środa, 9 kwietnia 2014

Puder do kąpieli z czerwoną glinką+otul się pieknym zapachem róży i rozmarynu ;)






Zdjęcie skradłam z gogle- to jedno ponieważ nie wiem jakim cudem ale nie miałam swojego ;P






Jeśli czasami nachodzi Cię dzień ,w którym masz ochotę wszystkim pieprznąć (przepraszam za słowo) i ukryć się ,gdzie pieprz rośnie to ja Ci polecam w pełni pięknie pachnącą i relaksującą kąpiel w pudrze, który sprawi iż Twe nerwy staną się ukojone.





mieści się w średnio okrągłym, plastikowym opakowaniu, z którego bardzo dobrze wysypuję nam się puder i nie ma co się martwić iż wysypie nam się jednorazowo całe opakowanie bo tak na pewno się nie stanie ;) 
Etykietki na "słoiczku" są bardzo czytelne.

Konsystencja: Jest wprost cudowna!  Pomimo tego, że mamy do czynienia tylko z zwykłym pudrem, czyli proszkiem, który dodatkowo zawiera w sobie płatki róży to tak pięknie wygląda, że aż żal to używać. 
Kolor pomarańczowo-różany ;P


Wydajność: Niestety nasz Puder do kąpieli z czerwoną glinką jest strasznie nie ekonomiczny ponieważ  wystarczył mi tylko zaledwie na 3 razy bo aby widzieć efekty trzeba go nie co użyć i sam producent nam zaleca abyśmy go sobie nie żałowali do kąpieli.
Dlatego pomimo tak fajnego działania i zapachu to 45 zł na 3 razy średnio mi się uśmiecha....





Zapach: Zapach jest wprost cudowny i nawet, że nie przepadam za zapachem róży to, to połączenie róży i rozmarynu dla mnie było strzałem w dziesiątkę i cudownie było przeżywać całą kąpiel w pięknie pachnącej łazience. Dodatkowo płatków róży mamy tak wiele, że nawet nasza wanienka wygląda jak w jakimś salonie SPA. 
Zapach przez jakiś czas utrzymuje się na skórze po kąpieli. 

Działanie: Już sam zapach jest w stanie nas zrelaksować,a gdy dodatkowo dodamy rozluźnienie ciała i spowodowanie ,że jest ono i miękkie i gładkie to po prostu cud ;)! 




Minus: Po takiej kąpieli mycie wanny to must have ponieważ jest ona strasznie śliska! 
Dostępność: http://www.patandrub.pl/



30 komentarzy:

  1. Niestety nie mam wanny więc tego produktu nie kupię. Ale cena w stosunku do wydajności jest trochę za duża. Ale cóż, luksus - raz nie zawsze :D.
    Może kiedyś jeśli będę miała wannę wypróbuję ;)
    Obserwuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój opis aż zachęcił do wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi rewelacyjnie..gdyby nie ta cena.. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog, fajne zdjęcia :)
    Może obserwacja za obserwacje?
    zacznij a ja odwdzięczę się jak najszybciej.
    n0-p3rspeciv3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy produkt wcześniej o nim nie słyszałam więc chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki puder to na pewno fajny gadżet, sama chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy pudru do kąpieli nie używałam, ale od niedawna mam wannę i mam ochotę na takie produkty:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam nigdy pudru do kąpieli, teraz mam tylko prysznic więc troszkę cierpię;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam zapach rozmarynu, więc myślę, że ten kosmetyk by mi przypasował.

    OdpowiedzUsuń
  10. cenowo odpada, ale trzeba przyznać, że nieźle kusisz :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  11. Kąpiel? Bardzo chętnie! Tylko w brodziku muszę wyczyniać prawdziwy aerobik żeby się ułożyć. Nie wyobrażajcie sobie jak to wygląda. Katorga. Ale po remoncie już będzie wanna <3 chyba. Wtedy będę się oddawać takim glinkowym radościom.

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz słyszę o tym produkcie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze takiego czegoś nie używałam, ale zapowiada się na ciekawy produkt;)
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. mycie wanny konieczne bo nie śliska tylko czerwona :) ale i tak go uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam wanny, więc się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. za tą cenę, to i ja nie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, przydałaby mi się czasem taka kąpiel w pudrze... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cena bajońska jak na taką wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej spodobało mi się must have po kąpieli :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam coś podobnego ale nie z tej marki i malinowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*