niedziela, 17 maja 2015

MISSHA M Perfect Cover krem BB Cream


Na ten krem BB skusiłam się bo można powiedzieć, że jest hmm..kultowy? Wiele osób go miało i opisywało zatem zasięgłam po coś niby prawie, że sprawdzonego:) 


Jeśli mam być szczera to aktualnie go zużywam już prze parę miesięcy z przerwami i czekam aż się skończy ponieważ nie jest to krem BB jak dla mnie na teraz:)  Za kilka lat raczej na pewno do niego powrócę...ale teraz nie za bardzo mi się widzi.


MISSHA M Perfect Cover krem BB Cream ma wygładzać skórę twarzy, nawilżać, wyrównać kolory, kryć nie doskonałości oraz działać przeciwzmarszczkowo. 


Krem wygładza i nawilża skórę oraz wyrównuję jej koloryt ale jeśli chodzi o krycie niedoskonałości nie jest one zbyt dobre tzn. zaraz po nałożeniu mam ładną buźkę aczkolwiek po chwili krem bb na tyle się ładnie wchłonie i pozostanie nam na skórze jak nie widoczna nowa skóra, że te większe niedoskonałości i  tak widać.
Po prostu wyglądamy tak jakbyśmy nie miały żadnego kremu koloryzującego i tu jest ogromny plus szkoda tylko, że jego krycie nie utrzymuje się dłużej.  


Jednakże kolejnym dużym plusem jest nie podkreślanie zmarszczek- u mnie tych mimicznych nawet po kilku godzinach krem BB nie zbiera się w załamaniach np. wokół zewnętrznego kącika oczu, czy na zmarszczek ''uśmiechu.''


Z tego co się orientuje ten krem BB ma kilka odcieni dwa lub trzy...(wiem, wiem mogłabym to sprawdzić ale jestem za leniwa),ja mam  chyba ten najjaśniejszy i jest on trochę za ciemny ale nie  wrzuca to się w oczy bo jak wspomniałam wtapia się w skórę


Podsumowując:  Delikatny krem bb, który w kontakcie ze skórą zachowuję się jakby to była nasza skóra bez make-up. 
Po kilku godzinach buźka się świeci zatem jakiś puder matujący się przyda;) 


Konsystencja jest lekka, bardzo dobrze wchłania się w skórę. Troszkę jednak tego kremu BB trzeba nałożyć aby być zadowolonym z efektu krycia...pomimo tego jest wydajny.
Ja zakupiłam małe opakowanie 20 ml.


24 komentarze:

  1. miałam próbkę tego kremu i mam chęć na pełnowymiarowe opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się nad nim zastanawiałam, ale nie wiem... nie chcę kupować czegoś, co będzie zbierać kurz.

    http://cute-world-by-iris.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym chyba przez rok go nie zużyła :D. Ogólnie bardzo rzadko używam tego typu produktów :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem jak by się sprawdził na mojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie dzisiaj również na blogu BB :) tylko nie tak dobry jak ten u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się nie umiem przekonac do bb :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam inny krem bb, który działa świetnie na wypryski, ponieważ wysusza je.. chyba zrobie jego recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy produkt wart przetestowania :)

    Zapraszam na recenzję błyszczyków powiększających usta, oraz do obserwowania! :)
    http://prostozkosmetyczki.blogspot.com/2015/05/wibo-spicy-lip-gloss-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie jestem przekonana do kremów BB, nie lubię się bawić z nabudowywaniem krycia. Wolę podkład, jakiś sprawdzony. Ale wiele dziewczyn sobie chwali. Na lato może się fajnie sprawdzać, z uwagi na to, że właśnie jest lekki. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go i uwielbiam. Ten jednak nie jest najjaśniejszy, ja używam koloru 13, który jest prawie biały :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie raczej kremy BB nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiałam ;)
    Teraz wolę minerały, ale to dla Misshy zrezygnowałam kiedyś z tradycyjnych podkładów...

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się efekt, lubię takie delikatne naturalne wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo nowości u Ciebie poznaję :) Nie lubię jednak za grubej warstwy, więc tym razem nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. efekt świetny! :)
    chyba się skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam doświadczenia z koreańskimi kosmetykami, chociaż sporo pozytywnych opinii na ich temat słyszałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*