryte i wyrównane kolorystycznie przez co nie rzucały się w oczy. Z początku aby taki naturalny i świetny kryjący efekt uzyskać potrzebowałam dwóch pompek. Następnie, gdy moja pielęgnacja skóry przyniosła świetne efekty tj. plamki i inne niedoskonałości prawie, że znikły wystarczyło mi półtora pompki, a aktualnie tylko jedna. 
Plusem podkładu jest fakt, że naprawdę nie ważne ile na siebie go nałożymy; jedna czy dwie pompki tego naprawdę na skórze nie widać  przez co nasz makijaż naprawdę wygląda naturalnie. 


Dodatkowo nie zauważyłam żadnych minusów w trakcie stosowania tzn. podkład nie jest ciężki, nie zatyka porów, nie spływa i nie ciemnieje, a do tego nie pozostaje w  zagłębieniach zmarszczek.  Oczywiście idealną cerę nie mamy przez 16 godzin jak zapewnia producent ale spokojnie na 8/10 godzin wystarczy z tym ,że trzeba brać pod uwagę, to  że wszystko zależy od tego, gdzie się znajdujemy.  Nasza buźka jest również gładka i miła w dotyku. 


Mój numerek podkładu to numer 11 i jest to odcień cielisty. Kupując wtedy podkład był tez i numer 10 aczkolwiek wtedy był on dla mnie za jasny teraz myślę, że byłby idealny:)! 



Dlatego zastanawiam się nad jego kupnem tylko ,że hmm mam jeszcze swoje kremy BB :P 


36 komentarzy:

  1. Kurczę, w życiu takiego nie widziałam... Muszę poszukać, skoro lepszy nawet od kremów BB. Długo w ogóle nie używałam podkładów, więc mam same stare i do wyrzucenia. Chętnie się rozejrzę za czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ty niedobra xD Ja tam moich kochanych BB nigdy nie zdradzę :P

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam podkładów mineralnych i nie zamierzam przerzucać się na płynne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli już to skusiłabym się na nr 10. jeszcze nie zdradziłam swoich kremów bb skin 79

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kiedyś, ale już dobre trzy lata temu i całkiem nieźle wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdybym miała się skusić, to wzięłabym odcień jaśniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusi mnie ten podkład, już gdzieś o nich czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład wygląda ciekawie ale do tej pory chyba go nigdzie nie widziałam... A zmiany na blogu pozytywne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o proszę! muszę się skusić na niego :-) Robię fotkę telefonem i poszukam go na najbliższych zakupach :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę go wypróbować i Skin Balance również :) Mam nadzieję, że najjaśniejszy kolor nie będzie za ciemny, bo jestem meeega bladziochem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam puder z tej firmy i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozejrzę się skoro ma tyle plusów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W drogerii Dayli można kupić kosmetyki firmy Ingrid,ale nie wiem czy we wszystkich.Czytałam świetne recenzje o kremach BB właśnie z firmy Ingrid.Na pewno się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama osobiście nie używałam tego podkładu ale koleżanka go używa i bardzo go lubi. Jak tylko kończy się jej jedna buteleczka to od razu kupuje następną, więc coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo, nie pomyslalabym, ze moze byc tak dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam,używałam ! Bardzo treściwy produkt i przede wszystkim wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam go nigdy, ale za taką cenę to zdecydowanie warto spróbować :) Nawet, gdybym miała go wyrzucić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chodzę koło niego czasem w Wispolu i zastanawiam sie nad kupnem, może w końcu się przekonam. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo kolorów do wyboru, ale i tak - wolę "minerałki"! :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. niemozliwe jest kolor na moaj cere WOW :D Kremie przybywam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam styczność z którymś podkładem tej marki i był jak glina z tym że nie pamiętam dokładnie który to był:/

    OdpowiedzUsuń
  22. Rzeczywiście bardzo tu pięknie, kosmetyki tej firmy mocno mnie ciekawią:)

    OdpowiedzUsuń
  23. kiedyś go chciałam kupić, ale jakoś nie mogłam znaleźć, teraz mam inne zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. moja siostra go używała i sobie chwaliła :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No ja też mam najjaśniejszy odcień- bardzo sobie chwalę. Najbardziej podoba mi się efekt rozświetlenia na buzi i to, że się długo utrzymuje- w pracy nie mam czasu poprawiać non stop makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten podkłady zawierają różowe pigmenty czy są raczej żółtawe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi różowe pigmenty nie pasują, a zatem są to pigmenty żółtawe aczkolwiek jak widać na zdjęciu to taki czysty beż ;)
      jakby były różowe pigmenty to pewnie zaraz bym go odstawiła ;D

      Usuń
    2. Dobrze, dziękuje ��

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*