czwartek, 10 maja 2018

Świat kobiecych zakładów?



Cześć kochani:) Dzisiaj zawitam do was dość nietypowo ponieważ należę do osób, które uwielbiają wygrywać i często się zakładać np. z moim chłopakiem, gdy wiem, że ja mam rację i On będzie na tym stratnym zakładamy się o różne usługi, obiad, czy też kolację. 

Proste zakłady, które nikogo nie krzywdzą.

Jednakże żyjemy w świecie, gdzie tak naprawdę można założyć się o wszystko, a nie tylko o mecze sportowe, gdzie Panowie lecą czym prędzej do zakładu bukchmarskiego aby móc ustawić kurs na daną drużynę.  Wiecie co? Ogółem to jestem ciemna jeśli  chodzi o takie sprawy aczkolwiek nie  raz zauważyłam ,że mój znajomy ustawia jakieś zakłady przez telefon i nie raz krzyczy jej udało się wygrałem!


Zdziwiło mnie to strasznie, że po przez kilka kliknięć można w dość łatwy sposób zarobić kilka złotych np na waciki, a więc czym prędzej zaczęłam przeszukiwać Internet w sprawie kursów bukmacherskich by dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. 


Nic innego jak czysta matematyka, którą tak naprawdę nigdy nie lubiłam:P 

Działa tu czynnik prawdopodobieństwa, a zatem pewnie pamiętacie jakiś wzór matematyczny, który pomagał nam ustalić ile oczek np  w trzeciej rundzie wyjdzie po rzuceniu kostką do gry, prawda? Teraz tutaj jakiś maturzysta by się nam przydał:)

Mniej więcej tak samo wygląda ustalenie zakładu, gdzie to operator ustala mniej więcej jaki będzie wynik zakładu, kto wygram a kto prawdopodobnie przegra.  Nie jestem dobra w tłumaczeniu matematycznych zagadnień dlatego pozwoliłam sobie przytoczyć zdanie z strony legalsport   kursy mogą być ustalane na np. zakład 1 – zwycięstwo gospodarzy, X – remis, 2- zwycięstwo gości, ilość bramek w meczu (więcej lub mniej niż 2,5), rezultat do przerwy i wiele innych.

Mamy czysty i teoretyczny przykład z meczu...ale moje drogie Panie co nas obchodzą jakieś piłkarskie rozegrania?? 

Prawda? Dlatego tak na szybko jeszcze wspomnę o.....



Kurs obliczany na zdarzenie tj. obliczanie wygranej na podstawie procentów gdzie ustalamy sobie iż cyfra zero oznacza brak zdarzenia, a cyfra jeden oznacza, że zdarzenie na pewno wystąpi.

Podsumowując to co jest pomiędzy procentowo nam da znać jaką mamy szanse iż nasz zakład wygra. 

Drugi sposób to po prostu odliczanie podatku od wygranej bo jak wiemy do każdej postawionej kwoty odliczany jest podatek w wysokości 12% .

Wiem, wiem już zanudzam, a więc odchodzę od tej całej matematyki, która w teorii zawsze jest trudna, a w praktyce łatwiejsza :P Zainteresowani obliczaniem i bogatszą wiedza?? Wiecie, gdzie trzeba iść tego poszukać??

Czyżby w telewizji nie było innych programów rozrywkowych, które nie tylko mogą nam urozmaicić dzień ,czy też wieczór? Pomyślałyście, że można zakładać się o wyniki kto przegra, a kto wygra w danym odcinku w Tańca z gwiazdami?? 

Zapewne nie raz plułaś sobie w brodę zakładając się z kumpelą o to, kto dzisiaj odpadnie z odcinka i tylko słychać głośne Twoje wzdychanie w pokoju

-boże, gdybym tylko się założyła tak naprawdę....

Moja Babcia nie raz krzyczy, a mogłam wysłać tego sms, gdybym wiedziała jak się zakładać na pewno bym wszystkich oskubała :D

Oglądacie Eurowizję??

Bo ja tak i zawsze ale to zawsze mam przeczucie kto znajdzie się w ścisłej czołówce i to nie prawda, że Ci co najlepiej śpiewają.....

Do tej pory nie miałam pojęcia iż mogę to wytypować na podstawie kursu przez buk kto przejdzie dalej i coś z tego mieć!

Jak się na to piszę?

Z chęcią bym wypróbowała swe przeczucie w kursie na prawdopodobieństwo bo w końcu raz się, żyje, a nie raz te przysłowiowe 3 grosze może przynieść wielką fortunę i bogactwo.  

Hola, hola moje drogie Panie niech wam nie wmawiają iż jesteście kobietami i wam  tj nam nie wypada się zakładać bo w naszej historii mamy wiele zdolnych kobiet.  Myślę, że taką najbardziej znaną kobietą hazardu jest Królowa Pokera Lottie Deno być może wkrótce, któraś z nas zostanie nową królową zakładu gry o tron??:P 

50 komentarzy:

  1. Dla mnie wszelkie zakłady to zło

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się głownie zakładam, jeśli mam pewność, że mam racje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie obstawiałam zakładów i pewnie to nie nastąpi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślałam, że podatek od wygranych to 10% ale pewnie wzrósł. często kupuję lotka.

    OdpowiedzUsuń
  5. W.zeszłym roku obstawialiśmy z mężem ligę siatkówki, nawet coś tam wygraliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakłady chyba raczej nie są dla mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czasami obstawiam mecze...i o dziwo udaje mi się często😃😃

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm calkiem fajna sprawa :) chociaz nie wiem czy bym sie nadawala

    OdpowiedzUsuń
  9. mój chłopak czasem obstawia mecze. ja za bardzo się tym nie interesuje, telewizji to już w ogóle nie oglądam i dla mnie mogłoby nie istnieć , nic ciekawego tam nie ma ;P .

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupełnie nie przemawiają do mnie zakłady i tego typu przygody. Nie popieram obstawiania i wkręcania się w takie hazardo-podobne rozrywki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie rozumiałam tej fascynacji zakładami, ale może dlatego, że nigdy nie lubiłam matematyki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm...ja akurat nie za bardzo lubię się zakładać - może kiedy byłam młodsza to w formie zabawy, ale nie wyobrażam sobie robienia tego np. na pieniądze... za bardzo by bolało jakbym przegrała hahahaha :D Ale zakładanie się np. podczas gry w karty o to kto wygra jest w porządku. A tak ogólnie to nie miałam pojęcia że do zakładów są też jakieś kursy :P

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się nie bawię w takie rzeczy, bo to uzależnia. Przegrałabym wszystko :D Tym bardziej, że zupełnie nie ma głowy do takich rzeczy, co potwierdził ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie zaklady, szczegolnie te ktore wygrywam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli chodzi o zakłady to całkiem dużo o nich wiem. wszystko za sprawą kolegów, którzy są fanami piłki norżnej i obstawiają mecze - oj dużo się od nich mogłam nauczyć ;p ja nigdy nie rozumiałam tylko tych wszystkich przeliczeń, prawdopodobieństw itd. Matematykę lubiłam i umiałam, ale tak na chwilę a nie na dłuższą metę :p

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja uwielbiam piłkę nożną i w takie zakłady też bym się chętnie pobawiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaklady sa zdecydowanie nie dla mnie. Za duze ryzyko;)

    OdpowiedzUsuń
  18. To nie dla mnie ja z matematyką to zasze byłam na bakier, więc pewnie wszystko bym przegrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeżeli to jest tylko zabawa , czyli zakładanie się to proszę bardzo do woli, ale mnie to się źle kojarzy z hazardem ..

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie bardzo kusi, żeby zacząć obstawiać mecze ;) Póki co, gram jedynie w Lotto :D

    OdpowiedzUsuń
  21. w sumie to nigdy sie nie zakładałam inaczej niż o rację :) jakos tak nie przepadam za tym.

    A kto wygra eurowizję? Jak myślisz?? :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Matematykę lubię ale zakłady to akurat nie mój świat :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie bawię się w takie zakłady.

    OdpowiedzUsuń
  24. Drobne zakłady to nawet przyjemna sprawa i dużo przy tym śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś lubiłam obstawiać wyścigi konne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie lubię zakładów, bo zawsze przegrywam.... :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nigdy nie biorę udziału bo nie mam szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  28. O nie nie ja widzę jakby to się u mnie źle skończyło :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie gram, ale mój chłopak jest piłkarzem i ciągle siedzi z komórka i stawia te kursy, nawet nie wiem czy wygrywa ale powiedział że gra legalnie ;) i mi pokazał co to znaczy, że przy kursach trzeba mieć licencję i tylko kilka firm w Polsce ma taka licencje - i pokazał mi to: www.legalsport.pl/wp-content/uploads/2017/12/Legalni-bukmacherzy.pdf tu sa te firmy - musze przyznać że o żadnej wcześniej nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie stawiałam nigdy zakładów, ponieważ nie interesuję się sportem i nie wiedziała bym na kogo obstawiać

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam się na sporcie. Jeśli to czyjś konik to jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeśli chodzi o zakłady to ja jestem na nie nie i jeszcze raz nie. Uważam że nie ma z tego nic dobrego. Raz wygrasz a potem więcej stracisz bo wiadomo apetyt rosnie w miare jedzenia

    OdpowiedzUsuń
  33. Powiem Ci, że zupełnie zielona jestem w tym temacie! Gdzieś tam coś słyszałam, że koledzy grają i czasami wygrywają drobne kwoty, ale nigdy nawet się nad tym nie zastanawiałam. Zakłady bukmacherskie to dla mnie takie miejsce, do którego raczej sama bym nie weszła ;-))

    OdpowiedzUsuń
  34. no nie, kompletnie nie mój temat, nie znoszę hazardu i w ogóle zakładania się. Jednak mam kolegę, który zawodowo gra w pokera na poziomie międzynarodowym i parę razy udało mu się wygrać niebotyczne kwoty, ale także stracić kupę majątku. Dlatego sądzę, że gry czy też hazardy to zło.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie takie zakłady to totalne marnowanie pieniędzy. Ale może to też kwestia szczęścia

    OdpowiedzUsuń
  36. omijam takie tematy szerokim łukiem....

    OdpowiedzUsuń
  37. Rzadko się zakładam, choć czasem się zdarza. Raz na sto lat gram też w lotka. Zakłady bukmacherskie to z kolei nie moja bajka 😊

    OdpowiedzUsuń
  38. Zakłady to nie nasze klimaty ;) Ale Eurowizję oglądamy co roku i ostatnio jesteśmy zawiedzione poziomem piosenek.

    OdpowiedzUsuń
  39. Obstawianie i gry to nie dla mnie, nie lubię i raczej nie polubię, bo nie mam szczęścia :D Jak brałam ślub to poprosiliśmy gości o zdrapki i dostaliśmy ich mnóstwo i była jedna większa wygrana 70 zł, reszta to 1,2,5 zł, kilka może więcej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie moja bajka, za to lubię brać udział w konkursach :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedyś pracowałam w zakładach bukmacherskich więc wiem co nieco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie biorę udziału w takich zabawach :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja jedynie czasami zakładam się z ukochanym, też właśnie o jakiś usługi i najczęściej jak jestem pewna swego :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Hmmmm różnie ludzie do tego podchodzą, nie mniej jednak dobrze było o tym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*