sobota, 31 stycznia 2015

Krem do rąk rozjaśniający przebarwienia skórne


Do wielkich przebarwień na dłoniach mi daleko ale patrząc na dłonie mojej mamy, czy nawet babci mogę rzec, że przebarwienia mogą nie być mi  obce. Moja mama nie ma ich dużych aczkolwiek u nas w  rodzinie na wierzchniej części dłoni koło kciuka pojawiają się maleńkie kropeczki.
Ja osobiście mam ich kilka, które są nie widziane przez osoby z zewnątrz bo to trzeba wiedzieć ,że są-taka nasza uroda...



Stosując krem do rąk rozjaśniający przebarwienia skórne nie myślałam, że może mi on w jakiś sposób na te mini plamki pomóc...
Jakież było moje zdziwienie, że pomimo tego, że stosowałam go góra dwa razy dziennie przez miesiąc plameczki zaczęły delikatnie blednąć...
Nie było to wielkie WOW  zatem nie wiem jakby sobie poradził z większymi przebarwieniami ale na pewno zaczął działać na moje. Myślę, że nadaje się jako ochrona przed plamkami na przyszłość...


Niestety nie stosowałam go często i nie wiem czy dalej będę to robić ponieważ okropnie śmierdzi!! 
Dodatkowo pozostawia na dłoniach tłusty film i nie ważne, czy nałożymy mało, czy dużo kremu na dłonie. 


Ogółem rozprowadza się bardzo dobrze ale problem jest z wchłanianiem i okropnym zapachem....


Nie sądzę, że bym do niego powróciła.
Miałyście go?
Jak się u was sprawdził? 



Produkt przetestowałam, dzięki http://www.biobeauty.pl/ 

18 komentarzy:

  1. Nie lubię czekać długo aż krem się wchłonie, a jeszcze jak śmierdzi to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie on się wchłania bardzo szybko i nie mam tłustych rąk, pewnie zależy to od skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta tłusta powłoka na dłoniach mnie zniechęciła. Sama nie mam przebarwień, ale znam osobę, która na nie narzeka. Wspomnę jej o tym kremie, nie zapominając o Twoich uwagach. Niech sama podejmie decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam przebarwień na dłoniach, więc i tak bym nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie mi nie jest potrzebny, bardziej by mi się przydał jakiś krem, który rozjaśni mi rany, które mam po kocie, nawet po tych zagojonych zostały mi jakieś blizny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na razie go nie potrzebuję ale dla mojej babci pewnie byłby dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zapach moim zdaniem jest do zniesienia, ale ten film i długo sie wchlania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach i wchłanianie kompletnie go skreślają ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze jest się czasem dowiedzić jakie produkty się nie sprawdzają :)) Tych z brzydkim zapachem nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wyobrażam sobie, żeby dłonie mi śmierdziały pd kremu, fu

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ma faktycznie tak kiepski zapach to myślę że sama nie dałabym rady go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiepski zapach przekreśla krem na starcie :c

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu :)
    Anru

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używałam jeszcze tego kremu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*