sobota, 26 maja 2018

Silcare body lotion


Z pewnością kojarzycie markę silcare z lakierów hybrydowych i tak właśnie było ze mną dopóki w moje ręce nie wpadł balsam do ciała tej marki.  Balsam do ciała jest perfumowany, a więc od samego początku mogłyśmy się spodziewać kosmetyku, który będzie pięknie pachniał, a więc uprzyjemniał nam rytuał smarowania ciała. 



Już samo opakowanie jest na wielkim plusie ponieważ bardzo lubię, gdy kosmetyk możemy aplikować właśnie dzięki pomce bo uważam iż jest to bardzo higieniczne i ekonomiczne ponieważ wiemy ile mniej więcej pompek zużywamy na wysmarowanie siebie, a gdy kosmetyk nakładamy bezpośrednio z opakowania (jak w moim przypadku) znika od zazwyczaj szybciej:P 

Butelka jest plastikowa, a tworzywo dość miękkie i zarazem wytrzymałe ale przez to, że posiada pomkę nie musimy się martwić w wydobywanie kosmetyku i ściskać butelkę na wszystkie strony świata, gdy jesteśmy już na samym dnie butelki wystarczy odkręcić korek przechylić butelkę i wykorzystać resztki na ostatnią aplikację lotionu na ciało przez co mamy pewność, że pomka wydobywa produkt bardzo dobrze tzn. do samego dna:) 

Szata graficzna jest bardzo skromna na białym tle mamy dwie etykiety z przodu i z tyłu, gdzie srebrny przód odbija blask, a biały tył krótko nas informuje o kosmetyku chociaż muszę przyznać iż troszkę ciężko czyta mi się ten druk hi hi chyba w końcu muszę skusić się na te okulary :P  


Perfume body lotion secret love pachcie delikatnie, a jednocześnie i wyraziście przez co urzekający zapach kwiatów utrzymuje się skórze przez jakiś czas, dzięki czemu żadne perfumy nie są nam potrzebne :D Kiedyś namiętnie smarowałam ciało rano i wieczorem, a więc z rana przyjemnie pachniałam balsamem teraz od tego odeszłam i zazwyczaj aplikuje smarowidła na wieczór jeśli chodzi o ciało.   Po mimo tego, że body lotion silcare ładnie się wchłania w skórę i nie pozostawia tłustych plam na ubraniach ani lepkiego ciała to jednak zawsze jakaś warstwa kremu jest i delikatnie wciągając ubrania na siebie da się ją odczuwać. 


Na sam koniec przejdziemy do działania balsamu, które jest w porządku aczkolwiek bez żadnego szału dla nas. 
Ogromny plus za cudowny zapach, który umila nam czas i świat wokół nas ale jeśli chodzi o dogłębne nawilżanie to nie ma czego się tutaj takiego spodziewać. 

Aktualnie chodzę na depilację laserową (wspomnę kiedyś w końcu o tym na blogu) przez co zauważyłam iż moja skóra jest bardziej wrażliwa i podatna na przesuszenia i dyskomfort skórny przez co potrzebuje świetnych nawilżaczy, a nie tylko powierzchniowych, a taki właśnie jest body lotion secret love od silcare. 

Gdy czuję, że moja skóra jest napięta i przesuszona od razu nakładam balsam i od razu czuje ukojenie oraz moc nawilżenia, a skóra w momencie jest gładka i miękka. Niestety już kolejnego dnia to uczucie powraca i w kolejnym dniu znów potrzebuje szybkiego nawilżenia.  Dopóki balsam stosuje skóra jest w świetnym stanie gładka, miękka, przyjemnie pachnąca aczkolwiek, gdy odstawie go na dwa dni skóra zaczyna powracać do małego dyskomfortu przez co wiem, że balsam działa powierzchniowo, a nie w głębsze warstwy naskórka. 

Czy polecam??

Myślę, że to całkiem przyjemny balsam na ciepłe dni, gdy to latem ubieramy się mniej cebulkowo i nie koniecznie perfumy na ciele są ok to taki balsam to świetna alternatywa aczkolwiek, gdy potrzebujemy mocnego nawilżenia nie sprawdzi się w użytkowaniu od czasu do czasu. 

Z przyjemnością inne wersje zapachowe bym sprawdziła ale traktowałabym to jako balsam dodatkowy w pielęgnacji, a nie codzienny rytuał. 

51 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie zapachowe balsamy, a aktualnie nie mam ani jednego... Muszę się w taki zaopatrzyć na lato :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba potrzebuję coś bardziej odżywczego jednak. A przyznam się szczerze, że nie znam lakierów tej marki, ale to zupełnie, nawet nie słyszałam o nich. Ty już próbowałaś lakierów, polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam ☺ uwielbiam ich czerwony ma intensywny kolor i fajnie się nakłada

      Usuń
  4. Nie znam tej marki, ani tego balsamu, ale dla mnie mógłby być za lekki, bo moja skóra jest ostatnio bardzo sucha :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że ma w składzie mocznik, lubię kosmetyki z tym składnikiem

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale to chyba nic dziwnego bo nie robię sobie na co dzień paznokci hybrydowych, tylko używam zwykłego bezbarwnego lakieru :D Ten balsam mnie do siebie nie przekonuje - nie lubię tych perfumowanych z syntetycznym zapachem, wole naturalne z olejkami eterycznymi :P W czasie lata nawet perfum używam w inny sposób i pryskam nimi wyłącznie ubranie w obawie przed przebarwieniami :P

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie balsamy. Nie znam jeszcze tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię taki produkty, szczególnie latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem w nim totalnie zakochana-mój partner w sumie też :D uwielbia jego zapach :)Nawilżenie nie jest jakieś rewelacyjne ale ten zapach to rekompensuje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja raczej nie sięgam po tego typu produkty :). Choć ładnie pachną, to zazwyczaj skład mają marny i przeciętne działanie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. nie używałam nigdy wcześniej tego produktu ale również chodzę teraz na depilację laserowa więc może się na niego skuszę aby dobrze nawilżać i pielęgnować moje nogi :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem za murzynami bo marki nie znam, muszę nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc to zupełnie nie kojarzę marki Silcare, nawet z lakierami hybrydowymi ;-) Chociaż z drugiej strony to pewnie dlatego, że nie robię sobie hybryd! Jeśli chodzi o balsamy perfumowane, to zawsze mnie kuszą, ale w użyciu korzystam z nich bardzo rzadko i później większość wywalam :D Dlatego to zdecydowanie nie jest produkt dla mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to zupełnie nowa marka, no ale ja lakierów hybrydowych nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. firmę kojarzę właśnie z hybryd. osobiście nigdy nie mialam hybryd,ale sie powoli do tego przymierzam. nie wiedzialam,ze mają jakies inne produkty. chetnie bym przetestowala cos co nie jest do paznokci ;) . u mnie depilacja laserowa odpada, bo mam sporo ran na nogach, uczulenie itp.nawet maszynką mi ciezko golic.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli nie nawilża dobrze, to odpadam, bo ja niestety mam strasznie suchą skórę

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne kwiatowe zapachy to zdecydowanie moja bajka- musze go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam ten balsam, bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  19. w zasadzie to widzę ten produkt pierwszy raz u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to dobrze hi hi coś nowego się pojawia

      Usuń
  20. U mnie w łazience to bardziej naturalne produkty! Ale miło, że jesteś zadowolona z produktu! : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz widzę ten produkt i bardzo mnie on zaciekawił. Pytanie, jak by się sprawdził na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  22. Markę oczywiście kojarzę. Opakowanie rzeczywiście zachwyca - ja lubię jak samo opakowanie ma już fajny wygląd, bo od razu lepiej się patrzy ;p produktu nie miałam okazji testować, ale chętnie bym wypróbowała. alsamy perfumowane lubię, choć nie zawsze zapachem trafią w moje gusta. Życzę miłej niedzieli :*:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię takie pachnące specyfiki :p

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię zbyt mocno pachnących balsamów. Zbyt często mnie podrażniają. Wole delikatny zapach jakiegoś nawilżacza i spryskać się perfumami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam go, ale niestety ten produkt nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam go ale nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam produktu, ale należę do tych osób, które jak już znajdą swoje kosmetyki ulubione do skóry to się ich trzymają. Opis jednak Twój zachęca do zakupu

    OdpowiedzUsuń
  28. Rzadko sięgam po balsamy do ciała, a szczególnie nie lubię takich lejących się, rzadkich. Uwielbiam gęste masła do ciała i obecnie właśnie taki używam od "Be The Sky Girl" i jest świetny. A markę kojarzę, jednak nic od nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie kojarzę tej marki, ten lotion widzę po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  30. markę kojarzę ale nie miałam z nią większej styczności, wydaje mi się, że dla mojej suchej skóry ten balsam byłby za słaby

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie jestem nim jakos specjalnie zaciekawiona.w mojej lazience jest tyle balsamow ze starczy na najblizsze pol roku przy codziennym stosowanii na cale cialo

    OdpowiedzUsuń
  32. Potrzebuje czegoś więcej od takich balsamów, ten byłby za słaby a takich nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znałam wcześniej tego produktu- świetne nowości nam serwujesz!:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwalniacz formaldehydu? Podziękuję i sięgnę po coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten balsam jest fajny jako dodatek, np. przed jakimś wyjściem. Na co dzień myślę, że by się u mnie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie miałyśmy takiego lotionu, to dla nas zupełna nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Firmy nie znam, nigdy się z nią nie spotkałam. Co do balsamu, uwielbiam pachnące balsamy, więc pewnie polubilibyśmy się. Muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ma w składzie mocznik, lubię kosmetyki z tym składnikiem, zwłaszcza w suchych sezonach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Markę kojarzę, ale chyba nic nie miałam tej firmy. Może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  40. może kiedyś wpadnie w moje ręce : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.