czwartek, 16 kwietnia 2015

[It's SKIN] Power 10 Formula YE Effector- krem wodny (serum) do twarzy zawierający ekstrakty drożdżowe...


Już od tamtego roku była mała fala na sera marki Koreańskiej  
It's SKIN, a więc nie mogłam i ja ich nie przetestować:) 
Ostatnio pisałam o  Power 10 Formula VB Effector-kontrola wydzielanego sebum, a dziś o serum, który posiada drożdże, które bardzo dobrze wpływa na naszą skórę twarzy.  Napisze, gdzie je kupiłam bo ta strona ma naprawdę konkrecyjną cenę tylko 47 zł jeśli porównać jest z innymi cenami sklepów (nie będę podawać linki) mają o wiele taniej niż te wszystkie inne reklamowane sklepy z azjatyckimi kosmetykami. JA kupuję na http://azjatyckizakatek.pl/



Serum znajdziemy w szklanej buteleczce, której szkło jest na tyle grube, że przy pierwszym lepszym zderzeniu buteleczka nam się nie stłucze.  Na buteleczce mamy etykietkę ze składem w wersji dla nas czytelnej, a resztę hmm zdań raczej nie odczytamy..:)


Serum nakładałam na twarz rano i wieczorem. 
Aplikacja jest bardzo wygodna i przyjemna bo mamy do wykorzystania pipetkę, dzięki której odpowiednią ilość serum nałożymy na siebie (2-4 kropelki).  


Konsystencja jest z jednej strony lekka, a z drugiej lekko tłusta.
Napisałam, że serum stosowałam rano ale tylko w tedy, gdy wybierałam się, gdzieś później dlatego ,że serum zostawia delikatną tłustą powłokę, która szybko się wchłania ale i sprawia, że czasami można się po niej świecić dlatego nie do końca nadaję się na dzień...ale bardzo fajnie nawilża i można dać go przed kremem matującym...


Jeśli chodzi o zapach jest on lekki i przyjemny (szybko się ulatnia) ale na pewno nie czuć w nim drożdży. 


Działanie:
+ bardzo fajnie nawilża skórę twarzy (lepiej niż nie jeden krem)
+ delikatnie koi podrażnienia 
+wspomaga walkę z bliznami ale jako produkt pomocniczy 
+regeneruję skórę
+ serum jest wydajne o dziwo bo starczyło mi na ponad miesiąc ;)
wcześniejszy miałam krócej chyba, że nauczyłam się  już  je lepiej aplikować...


Minusy:
-czasami pozostawia tą tłustą warstwę i powoduje świecenie...

22 komentarze:

  1. Mam to serum i bardzo lubię nakładać je na noc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jak by się u mnie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham wszelkiego rodzaju serum:) ( nie umiem tego za chiny odmienic) hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum jak najbardziej mówię mu tak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znalam tego serum, musze wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nawilżenie skóry to to czego teraz potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie używałam bym na wieczór, żeby się nie świecić w dzień :) Nawilżenie zawsze w cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. CIekawi mnie ten ekstrakt drożdżowy;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja s kosmetykami do twarzy nie eksperymentuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś wersję z wit c i byłam mega zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam go, ale mnie nie zachwycił ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam fioła na punkcie produktów typu serum, ale tego kompletnie nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy produkt. Lubię takie "egzotyczne" specyfiki do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*