wtorek, 26 lipca 2016

Czym to Madzia się zabezpiecza przed słońcem?



Kremy z wysokim filtrem bo aż SPF 50 do twarzy opisywałam ale o kremie do ciała nić nie wspominałam jak dotąd zatem czas najwyższy kilka słów zamienić.  Aczkolwiek zauważyłam, że już kilka dziewczyn na blogach opisało to mleczko zatem nie wiem co ja jeszcze więcej mogę o nim napisać:) 



Mleczko do opalania znajdziemy w świetnej wakacyjnej butelce, która macha do nas rączką z daleka wołając zabierz mnie na plażę i podróż daleką albo na codzienny spacer aby twe piękne białe ciało nie doznało zaczerwienienia, czy szoku spowodowanego mocnym słońcem.  Szata graficzna jest bardzo morska, a więc nie pozostaję nam nic innego jak wyobrazić sobie, że właśnie znajdujemy się na owej plaży w tak pięknie i czystej wodzie, która kusi swą orzeźwiającą i chłodną wodą. 
Butelka posiada dozownik z którego byłam zadowolona do czasu....
Któregoś pięknego dnia, gdy to tak psikałam swą skórę mleczkiem z powody śliskiej dłoni butelka zleciała mi na podłogę i bach dozownik się zepsuł! Zezłościłam się co nie miara bo przecież butelka nie spadła głową w dół, a tylko bokiem to dlaczego dozownik poszedł??:( I tak skończyła się moja zabawa z psikaniem ciała, a było trzeba zacząć odkręcać dozownik i nakładać mleczko ja zwyczajny balsam do ciała z tym, że w tym momencie pojawia się mały problem:P 


Konsystencja mleczka jest ciekła i po przechyleniu butelki nie jest trudno o wylanie większej zawartości obok niż na ciało, a więc mam aktualnie strasznie duże utrudnienie w nakładaniu go na ciało co niezmiernie mnie irytuję.  Konsystencja jest lekka i bardzo ciekła, a więc bezproblemowo wchłania się w skórę ciała nie pozostawiając plam czy bardzo tłustego filmu tylko lekką i delikatną powłokę.  Najlepszy w tym mleczku jest zapach! Oleje makadamia plus masło shea daje niesamowity słodki i kuszący zapach, który czuć zaraz po nałożeniu mleczka na ciało, a co najlepsze w tym utrzymuję się on naprawdę długi czas, a więc o wszelakich perfumach możemy zapomnieć bo już nasze ciało pięknie pachnie! 


Jeśli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną to cóż jest znakomita dla tych, którzy nie chcą się opalić:) Stosując to mleczko nie spaliłam ciała ani nie opaliłam ciała w żaden sposób, a więc ochrona była bardzo ale to bardzo skuteczna, gdy powtarzamy smarowanie kilka razy dziennie np na basenie. 

Czy polecam?

Tak i nie. Ten dozownik tak mnie zdenerwował, że szkoda gadać.


25 komentarzy:

  1. Z farmony nic nie miałam z kosmetyków z ochroną

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam z floska bo może być dla dzieci po 6 miesiącu a dla mnie to wygoda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego, jak się dozownik nie sprawuje jak powinien to denerwuję i zazwyczaj wywalam produkt , ze złości :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej się nie skuszę, dozownik pewnie by mnie bardzo wkurzał...

    OdpowiedzUsuń
  5. No rzeczywiście jak dozownić się zepsuje to jest spore utrudnienie, ale przynajmniej tyle że skutecznie chroni skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jej u mnie zawsze na bakier jeśli chodzi o kremy z filtrem ;0

    OdpowiedzUsuń
  7. Może jakiś felerny egzemplarz ci się trafił ;p siostra ma i na razie dozownik działa hihi, ochrona naprawdę wysoka i fajna na takie upały <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie lubię takich dozowników :).

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się nie opalam, więc nie uzywam za bardzo nic z filtrami :D:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy go nie miałam. Dozowniki lubię, ale jak kiepsko działają, to tak irytuje...

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że dozownik nie sprawdza się :(
    Ja używam kremiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie używam ostatnio w ogóle bo się nie opalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy produkt :) Ja zabezpieczam mgiełką ochronną z Biochemii :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba mi się już w tym roku nie przyda, normalnie raczej się nie opalam a wakacje miałam deszczowe :<

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja od tego roku stosuję naturalne filtry - w tym celu używam oleju z pestek malin:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nice post :)
    I am in love with your blog :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  17. W takie upały jak dzisiaj stosuję tylko tak wysoki filtr ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Warto stosować filtry, żeby nie narazić się na szybkie starzenie skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie za wysoki filtr, a i dozownik chyba by zdyskwalofikował ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  20. Amazing product,perfect for this summer! :)

    mystylishcorner.blogspot.ba

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporadycznie wychodzimy na słońce i to jeszcze na krótko więc przez to zapominamy o kremach :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety ma przenikający filtr - do niedawna niewiele o nich wiedziałam, ale teraz staram się takich składników unikać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*