wtorek, 6 stycznia 2015

5 W 1 TOTALNA REGNERACJA PAZNOKCI od KillyS. Aktualnie mój numer jeden w dbaniu o paznokcie.



Produkty marki KillyS już nie jeden raz mijałam w drogerii ale nie kusiło mnie aby je zakupić ponieważ nie słyszałam o nich od znajomych, ani nigdzie o nich nie przeczytałam zatem nie brałam je nawet pod uwagę tym bardziej, że już nie wierzyłam w cud, który sprawi iż moje kruche, łamliwe, miękkie, rozdwajające się paznokcie zaczną żyć.  
Na moje wielkie szczęście wybrałam się na spotkanie blogerskie, dzięki, któremu mogłam osobiście poznać tą markę i jej produkty. 


Odżywka 5 w 1 odbudowa i regeneracja sprawdziła się na moich paznokciach idealnie tzn, utwardziła ona na tyle moje paznokcie, że się nie rozdwajają, nie łamią przy lekkim uderzeniu, a przede wszystkim nie są miękkie.
A co najważniejsze nie pękają od środka!! 
W końcu mogę cieszyć się długimi i zdrowymi paznokciami.

Jak jej nie kochać za jej drogocenne działanie?


Odżywkę stosowałam minimum dwa razy w tygodniu i zazwyczaj jako bazę pod lakier, czyli przed każdym malowaniem płytki paznokciowej nakładałam odżywkę, która szybko schnie i przy okazji wygładza płytkę. 
Jak widzicie nic specjalnego nie robiłam. 
Przez pierwszy tydzień nie działo się nic, ale już w drugim zauważyłam ,że płytka jest twardsza, oczywiście dalej paznokcie się łamały ale już ich rozdwajanie było mniejsze. Spektakularne efekty zauważyłam po miesiącu i to tak przypadkiem, gdy zdałam sobie sprawę ,że mam już dość długie paznokcie, całe, mocne i nierozdwojone. 



Ogromny plus za działanie, opakowanie wygodne w użyciu, pędzelek normalny-stwierdziłabym ,że standardowy. 
Niestety odżywka posiada jeden ogromny minus!
Śmierdzi przeokropnie!
Zapach kojarzy mi się z takim najtańszym zmywaczem do paznokci tylko, że śmierdzi 100 razy gorzej. Na całe szczęście zapach się ulatnia po pomalowaniu płytki ale w trakcie czuć smrodek...

Miałyście?
Lubicie?
A może macie inną sprawdzoną odżywkę?

26 komentarzy:

  1. świetny post!

    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdzie ją kupujesz? ja z odżywek lubię 9w1 z eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz widzę tą odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jej, zostałam przy mojej z Eveline :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że okazała się skuteczna przy regularnym stosowaniu :) ja teraz testuję z Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajnie że ta odżywka się u Ciebie spradziła !

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzieś już widziałam ich produkty ;) ja mam odżywkę z la Rosy i jedna w kolejce z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przyznam się, że nie znam tej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy jej jeszcze nie stosowałam ale widzę ,że warto <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ale jeszcze nie używałam bo próbuję wykończyć Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też zawszę tę firmę jakoś omijam w drogeriach, a tu warto się przy niej zatrzymać! :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam dotąd styczności z ta firmą, ale jak tylko pojawią się ponownie problemy z paznokciami to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda, że śmierdzi, ale najważniejsze, że działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej odżywki, ale miałam jakiś utwardzacz chyba z tej firmy i był bardzo dobry ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam ale przyda mi się nowa odżywka bo obecna nie koniecznie mnie zadowala..

    OdpowiedzUsuń
  16. śmierdzi i nie można obgryzać, rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  17. moim paznokciom to chyba już nic nie pomoże. nie miałam jeszcze niczego z KillyS

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy produkt, mam utwardzacz tej firmy i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam jeszcze o tej odżywce i masz racje nigdzie o niej nie przeczytałam.
    hm... może warto spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapach da się przejść jeśli działanie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super, że się sprawdziła :) Ja jeszcze nic nie miałam z tej firmy - będę mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio skończył mi się bezbarwny lakier.
    Mi zapach raczej nie powinien przeszkadzać, więc mogę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy o niej nie słyszałam, ale z chęcią wypróbuje, mam nadzieje, że się z nią polubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*