środa, 23 kwietnia 2014

23.04.2014-Zaszałam w Hebę ;D

Witamy w Hebę-za każdym razem ,gdy wchodzę do 
 drogerii HEBE te powitanie ochroniarza mnie rozbraja ;D

Nie wiem czy wiecie, a jak jeszcze nie to dzięki obrazkowi wszystkiego się dowiecie...


Dlatego to też postanowiłam zrobić małe zapasy....
(od dziś do odwołania mam zakaz na kupowanie wszelakich smarowideł do ciała)






Dodatkowo przy zakupie dwóch kosmetyków do ciała marki EVELINE 3 dostajecie gratis.


gratis...

I zostałam bez pieniędzy :(
nom prawie heheh nie licząc pewnego zamówienia o którym już wkrótce ;D

wtorek, 22 kwietnia 2014

Pielęgnacyjny Koloryzujący Balsam BBB do Twarzy SPF 30 - Ciemniejszy, czyli mała brzoskwinka:)



Osobiście tego kremu nie testowałam nie licząc przy tym mojej dłoni, która  się poświęciła aby to sprawdzić odcień kremu BB, który okazał się jak dla mnie za ciemny związku z czym dałam go mojej koleżance ta zaś dała go swojej mamie i w tym momencie nasz krem BB znalazł swój domek, a dokładnie to właściwą osobę, która kolorystycznie dopasowała się do tej brzoskwinki. 





Kolorystyka kremu BB od PAT&RUB jest bardzo specyficzna ponieważ jej kolor jest istnie brzoskwiniowy i szczerze powiedziawszy raz w życiu (koleżanka mojej mamy) spotkałam osobę, który ten kolor (nie licząc lata) może przypasować do karnacji.  
Z jednej strony to ulga dla osób posiadających taką cerę, a z drugiej strony to problem dla osób, które chcą ciemniejszego kremu BB bo taki odcień nie każdemu pasuję.


Pielęgnacyjny Koloryzujący Balsam BBB do Twarzy SPF 30 jest wprost idealny do cery dojrzałej i bardzo wrażliwej, czy podatnej na uczulenia ponieważ osoba, która testowała ten krem BB ma twarz bardzo wrażliwą i wystarczy jedno nałożenie nie odpowiedniego kremu, czy kosmetyku, a na Jej twarzy pojawia się alergia.
W tym przypadku ten krem BB spisał się idealnie ponieważ jest bardzo łagodny i żadnych szkód na twarzy nie wyrządza.
Swobodnie mogą go stosować osoby podatne na podrażnienia i uczulenia.




Krem BB bardzo ładnie rozprowadza się na twarzy, nie potrzeba  wielkiej ilości aby uzyskać ładny i naturalny efekt przez co jest i bardzo wydajny.  Dodatkowo bardzo ładnie kryję np bardzo ciemne cienie pod oczami. Następną dobra wiadomością jest to, że utrzymuję się na twarzy przez cały dzień, nie zatyka porów ani nie podkreśla zmarszczek.




Zapach jest bardzo delikatny, niedrażniący, szybko ulatniający się. 
Konsystencja jest masna ale nie ciężka-wygładza twarz przez co jest ona gładka i wydaję się nawilżona ale sam krem BB nie nawilża skóry twarzy. 





Opakowanie, w którym znajduję się pielęgnujący koloryzujący balsam BB  jest bardzo wygodne i przede wszystkim higieniczne w swoim stosowaniu.  Tubka zawiera pompkę, która działa bez zarzutów.  Buteleczka kremu BB wcześniej znajduję się w kartonowym opakowaniu, który z każdej strony ma wydrukowane bardzo czytelne notki na temat kosmetyku.





Cena za opakowanie-50 ml to aktualnie 132 zł.
Jeśli macie możliwość kupienia tego kosmetyku na miejscu to warto sprawdzić sobie poprzez tester kolorystykę.


22.04.2014-pierwszy tydzień zakupów w Rossmanie ;P


Cześć.
Jak już zapewne większość z was wie w Rossmanie przez kolejne 3 tygodnie są mega promocję na kolorówkę:) W tym tygodniu mamy minus 49% na podkłady, kremy BB, pudry, bronzery i korektory do twarzy oraz róże.
 Jeśli mam być szczera ten tydzień mnie za bardzo nie kusi ponieważ podkłady-kremy BB zamawiam teraz tylko Azjatyckie (za niedługo recenzja 2 aktualnych), a róż mam ale nie używam często dlatego to skusiłam się tylko na jeden bronzer. 





Jestem szatynką ale, że ma karnacja raczej nie pasuję do większości opisów tego typu to zakupiłam bronzer dla blondynek ;P

A tak to zaszalałam z innymi promocjami, które ma w tym czasie Rossmann :D




Maseczki są po 0,99 zł to kupiłam kilka,a co ;D
Po świętach przyda się wspomóc swoją wątróbkę, a że nic już dawno na włosy nie zażywałam to i skusiłam się na takie tabletki ;D




Ciepłe dni idą, a więc trzeba się pozbyć owłosienia ;)


Lubię mieć zawsze przy sobie takie mokre chusteczki dla dzieci bo naprawdę są sytuacje ,gdy okazują się one nam bardzooo potrzebne ;D
O Ząbki trzeba dbać-szczególnie, gdy piję się dużo kawy i herbaty.




Tabletki na cellulit? W takie bajki to ja nie wierze ale hmm lubię testować przeróżne rzeczy, a że była promocja to się skusiłam ;D 
O miejsca intymne też trzeba odpowiednio  dbać. 


Na sam koniec kawa, pędzelki oraz folia mam zamiar zacząć się owijać i likwidować ten cellulit ;P

A wy co dzisiaj kupiłyście?

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Intensywnie nawilżający balsam do ciała pod prysznic.-Gładkie ciałko ale na krótką metę ;)


Pamiętam ten czas, gdy na nasz rynek wyszły właśnie o to takie "balsamy do ciała", które wprost na czyste i umyte ciało nakładamy po czym spłukujemy się wodą i możemy się cieszyć gładkim ciałem. Ja jestem osobą, która uwielbia testować przeróżne nowości ale wolę robić to, gdy ta cała fala i pożądanie na nie mija ponieważ wtedy myślę, że jestem bardziej obiektywna. Człowiek ciesząc się z czegoś bardzo czasami potrafi nie zauważyć minusów...


Opakowanie: Intensywnie nawilżający balsam do ciała pod prysznic od firmy EVELINE mieści się w plastikowej, białej butelce, która posiada dozownik, dzięki czemu jest bardzo higieniczna.  Szata graficzna jest czytelna i bardzo przyjemna dla oka.  W butelce znajdziemy 350 ml produktu.

Konsystencja, kolor:  "Balsam do ciała" w tym wydaniu jest bardzo wodnisty i rzadki przez co nakładając go na ciało może nam się zdarzyć, że będzie on nie tylko na naszej skórze ale i obok.
Kolor jest bielusieńki.





Zapach: Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny jednakże nie jestem wstanie do końca scharakteryzować tej nuty zapachowej ale i tak jak to się najczęściej zdarza po spłukaniu balsamu z ciała zapachu już nie ma.

Wydajność: Wydajność tak naprawdę jest mała bo aby widzieć rezultaty, czyli gładkie ciało to potrzeba tego balsamu naprawdę dużo nałożyć aby te wszystkie składniki zdążyły wniknąć skórę i sprawić aby była ona gładka.  Gdy na ciało damy małą ilość balsamu to żadnego wygładzenia nie będzie.




Stosowanie: Po każdym prysznicu na czyste i umyte ciało nakładamy balsam po czym dużą ilością wody spłukujemy z ciała pozostałość.
Jako pracowita testerka robiłam wszystko tak jak trzeba ale jeśli mam być szczera to;
-najpierw musimy ciało umyć
-następnie smarujemy nasze ciałko balsamem pod prysznic
-potem znów się spłukujemy
-wycieramy się i ubieramy.


Jeśli mam natrafić na dobry balsam, który również szybko się wchłonie w ciało i bez problemu można od razu się ubrać to takie coś, czyli balsam pod prysznic uznaję za zbędną mi rzecz, a w szczególności w tym czasie, czyli hmm zima, jesień, i wiosna co innego w lato, gdy w upały nie mamy ochoty na żadne smarowidła, a lekkie i zimne prysznice to myślę ,że wtedy ten produkt sprawdzi się znakomicie. 




Efekty: Gładkie i miękkie ciało już od pierwszego zastosowania i od pierwszej chwili, gdy zaczynamy nasze ciało płukać wodą.
Efekt cudowny i przyjemny niestety i nie długotrwały ponieważ po nocy, gdy wstajemy na drugi dzień ciało nie jest już aż tak przyjemnie gładkie, czyli nasz natychmiastowy efekt wygładzenia i nawilżenia ciała jest krótkotrwały, czyli tutaj to moje stwierdzenie, że to produkt idealny na lato się sprawdza np szybki prysznic przez letnią imprezką;D




Dodatkowo jeśli macie bardzo suchą skórę nie możecie tym kosmetykiem zastąpić dobrze nawilżającego balsamu, czy masła do ciała bo tutaj ten efekt jest krótkotrwały, a nie długotrwały, czyli te głębsze warstwy naskórka nie dostają to czego potrzebują.

Czy polecam?
Pewnie! Na okres wakacyjny nadaję się w sam raz, gdy to potrzebujemy natychmiastowego wygładzenia. 

Produkt ten stosowałam, dzięki portalowi http://www.udziewczyn.pl/, na który zapraszam :)

 

niedziela, 20 kwietnia 2014

Blotna Maska do oczyszczania twarzy - z czarnym blotem z Morza Martwego, białą glinką i cynkiem. Tylko, gdzie ta mięta ?:P







Wygrywając po raz kolejny bon u http://rozdawajka.blogspot.com/ skusiłam się na zamówienie maski błotnej do twarzy od BingoSpa z bardzo prostych powodów; są one tanie, a dodatkowo bardzo pojemne, a i przy tej masce pojawiła się wzmianka o mięcie, którą bardzo lubię to pomyślałam ,że chociaż w tym produkcie ją nie co wyczuje niestety tu padł zawód na zapach.

Zapach jest typowo błotny i w żadnym wypadku nie kuszący-na całe szczęście nie pozostaję on na twarzy ;)





Teraz zapomnijmy o zapachowym zawodzie i przejdźmy do opakowania, które wprost uwielbiam! Tak-uwielbiam:) Może to nie których dziwić bo są osoby, które nie cierpią takich okrągłych słoiczków, a ja wręcz je uwielbiam bo z nich bardzo dobrze wydobywa mi się dany kosmetyk, a dodatkowo widzę ile mi jeszcze go pozostało do końca.
Etykietki są ale jak już zapewne mogliście zauważyć marka BingoSpa jest bardzooo skromna jeśli chodzi o tekst na opakowaniu.




Maska błotna w żadnym wypadku kolorystycznie błota nie przypomina, a wręcz odwrotnie bo jest bardzo bielusieńka. Konsystencja zaś jest lekka jak pianka. 
150 gram to naprawdę dużo i powiem wam, że maseczkę używam dość często i ciężko jest mi ją zużyć-wydajność jest przeogromna. 



Maskę z początku stosowałam dwa razy w tygodniu niestety po pewnym incydencie moja buźka zrobiła się strasznie wrażliwa i niestety ta maseczka nie łagodziła tych zmian-na szczęście też nie pogarszała ale sprawiała, że te podrażnione miejsca szczypały związku z czym po pewnym czasie stosowałam ją raz w tygodniu lub raz na półtora tygodnia.




Efekty stosowania; Cera jest oczyszczona, pory zwężone, a wągry mniej widoczne  jednak na takie efekty WOW trzeba nie co czekać bo jak wiadomo po 1 zastosowaniu ich nie zauważymy ale po regularnym stosowaniu jak najbardziej ;) Buzia na pewno jest gładka i miękka ale z wyrażeniem ,że łagodzi podrażnienia się nie zgodzę-kitu mi tu nie wciśniecie hi hi


Czy polecam?
Pewnie za 150 gram przy świetnej wydajności i cenie 
12, 99 zł warto samemu ją wypróbować ;)

Dostępność:http://naturica.pl/


sobota, 19 kwietnia 2014

Szczęśliwa Magda i szczęśliwe zwierzaki :D

Cześć:)
Jak wiecie mam rybki, a związku z czym, że są święta to kupiłam im nowe drzewko... 




Mam jeszcze świnkę morską ale, że jest Ona w większości czarna to zawsze ciężko jest mi Jej zrobić focie ale dzisiaj tak znienacka udało mi się pstryknąć, gdy słodko się wylegiwała:) Ona dostała "Kupę" siana i witaminki oraz kolbę jak święta, to święta he he 





A teraz przed wami moja pierwsza rybcia Pan bojownik, któż coś ode mnie chcę ale nie wiem co ;D

Te takie mm białe placko to ozdoby nalepione na akwarium :D haha Już wszystko te akwarium ma..





piątek, 18 kwietnia 2014

Paczuszka od..... "kielkismaku.pl"






Cześć:)
Wczoraj dostałam przesyłkę od http://www.kielkismaku.pl/, a więc po świętach będę się zabawiać w małego ogrodnika ;D Jak co zrobić mam to muszę poczytać na stronie..
JA do mm "posadzenia" dostałam rzodkiewkę  wraz z specjalnym woreczkiem ,a więc na pewno sobie poradzę ;D


wtorek, 15 kwietnia 2014

Zabiegany tydzień....

Dobry wieczór ;)
W tym tygodniu jestem poganiana w tą i w tę stronę, a zaczęło się już od soboty-szkoła, praca, praca i jeszcze raz praca, potem dom i nie mam czasu na nic... :P Do końca tygodnia mam co robić,a kolejny w cale nie zapowiada się lepiej hi-na szczęście ma człowiek noc na zregenerowanie ;D

A jak wam mija ten tydzień też tak szalenie?


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Jak mi idzie akcja-"30 dni bez mięsa" ??

O dziwo w bardzo łatwy sposób poszło mi rzucenie mięsa gorzej to było z moją mamą, która tej informacji nie mogła pojąć jak i cała reszta mej rodziny ;)
Związku z czym niestety dwa razy zgrzeszyłam i zjadłam mięso w małej ilości ale jednak...
Minęło 12 dni i nie odczuwam braku mięska ale hmm myślę, że tak całkowicie nie będę potrafiła go wyeliminować ze swojego jadłospisu i od czasu do czasu gdzieś ono się tam pojawi jak np rodzinny obiad ale przynajmniej do kanapek z szynką już mnie nie zmuszają:D


Prawda prawda ;)
Zastanawiam się nad taką adopcją ale hmm nie mieszkam sama, a więc inni też mają głos.. 
Demotywator właścicielki bloga http://rudaa12.blogspot.com/