niedziela, 22 lipca 2012

Jest 6 godzina rano oraz niedziela, a ja zamiast wstać to już na nogach.
Dlaczego?
Obudziło mnie intesywne wpatrywanie się we mnie!
Kto to był?
Mój pies, któremu zachciało się siusiu, a więc trzeba było  wstać i z biedactwem wyjść.


Zgłoszenia po płytę już zamknięte.
Wyniki podam raczej wieczorem. 
Teraz mi się nie chcę heh



16 komentarzy:

  1. Dobre słowa ;) dobrze,że ja z psem nie muszę,aż tak wcześnie wychodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Będziesz miała dłuższy dzień! :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. prawdziwe słowa <3

    - A.
    adriannaislookingforastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dla moich zwierzaków to mogła bym nawet wg. nie spać.:) obserwuje i zapraszam.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na całe szczęście nie muszę wstawać i wyprowadzać mojego pieska;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam dzisiaj jeszcze lepiej - o 7 rano obudziło mnie radio włączone przez mamę (i to na fula!).. jakby chociaż jakaś fajna muzyka leciała ;p

    soneys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam małego pieska, ma niecałe dwa miesiące - słodziak:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już niestety nie mam psa :( Ale fajnie byłoby mieć takiego zwierzaka, nawet jeśli miałby mnie o tej 6 rano w niedziele budzić :p
    A zamieszczone przez Ciebie słowa są jak najbardziej trafne i prawdziwe.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ajj, współczuję takiego wczesnego wstania. Ja sobie dzisiaj pospałam do 12 :)
    A co do obrazka - prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szczęście mam kota, to mogę sobie pospać :)

    Ano zakochanie przechodzi lub kiedyś przeradza się w miłość i wtedy pokochać musimy też wady, które jak się nagle okazuje - nasz obiekt westchnień również ma :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawda...A pies,jak i człowiek - swoje potrzeby ma:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*