czwartek, 8 stycznia 2015

Moje dwa tuszowe buble ;P

Witam was drogie dziewczęta. Wskoczyłam na chwileczkę bo muszę iść z pieskiem i lecieć do pracy ale, że mam do opisania dwa tusze, które się u mnie nie sprawdziły, zatem długie to nie będzie....


Oba tusze, czyli z RIMMELA i EVELINE dostałam na spotkaniu blogerskim. 


Oby dwa prezentują się bardzo okazale, a ich szczoteczki również przypadły mi do gustu. Tylko co z tego jak żaden nie sprawił, że moje rzęsy wyglądały cudnie ;D


Obojętnie, którym tuszem z tej dwójki zaczęłam malować rzęsy wyglądał one tak jakby w ogóle ich nie malowała.


Zero wydłużenia, pogrubienia, zagęszczenia itp. 
Plus; brak sklejonych rzęs :D 


Jeśli chodzi o tusze to jestem strasznie wymagająca i nie zadowalam się byle czym zatem te dwa są u mnie na minusie u trafiają do bubli.

Czy u was spisały się one lepiej?

33 komentarze:

  1. Ja jeszcze ani jednego nie próbowałam, ale aż się boję :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Eveline jeszcze nie używałam ale jeśli chodzi o Rimmel to mam na razie podobne zdanie. Mam nadzieję, że jak trochę się zagęstni to będzie lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam ich- szkoda, że nie pokazałaś jak na rzęsach wyglądają. Czytałam wiele recenzji o Wonderfull'u, były raczej średnie, parę dobrych, parę złych, ale na rzęsach w niektórych przypadkach wyglądały świetnie. Dużo zależy od cierpliwości i umiejętności :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat nie używałam żadnego z pokazanych przez Ciebie tuszy - i szkoda ze się u Ciebie nie sprawdziły :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Rimmela tuszy nie cierpię...
    A ten drugi ma moja siostra i jej rzęsy wyglądają bardzo fajnie, na sobie nie próbowałam bo wielkość szczoteczki mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  6. myślałam, że te tusze są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tych tuszów i może, to lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie lubię jakoś kosmetyków ani rimmel ani eveline, a jeśli chodzi o tusze to nie miałam żadnego z nich ale długo nie mogłam znaleźć naprawdę dobrego który będzie mi odpowiadał w stu procentach.
    no ale znalazłam, pisałam tutaj: http://naturalne-weganskie-kosmetyki.blogspot.com/2014/11/najlepszy-tusz-do-rzes-ever-its-long_25.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Przynajmniej jeden plusik jest :o) ale szkoda, że się nie sprawdziły :o(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten z rimmel i rzeczywiście jest kiepski. Dostałam go w prezencie, ale już się nie polubiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  11. znam ten od Rimmela i strasznie go nie lubię ;/ skleja rzęsy i okropnie się lepi i odbija :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tylko ten z rimmela i może dla mnie bublem nie był, ale też nie dawał spektakularnych efektów ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam ten pierwszy i u mnie też okazał się jednym wielkim bublem

    OdpowiedzUsuń
  14. Rimmela jeszcze nie używałam, ale eveline robi u mnie mega efekt. Rzęsy są pogrubione i wydłużone

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten z Rimmela miałam i u mnie nie akurat nie dostałby najgorszej oceny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy mnie nie kusi a tusz z Eveline mnie kusi, spotkałam same pozytywne opinie o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam ich jeszcze, ale również jestem wymagająca jeśli chodzi o tusze, także u mnie też mogłyby się nie sprawdzić. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Korzystałam z tuszu RIMMEL i się zgadzam. Ładnie wygląda jako opakowanie, ale bez większego szału w zastosowaniu c:

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam, ale opakowanie i szczoteczka wyglądają przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja z tuszami również jestem cholernie wymagająca... gdyż, peszek taki, że Bóg nie obdarował mnie rzęsami ani gęstymi, ani długimi :) lecz kiedy znajdę zadowalający mnie tusz, trzymam się go wytrwale i uparcie :) kiedyś był to jakiś Astor, świetny i stosunkowo niedrogi, bo zaledwie 35zl, lecz kiedy go odkryłam, nagle niedlugo potem przestali go produkować! po długich ponownych poszukiwaniach odnalazłam swój kolejny ulubiony w internetowym sklepie firmy FM. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O tym z Rimmela słyszałam wiele złego, na pewno go nie kupię...
    Właśnie założyłam nowego bloga, zapraszam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja się nie maluję, więc wypowiadać się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam ich, ale Rimmelka chce wypróbować, bo spotykam się z różnymi opiniami :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam rimelka i mówię mu stanowcze nie! co do eveline nie miałam nie probowałam, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam ten pierwszy tusz i nie mogę jakoś poradzić sobie z tą wielką szczoteczką :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*