Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Algi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Algi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

Algi pod OCZY - maska algowa od BjuSpa po raz trzeci i mam nadzieję, że nie po raz ostatni :D


Kocham algi i myślę, że nie muszę już nikomu o tym przypominać, a więc dziś na tapetę pójdą algi, które są przeznaczone do pielęgnacji okolic oczu. Niestety mnie osobiście ciężko samej zalepić me oczęta, a więc wykorzystałam te algi na całą swoją buźkę z tym, że nałożyłam je również blisko wewnętrznych i zewnętrznych kącikach oka. 

wtorek, 24 listopada 2015

Algi plus glinka równa się znakomite oczyszczenie twarzy ;)



Nic tak dobrze nie nawilża, uspokaja, łagodzi zaczerwienienia i wszelakie niedoskonałości cery jak łagodne algi, a gdy dodać do tego znakomitą oczyszczającą glinkę, która przy okazji  zwęzi i pory? Wtedy mamy znakomite połączenie, które sprawia, że nasza cera z dnia na dzień staję się wciąż piękniejsza. 

wtorek, 3 listopada 2015

Algi Spirulina BjuSPA MASKA ALGOWA Zielona 30 g-dobra przy przeziębieniu :)



Przełom miesięcy wrzesień, październik i listopad to miesiące, w których  co chwile jestem przeziębiona, a katar trzyma się mnie jak jakiś rzep, zatem spokojnie możecie sobie mnie wyobrazić jak wyglądam. Wiecznie czerwony nos i okolice nosa, a do tego zapłakane i napuchnięte oczy, gdy na ustach pojawi się opryszczka to tym bardziej wyglądam jak siedem nieszczęść. 
Na moje szczęście miałam w domu algi, które nawet przy przeziębieniu mogłam spokojnie zastosować bez obawy, że moje zaczerwienione i podrażnione miejsca na twarzy zaczną jeszcze bardziej szczypać.

piątek, 17 lipca 2015

Maska algowa co cery wrażliwej i nie tylko...


Ktoś mi kiedyś powiedział ,że maski algowe są przeznaczone dla każdego i na każdą porę roku. Nie ważne, czy masz cerę tłustą, czy suchą, czy podrażnienia, czy zmarszczki albo blizny algi na pewno  Ci pomogą. No cóż jeśli mam być z wami szczera to, to cała prawda ;)! 
Maska algowa, którą wam dziś przedstawię jest przeznaczona do skóry wrażliwej ja mam mieszaną aczkolwiek ostatnio miałam podrażniony dekolt i spisała się u mnie genialnie. 
Maseczek z dodatkiem alg jest wiele...jedynie czym się różnią to zapachem i minimalnie działaniem bo możemy do niej dodać wiele rzeczy...

wtorek, 4 marca 2014

Maseczka algowa peel-off nawilżająca 40g


O maseczce z alg  zapewne już większość z was słyszała bo jest to typowo jedna z maseczek, która często i gęsto jest stosowana w salonach kosmetycznych ponieważ nadaję się ona dla wszystkich.
Nie ważne czy jesteś mężczyzną, czy kobietą. Nie ważne są również Twoje problemy skórne ponieważ ta maseczka sprawia iż każdy odkryję w niej same zalety.






Ja, dzięki 'KLUB ATELIER NATURY" miałam możliwość przetestowania  właśnie o to takiej maseczki algowej, która jest naprawdę prosta w przygotowaniu i nakładaniu, dzięki czemu nie musimy wydawać wielu pieniędzy na taką maskę w salonie bo w domu wyjdzie nam to po prostu taniej. 

Trzeba tutaj wspomnieć iż jest to maseczka z tych droższych dlatego też uważam, że lepiej jest ją przygotowywać i robić  samą w domu niż iść do salonu, gdzie trzeba jeszcze zapłacić za tą robociznę.
Nie jest to także jakaś wygórowana cena jeśli popatrzymy na działanie. 





Maseczka algowa peel-off nawilżająca 40g   
znajduję się w zwykłej niepozornej szarej saszetce, która tylko z jednej strony ma nalepioną etykietkę na, której są to zawarte wszystkie nam potrzebne informację dotyczące naszej maski takie jak; skład, zastosowanie, działanie.
W srebrnej saszetce znajduję się 40 gram sproszkowanych alg, a fachowo to się chyba nazywa alginat.
Cena to 14, 99 zł i taka jedna saszetka starczy nam na dwa zastosowania. 
W sklepie http://ateliernatury.pl/   dostaniecie również większe opakowanie za 42 zł.





Jak sam producent na podpowiada jedna łyżka proszku i dwie łyżki wody. 

Pierwszy raz używając maski algowej do miseczki wsypałam 4 łyżki proszku (przez co zauważyłam ,że 3,5 to idealna miarka ale nie chciało mi się bawić w te połówki), a więc słuchając zaleceń producenta do tej ilości proszku trzeba było dodać 8 łyżek wody. Mieszając tą całą zawartość zauważyłam ,że nie do końca ona się robi w jedną masę, a więc dołożyłam jeszcze jednej łyżki wody i to okazało się trafne. 




Napomknę tu, że do takiej maseczki najlepsza jest szpatułka ja niestety jej nie miałam ,a więc użyłam swojego pędzelka do masek. Raz, czy nawet dwa można bezproblemowo zastosować taki pędzelek ale sądzę, że po wielokrotnym stosowaniu on by się w końcu zepsuł ponieważ ta maska szybko zasycha, a więc i włosie pędzelka by stwardniało.


Zapach jest rybi i dosyć mocny ale na całe szczęście błyskawicznie się ulatnia i nie pozostaję na twarzy gorzej śmierdzą te zielone algi, czyli zielony proszek.

Taką masę szybko nakładamy na buźkę i trzymamy 15-20 minut po czym ściągamy i aby to ułatwić możecie wziąć sobie patyczek do uszu lekko końcówkę zmoczyć wodą i podważyć z jednej strony maskę i reszta już zejdzie jak ta lala.

mniej więcej wygląda to tak...




Po ściągnięciu maski algowej z twarzy  buzia jest przede wszystkim nawilżona i to nie tylko w górnych warstwach naskórka co wiąże się z tym iż jeśli mieliśmy jakieś suche skórki to one znikną. 
Maska lekko ujędrnia oraz sprawia, że zmarszczki są mniej widoczne moje mimiczne pomiędzy nosem a policzkiem się zrobiły mniejsze.
To idealna maska do cery trądzikowej ponieważ sprawia, że te nasze podrażnienia są złagodzone i mniej bolesne. 

Maskę jak najbardziej polecam bo te dwa zastosowania naprawdę wystarczą aby się przekonać o tym iż jest to naprawdę genialna maseczka. Ciekawostką jest to, że ta maska odbija nasz stan skóry tzn, że ściągając maskę ta strona, która bezpośrednio przylegała do naszej skóry odbiła to co tam mamy, czyli np pory, te właśnie zmarszczki itd, dzięki czemu możemy zauważyć jak to nasza skóra wygląda.



Dostępność:  http://ateliernatury.pl