poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Moje dwa pierwsze kremy BB, czyli- Skin79 Vital Super Plus Orange BB cream oraz Ginvera Green Tea Nude Cover BB Cream SPF30 PA++

Zacznę od mojego pierwszego, czyli SKIN79 Vital Super Plus Orange BB cream niestety mam tylko jedno zdjęcie bo nie zdążyłam zrobić reszty ponieważ  kartonowe pudełeczko zostało wyrzucone..


Kupując podkłady stawiam na bardzo dobre krycie i niestety testując co chwile jakiś drogeryjny podkład napotykałam się na same podkłady, które kryły w niezadowalający mnie sposób-dodatkowo jestem też bardzo blada i często były one dla mnie za ciemne dlatego też mając próbkę tego kremu BB i pierwszej aplikacji byłam tak zachwycona, że nie zważając na cenę i inne rzeczy go po prostu zakupiłam.
Nie będę po kolei opisywać kosmetyku jak to zazwyczaj robię tylko do razy wytyczę plusy i minusy ;).


Plusy:

1. Gęsta nie lejąca się konsystencja, która bardzo ładnie rozprowadza się po skórze twarzy nie mażąc się i nie pozostawiając żądnych plam. Pomimo swej masnej konsystencji krem BB nie jest ciężki i w żaden sposób nie jest przez naszą skórę wyczuwalny na twarzy. Nie zatyka!

2. Idealny waniliowy odcień, który wprost idealnie skomponował się z moją cerą. Gdy ujrzałam to idealne połączenie mojej skóry z  Skin79 Vital Super Plus  Orange BB cream stwierdziłam ,że musi być mój bo po raz pierwszy idealnie udało mi się dopasować krem BB, który stapia się z moja cerą.

3. Można przeczytać w opiniach tego kremu, że pozostawia on białą maskę na twarzy. Tak, tak taki  jest pierwszy efekt po nałożeniu tego kremu ale po nie całych 5 minutach ten krem wchłania się w skórę twarzy dopasowując się do naszej cery i pozostawia ją idealnie gładką.

4. Krem BB jest bardzo wydajny ponieważ nie trzeba wielkiej ilości aby pokryć nim całą naszą twarz.

5. Kryję dobrze tzn, zakrywa idealnie wszelkie zaczerwienienia i drobne niedoskonałości cery, większe w małym stopniu pokrywa.

6. Buzia ma ujednolicony kolor, jest rozświetlona, a przede wszystkim wygląda naturalnie.

7.  Wysokie filtry (50 ) zapewniają skuteczną ochronę przed promieniami UVA i UVB

Minusy:

1. Zbyt duża ilość kremu BB sprawi, że nie będziemy wyglądać naturalnie ;P

2. Bardzo słaba wytrzymałość nawet z bazą jego idealna "postawa" na twarzy utrzymuję się  od 4 do 6 godzin potem zaczyna się efekt zanikania, który ujawnia się jako pudrowy tzn na twarzy (patrząc z bliska) da się zauważyć małe kropeczki przypominające puder. Nie wygląda to źle z początku ale w tym momencie nasza idealna gładkość skóry już zanika i niedoskonałości również zaczynają być widoczne.  Po jakimś czasie ten "puder" nie wygląda już fajnie.

3. Podkreśla zmarszczki.  Zmarszczek typowo nie mam ale mam te mimiczne w obrębie oczu i niestety potrafi on tam wejść i aby tego nie było trzeba to rozsmarowywać co jakiś czas.

4. Cena: Skin79 Vital Super Plus  Orange BB cream kupiłam na allegro i wraz z wysyłką zapłaciłam 80 kilka złotych.

Podsumowując; Idealne dopasowanie się do mojej cery i krycie niestety przez bardzo krótki okres czasu i pomimo, że go bardzo polubiłam to te 4/6 godzin jak dla mnie nie jest zadowalające.

Pomimo tego nie żałuję zakupu i tak go używam, a nawet i codziennie ale stwierdzam ,że jak za taką cenę to mógłby być lepszy :) 

Osobiście już nie kupię drugi bo chce znaleźć  lepszy ale to opakowanie co mam na pewno skończę. 

Czy polecam? To już tak naprawdę na własną odpowiedzialność i dla osób o bardzo jasnej cerze (potem będą zdjęcia) na zdjęciu może tego tak nie widać ale ten krem BB jest naprawdę jasny.



Krem BB Ginvera - Green Tea Nude Cover teraz kolej na drugi krem BB, który niestety zawiódł mnie na całej i linii i jeśli chodzi o nie go to żałuję zakupu. Po pierwsze okazał się za ciemny ale w sumie to  z początku nie był żaden problem bo stwierdziłam, że jak się co nie co opalę to będzie dobry.



Kolor tego kremu BB porównałyby do brudnego beżu.


Ginvera Green Tea Nude Cover BB Cream SPF30 PA niestety ale nie kryję!  Nakładając go na twarz w małej ilość nie był on widoczny na mojej skórze ale i też nie robił kompletnie nic! Dając go zaś więcej to już było widać efekt twarz,a szyja ale zakrywał tylko drobne zaczerwienienia a o jakiś tam niedoskonałościach mogłam kompletnie zapomnieć.




Konsystencja tutaj tez jest masna i przyjemna. 

Plusem jest wytrzymałość no bo fakt faktem trzyma się na twarzy chociaż specjalnie nic na niej nie robi

Aktualnie go nie używam bo nie kryję ,a ja chciałam krycia no i kolor nie pasuję może poczekam do wakacji chociaż jak miałby kryć to już by krył , a tak to potem może tylko się dopasuję w kolorze ;P



Dodatkowo jest mało wydajny. 

Czytając opinię na temat tego kremu BB znalazłam dużo dobrych, a więc albo mi się nie podoba dlatego ,że nie dopasował się do mojej cery i nie zachowuje się tak jak powinien ale bo ja mam za duże wymagania- ale tak jeśli chodzi o podkłady i kremy BB wymagam!

Czy polecam? To już zależy tylko i wyłącznie od Ciebie :P

JA osobiście już nie kupię.

Kupiłam go na promocji w jednym ze sklepów internetowych i koszt wraz z wysyłką to było koło 60 zł. 

A teraz zdjęcia kolorów nie są idealne no ale coś tam widać hehe pogoda nie ta ;P

Z lewej mamy  Ginvera Green TEA-ciemniejszy, a z prawej Skin79  ORANGE -jaśniejszy



 


28 komentarzy:

  1. i dla tego się nie mogę nigdy na żaden zdecydować;D

    OdpowiedzUsuń
  2. To zdecydowanie produkty nie dla mnie. Nie przepadam za kremami BB i teraz również nie zmieniłam zdania :).

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem blada i zawsze mam problem ze znalezieniem idealnego odcieniu, nie za ciemnego może ten jasny by mi pasował....:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten pomarańczowy znacznie ciekawszy :) jeśli chodzi o kremy bb to lepiej zamawiać na ebay bo jest taniej ale w przypadku skin79 trzeba uważać na podróbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam z under20 i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten pomarańczowy wydaje się kolorystycznie idealny dla mnie :) jednak ja wolę aby efekt utrzymywał sie dłużej niż te 4 godziny :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ten jasny odcień bardzo by pasował, więc mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja z kolei zakochałam się z kremów bb azjatyckich jedynie w ginverze. to JEDYNY krem bb, jakiego używałam (no może poza silverem od dr jart+, ale 140zł na krem bb ciężko mi "wysupłać" ;p), który utrzymuje u mnie na twarzy efekt matu (oczywiście z dobrym pudrem matującym) przez dłużej niż 4 godziny. zwykle po godzinie wyglądam jak ciastko, bleh. jako jedyny również (a próbowałam już chyba z 10-15) mnie nie zapchał. krycie nie powala, tu się zgodzę., więc stosuję go w "lepsze dni".
    co cera to jednak inne wymagania, więc rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam skrajnie jasną cerę, nie miałam jeszcze żadnego prawdziwego kremu bb, nie potrzebuję dużego krycia więc może wypróbuję ale najpierw kupię próbki. podoba mi się wysoki filtr uv

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś mnóstwo próbek bebików i u mnie one tworzą efekt skory palacza jak ja to mowię, albo dają wręcz siwe wykończenie, albo mega żółte :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie lubie kremy BB i CC moim zdaniem to ideały na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten pierwszy i kolorem i konsystencją bardziej mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  13. No rzeczywiście drogie trochę

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam Orange, i byłby ideałem gdyby mi skórki suche nie podkreślał :(

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajnie, że napisałaś recenzję - może się przydać, ale póki co używam kremu BB z under twenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomarańczowy ma bardzoładne opakowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomarańcz jest moim przyjacielem od zawsze :D Uwielbiam ten krem bb, mam już zakupioną którąś paczuszkę z kolei. Naprawdę polecam :)

    http://yukarinosekai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. W odcieniach różnica faktycznie jest i jakoś mnie do nich nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten Skin79 mnie kusił, ale szkoda, że tak krótko się utrzymuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kuszą mnie oba kremy BB, ale zamawiałbym je tylko na E-bay. Ich cena jest wtedy 2 - krotnie niższa ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwszy raz widzę te kremy BB :) ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten pierwszy ma fajne opakowanie, takie energetyczne. Jenak nie dla mnie jeśli podkreśla zmarszczki mimiczne, wprawdzie dużo ich nie mam ,ale denerwuje mnie jak jakiś kosmetyk tak robi. Nie lubię sprawdzać co chwile w lusterku czy wszystko ok z moim makijażem. Zaś ten drugi byłby dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja sprawdzam kolejne BB kremy, bo trzeba sie natrudzic zanim sie dobry znajdzie ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*