środa, 2 kwietnia 2014

Ciekawska Magdalena zaczyna akcję ;) ! Przez 30 dni nie je mięsa!!!






Wczoraj przeglądając pewną stronę naoglądałam się kilku filmików oraz obrazków i doszłam do wniosku, że koniec z mięsem tak być nie może.! Nie będę ukrywać, że lubię zjeść dobre mięsko ale jako osoba dorosła postanowiłam się nie co zmienić i w swoją dietę wprowadzić więcej warzyw i owoców, a mięso odstawić na bok. 

Dlatego zaczynając od dzisiaj nie jem mięsa przez 30 dni-mam nadzieję, że to mi się uda aby być może nawet i wejdzie w nawyk.


Dlaczego ludzie zostają wegetarianami?
Aby zapobiec męczeniu się zwierząt?
Czy dlatego , że one czują bo są żywe?
Ale zagłębiając się głębiej to rośliny też są żywe-prawda?
Być może one też czują? 
Przecież jeśli mamy kwiatki w domu i jeśli się do nich mówi ponoć rosną jeszcze piękniejsze? 
A więc tak naprawdę to powinniśmy nic nie jeść:D

34 komentarze:

  1. Ja uprawiam wegetarianizm w formie 14/21 - czyli na 21 posiłków w tygodniu przynajmniej 14 jest bezmięsnych (jeśli jest okazja na więcej, zawsze korzystam). Dla mnie motywacją jest ekonomia i środowisko. Produkcja mięsa jest bardzo droga, wymaga masy paszy i wody. Producenci mięsa skupując zasoby zbóż na paszę podnoszą ceny bazowych produktów żywnościowych, co uderza w najbiedniejszych jak i "psuje" ekonomię. Z lat dziecięcych pamiętam, że mięso było kiedyś czymś wyjątkowym, co pojawiało się na stole w niedzielę i święta, nie na co dzień. Dlatego postanowiłam do tego wrócić. Łatwiej też o różnorodność w diecie - nagle sięga się po kasze, soczewice, produkty z fermentowanej soi, ciecierzycę, itp.

    Powodzenia z eksperymentem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ze względu na stan zdrowia nie mogę się przyłączyć do tego, ale mam nadzieję, że tobie się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też się zastanawiam, dlaczego wegetarianie wybierają akurat zwierzęta,a nie rośliny :( ale pewnie dlatego, że wtedy mogliby już jeść tylko żwir.

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto przemyśleć ...
    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia, na początku jest ciężko , szczególnie dobijają piękne zapachy z kuchni ale potem już jest co raz łatwiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zagorzałych ekologów wegetarian, mięsa nie jedzą, ale białko trzeba jakoś uzupełniać. Wcinają soję, nieświadomi, że 98% upraw soi to GMO.

    OdpowiedzUsuń
  7. powodzenia! przez parę lat mieszkałam w Turcji, tam mięso jest niesamowicie drogie i jadłam głównie warzywa - faktycznie przy urozmaiconej diecie nie odczuwa się aż tak braku mięsa :) ale nie wyobrażam sobie w ogóle go nie jeść... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę powodzenia ja niestety jestem typowym mięsożercą i raczej bez niego się nie obędę - ale tak wegetarianie jadają ryby a to przecież też żywe istoty :/ Hmmm .

    OdpowiedzUsuń
  9. od kilku tygodni nie jem mięsa postanowiłam oczyścić swój organizm z toksyn, kupiłam nawet specjalnie wyciskarkę aby pić naturalne, niesłodzone soki. przyłączam się do akcji i popieram, nawet nie brakuje mi mięsa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia, u mnie by się taka dieta nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mięso jesc muszę, bo narazie nie mogę nabiału i niczego co zawiera jego śladowe ilości.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie jadłam kiedyś mięsa niemalże rok, jednak ostatecznie ponownie zaczełam go spożywać.

    OdpowiedzUsuń
  13. No u mnie zdecydowanie by się taka akcja nie udała, bo poza mną mam jeszcze 3 facetów do wykarmienia, a samej też nie chciałoby mi się gotować :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja raczej nie zrezygnuję z mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę powodzenia :) Sama nie dołączę się do tej akcji, bo lubię mięso. I tak jem głównie to z kurczaka, no ale - mięso to mięso ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia! Ja jestem kurczakojadem, ale myślę by w przyszłości też nie zaliczyć takiej akcji, ale czekam aż pojawi się więcej owoców i warzywek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś odstawiłam mięso tak na stałe, ale po pół roku zaczęły mnie nawiedzać silne bóle głowy i osłabienie, no i wyszło, że to przez brak mięsa. I nawet zbilansowana dieta oraz produkty "zastępujące" nie pomagały. Musiałam wrócić do mięsa dla własnego dobra i poprawy zdrowia. Ale popieram wszelkie akcje wegetariańskie - im mniej mięsa, tym lepiej, choć w zasadzie nie powinno się całkowicie z niego rezygnować.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja zazwyczaj mięsa nie jadam, ale teraz musiałam przejść na dietę bezbiałkową, nie mogę jeść moich ukochanych jogurt itp. więc jakbym jeszcze odstawiła mleko to już tylko kasza, ryż i marchewka z groszkiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja czerwonego mięsa nie jem już 3 lata;) Białe w bardzo małych ilościach

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę Ci powodzenia :) Ja staram się ograniczać.

    OdpowiedzUsuń
  21. powodzenia :)
    ja bez mięsa żyć nie umiem i nie zamierzam z tego rezygnować ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Well Rozumiem że my jako zwierzęta inteligentne możemy z tego zrezygnować.. No ale przecież jakiś np. lew nie rezygnuje z gazeli tylko dla tego że jej mu szkoda... A poluję na nią i ją zdjada bo taka jest już jego natura. :) Więc dla mnie taki kompletny wegetarianizm to bzdura. Człowiek też potrzebuje mięsa tak samo jak takie dzikie zwierze. :) Choć jak kto co woli. ^^ Podziwiam twój wybór i życzę powodzenia.

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/
    (ROZDANIE NA KTÓRE ZAPRASZAM)

    OdpowiedzUsuń
  23. Życzę powodzenia. Ja ograniczam mięso już od dłuższego czasu.

    obserwuję :)
    http://pamientnikzuzu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Powodzenia i stosuj zdrowe zamienniki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Powodzenia! Ja właściwie gdyby nie kurczak nie musiałabym jeść mięsa :3 Ale, że rosnę to jednak trzeba je jeść. Zgadzam się, przecież z psami mieszkami, bawimy się, a świnki zabijamy czasem w za dużych ilościach :c

    www.ankais.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytałam wczoraj Twój post i mówię do męża, że od dzisiaj przestajemy jeść mięso... jego mina bezcenna :D :D

    OdpowiedzUsuń
  27. A koty jak zjadają myszy, to też powinny przejść na wegetarianizm? Bez przesady, taką mamy naturę. Ja jem mało mięsa, bo po prostu za nim nie przepadam, ale nie dlatego że to kiedyś była biegająca świnka. Nie, nie jest krwiożerczą bestią bez uczuć :) jasne że jakby mi postawili prosiaczka przed nosem i kazali zrobić sobie z niego obiad to bym prędzej głodowała. Ale nie trzeba od razu rezygnować całkowicie.
    A to wszystko nie zmienia faktu, że skoro tak zdecydowałaś to pozostaje mi tylko życzyć powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem wegetarinką od 5 lat i weganką od 2 :D czyli w sumie 7 lat nie jem mięsa. Cera ładniejsza, włosy i paznokcie szybciej rosną, z figurą różnie bywa bo jestem uzależniona od makaronów i mieszkając w Hiszpanii jem zbyt późno kolację, ale wyniki mam super i nie skarżę się na żadne dolegliwości. Jem ze świadomością, że nie zabiłam żadnego żywego stworzenia. Rośliny? Nie mają układu nerwowego. Czyli wiadomo.
    Polecam gorąco dietę wegetariańską, bedziesz miała trudno nie tylko na zapachy, ale też na LUDZI !! Taka prawda niestety istoty nieświadome i UZALEŻNIONE od jedzenia mięsa będą Cię atakowały, nie przejmuj się tym.. do zatrutego powietrza też się człowiek przyzwyczaja :)

    powodzenia i służę pomocą :)

    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam, jestem Karolina, muszę potwierdzić, że nadzwyczaj frapująco opisujesz swojego bloga, niezwykle ochoczo na niego wstąpię bezsprzecznie jeszcze nie raz, pozdrawiam Cię, buziaki !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*