sobota, 30 lipca 2016

Co Madzia stosuje po opalaniu?:P



Cześć kochani! Ostatnio pisałam o mleczku do opalania, które bardzo dobrze chroni moją skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, a dziś o kosmetyku, który jest przeznaczony do stosowania po zażywaniu kąpieli słonecznych na prawdziwym słońcu, czy też po wizycie w solarium. Mój łagodzący żel po opalaniu kupiłam w świetniej cenie bo zapłaciłam za niego aż 5 zł ahah; zakupiłam dwa produkty w cenie jednego:) Drugim jest mleczko ale, że rzadko kiedy jestem na słońcu to i rzadko kiedy owe preparaty na swą skórę stosuję.



Żel znajdziemy w lekkiej, plastikowej butelce, która ma jednolity niebieski kolor, a napisy znajdujące się na butelce są koloru niebieskiego. Zwykła i prosta butelka, która bardzo dobrze funkcjonuję bez żadnych dodatków.  Zapach żelu jest bardzo lekki, a nawet powiedziałabym, że znikomy i nie rzucający się w nos, a więc można stwierdzić, że go po prostu nie ma. 


Konsystencja kosmetyku jest bardzo delikatna, a to dlatego, że mamy do czynienia z delikatnym żelem, który bardzo łatwo rozprowadza się po ciele nie pozostawiając na nim smug, czy plam. Żel jest koloru przezroczystego i nakładając go na podrażnioną skórę od razu czujemy delikatne chłodzenie skóry i ukojenie, które daje nam żel. Następnego dnia rano wszelakie zaczerwienienia, czy podrażnienia są zniwelowane, a skóra ma znów ładny i zdrowy odcień. 


Zatem żel nie tylko łagodzi objawy po słoneczne ale także i nawilża naszą skórę wygładzając ją przy tym i sprawiając, że wygląda ona zdrowiej niż przed opalaniem, a przede wszystkim robi to bardzo delikatnie, a więc o pogłębieniu podrażnień na ciele możemy zapomnieć.  Zauważyłam, że czym skóra jest bardziej spalona przez słońce tym żel bardziej ochładza naszą skórę powodując, że jego działanie kojarzy mi się z tymi wszystkimi balsami ujędrniającymi :) 


40 komentarzy:

  1. Nawet nie wiedziałam, że Ziaja ma taki fajny produkt po opalaniu. Pamiętam, że ich Sopot był pierwszym samoopalaczem jaki miałam okazję używać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo ciekawy produkt musimy wypróbować :* pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie opalam się więc nie dla mnie, ale opakowanie ma ładny kolor :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podoba mi się twój blog! pozdrawiam :)

    www.casper-fashion.blogspot.com zapraszam do komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to podstawa każdego opalania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię ziaję ale w ogóle się nie opalam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię ten produkt! :) Obserwuję! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ziaję, ale w tym roku zaufałam Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś używałam żelu chłodzącego Eveline. Ogólnie to rzadko stosuję takie produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja po opalaniu bardzo lubię takie produkty - szczególnie jak się je na chwilę włoży do lodówki - działa cuda! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja strasznie nie lubię się opalać. Używam jedynie produktów ochronnych , najczęściej Iwostin.

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja się taaak dawno nie opałałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam, jednak produkt wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na szczęście nigdy nie musiałam używać tego typu kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  15. Sylwia coś w tym roku nie może się opalić. Szczerze przyznam, że ogólnie po opalaniu stosuje balsam nawilżający, nigdy specjalnych kosmetyków po opalaniu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja sobie kupiłam w aptece piankę z pantenolem i jest ok. Zazwyczaj stosuję po prostu odżywcze masła do ciała i efekt jest zadowalający. Niestety pianka była potrzebna tym razem na gwałt bo ostro się poparzyłam. ;-/

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszę się, że pomaga :) W tym roku nie korzystałam jeszcze z opalania, ale przy okazji skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Latem lubię stosować takie kosmetyki po opalaniu zamiast balsamów do ciała, bo one super nawilżają i łagodzą wszelkie podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ziaja ma świetny krem z Panthenolem 10% w białej tubie.Świetnie łagodzi skórę twarzy po opalaniu. I też w podobnej cenie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  20. nie widziałam go nigdy, dosc ciekawie sie prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny kremik :) Warto się rozejrzeć za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  22. z ziaji to lubię wszystko, co związane jest z opalaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tym kosmetyku, zawsze mam problem z "anty-słonecznymi" produktami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nice post dear! I already heard about zlaja products,they are nice :)

    mystylishcorner.blogspot.ba

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupiłam mojemu M. :) Chwali sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię takie produkty, które mają działanie ochładzające. Zacznę szukać tego żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam i lubię. To są dobre produkty!

    OdpowiedzUsuń
  28. Na razie nie miałam okazji się jeszcze opalić ;p ale na rozgrzane ciało słońcem idealne ukojenie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mam nic z Ziaji teraz. A to taki fajny produkt :) Jak będzie się szykowało większe opalanie - zaopatrzę się! Pozdrowionka ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie jakoś ziaja odpycha, polubiłam piankę z biodermy - z nią się nie rozstaje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Firma mi znana, chociaż sam produkt już nie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Produktu nie znam, a czesto jestem w Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*