piątek, 24 kwietnia 2015

Idzie wiosna, a więc dbamy o stópki :D


Jakiś czas temu wspominałam o innej maseczce na stopy TUTAJ , a dziś wspomnę o drugiej, która nie licząc producenta (tym razem MISHA) nie różni się niczym więcej:) 



W saszetce, znajdziemy parę białych skarpetek, w których to znajdziemy maskę na stopy. Nie da się pomylić ten kosmetyk z niczym innym bo już samo opakowanie wskazuję nam na co ta maseczka jest przeznaczona. 


Nasze skarpetki są zrobione z bardzo trwałego tworzywa, a więc nie rozerwą nam się przy byle lepszym pociągnięciu nie licząc miejsca, które jest specjalnie naznaczone aby rozerwać i  móc wsadzić tam stópki. 


Działanie:

Bardzo dobre:)
Te maseczki na stopy są idealne dla leniwców, którzy nie zawsze pamiętają o tym aby nasmarować stopy kremem ,a taka duża dawka nawilżenia w masce sprawi ,że nasze stopy będą gładkie i miękkie przez dłuższy czas. 


To już moja druga para takich "maskowych skarpetek" i na pewno nie ostatnia;) 

26 komentarzy:

  1. A to widzę jakieś chińskie. Gdzie je zamawiasz/kupujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam Ci odnośnik do posta, gdzie jakiś w sklepach kupuję:)
      Ps. Są to zazwyczaj kosmetyki Koreańskie...:)

      http://magicwordcherry.blogspot.com/2015/02/zaczynamy-tydzien-z-azjatyckimi.html

      Usuń
  2. Przydalaby mi się taka skarpetkowa maseczka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam pojęcia dlaczego, ale ten zabieg zawsze wydawał mi się bolesny ;___;
    Nigdy nie próbowałam...

    http://cute-world-by-iris.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam skarpet z SB ale jeszcze ich nie uzywałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też niedługo taki wpis się pojawi, tylko czekam, aż skóra przestanie mi schodzić, aby móc uwiecznić efekt po. Ja swoje skarpetki kupiłam w Hebe, z tą różnicą, że były złuszczające właśnie, a nie tylko pielęgnacyjne. Jestem zadowolona. Teraz mam stopy gładkie jak pupa niemowlaka ;) Ale dla utrzymania efektu z chęcią w przyszłości sobie kupię takie jak masz Ty. Trzeba dbać o stopy zawsze, a szczególnie jak nadchodzi czas ich odsłaniania. Pozdrowieńka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze przypominasz mi, żebym dbała o stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie wiem co mam za skórę stóp... ale ani kremów ani niczego nie muszę stosować ;) jedynie dezodoranty używam... ;)
    żebym tak miała wygodnie z resztą ciała... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem leniwa, więc te skarpety są jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w końcu wypróbować takie skarpety :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawią mnie te skarpety od długiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę wypróbować.Od dłuższego czasu już planuję;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To coś dla mnie, bo ja ciągle zapominam o stópkach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje stópki się teraz złuszczają ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałoby się zadbać o odnóża :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi by się takie przydały :) Czasami kompletnie zapominam o stopach :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz widze taką maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę w końcu kupić sobie jakąś skarpetową maskę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. obowiązkowo muszę przed wakacjami zastosować :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzeba zacząć dbać o stopy, ja bardzo lubię Masło Shea ale nie zawsze mi się chcę smarować stopy :P Lenistwo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Co to za cudo?
    O stópki najlepiej dbać cały czas, a nie tylko na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*