wtorek, 2 lipca 2013

Co przeczytałam w czerwcu ?

Chociaż lipiec zaczął się już na dobre ja jeszcze napomnę co udało mi się przeczytać w zeszłym miesiącu. A teraz wam się do czegoś przyznam...
Ubzdurało mi się, że czerwiec ma 31 dni i wczoraj jak dla mnie nie był pierwszy lipca tylko 31 czerwiec-w domu wszyscy się ze mnie nabijają i  pytają się skąd ja ten jeden dzień dodatkowy wzięłam ;)

Zimny płomieńAutor:

Moja opinia: 

Jak dla mnie świetna książka.
Jak to bywa w opowiadaniach są lepsze i gorsze ale jak najbardziej możemy w nich wywnioskować ulubienie do śmierci naszego pisarza, który jak wiemy popełnił harakiri. Przecież w jednym z opowiadaniu tak wspaniale, a zarazem zmysłowo opisał samobójstwo małżeństwa.
Czułam się dziwnie czytając o samobójstwie/ śmierci z takim spokojem=bez strachu.  Może to jest jakaś koncepcja na życie :P?
 
Koniec świata i hard-boiled wonderland

Haruki Murakami postanowił zmierzyć się z gatunkiem science-fiction. Narrator i zarazem główny bohater książki jest ostatnią żyjącą ofiarą eksperymentu, który polegał na wszczepieniu do ludzkiego mózgu elektrody rozszyfrowującej zakodowane tajne informacje. Eksperyment spowodował, że bohater posiada jak gdyby dwie świadomości. Powieść została skonstruowana tak, by pokazać dwa równoległe światy, w których żyje narrator: rozdziały, których akcja rozgrywa się w różnych miejscach, napisane różnymi stylami, przedstawiają na zmianę przeżycia obydwu „ja” postaci. Na początku, kiedy nie jeszcze nie wiemy dokładnie, o co chodzi, wydaje się, że historia ma po prostu dwóch bohaterów, z jakichś powodów opisanych w jednej książce. Dopiero później pojawiają się elementy, wspólne obu opowieściom, dowodzące związku między nimi. Takim elementem są na przykład nieziemskie wizje płaczących, jarzących się czaszek jednorożców – magiczne motywy są dla twórczości Murakami bardzo charakterystyczne.


 Tańcz, tańcz, tańcz

Trzydziestoczteroletni bohater to wolny strzelec, dziennikarz piszący na zlecenie. Nie potrafi sobie ułożyć życia: rozwiódł się z żoną, czuje się samotny i opuszczony. Nękają go sny o hotelu Dolphin, w którym przed laty mieszkał ze swą przyjaciółką Kiki – luksusową call girl. Kiki zaginęła bez wieści, a teraz w snach wzywa go do tamtego hotelu. Haruki – nasz bohater – wraca do hotelu Dolphin, który przeszedł zaskakującą transformację z obskurnej nory w luksusowy hotel. Tam, próbując wpaść na trop Kiki, wkracza w inny świat mieszczący się na 16 piętrze budynku, świat równoległy, który jest dla niego jedynym realnym. W hotelu poznaje też recepcjonistkę, Yumiyoshi, która przeżyła podobne doświadczenie i w której Haruki się zakochuje. Jedynym śladem Kiki jest film, w którym zagrała epizodyczną rólkę u boku kolegi Haruki z gimnazjum. Prowadząc swe prywatne śledztwo w sprawie zaginionej, przeżywa jedną przygodę po drugiej i poznaje wiele fascynujących osób. „Tańcz, tańcz, tańcz” to połączenie tajemniczości, rzeczywistości ze światem nierealnym i mistycyzmu. Fantastyczna narracja, bogate portrety bohaterów i doskonały, gawędziarski styl, w czym Murakami jest niezawodny

Moja opinia:

Dlaczego jedna opinia, a dwie książki?  

Bo co do powyższych książek to mam mieszane uczucia bo z jednej strony oby dwa tytuły mają ciekawą powieść i inne zdarzenie ale te dwie pozycje bardzo ale to bardzo są wspólne.  

Chodzi mi o to, że w tych dwóch książkach jak dla mnie występuje ten sam jeden bohater-cechy wspólne?:
-ten sam wiek
-to samo upodobanie muzyczne
-lubią jeść/gotować
-piją whisky hmm w tern sam sposób  

itp dużo tych takich podobieństw  

Na kolejne książki autora nie natrafiłam być może jeszcze kiedyś jakieś znajdę i będę miała okazję  przekonać się,  czy bohaterzy są inni ;P 
 
"Kroniki marsjańskie" -klasyczna już pozycja w amerykańskiej literaturze fantastyczno naukowej, są drugą z kolei książką Raya Bradbury'ego uważanego na zachodzie jednego z mistrzów tego gatunku literackiego.
Napisane w formie opowiadań "Kroniki" mają bardzo wyraźną nadrzędną koncepcję kompozycyjną. Relacjonuje w nich autor historię podboju Marsa przez ludzi w latach 1999-2026. W swojej wizji tej kolonizacji daje Bradbury wyraz głębokiemu zniechęceniu i oburzeniu wobec szaleństw współczesnej cywilizacji amerykańskiej.

Moja opinia:

Dziwne to heh :) 

Ps.
 Wiecie o tym ,ze avon szuka testerek? 
Więcej informacji znajdziecie na  np moim FB

27 komentarzy:

  1. Zazdroszczę ci zapału do czytania x.x Pozycje Murakamiego wyglądają bardzo interesująco! Ja miałam styczność tylko z Norwegian Wood :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo ale książek przeczytałaś :) Te "kroniki..." mam gdzieś w domu ale przechodziłam obojętnie :)

    A co do Avonu... nigdy wiele z niego nie miałam, więc może spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. aa, ja całego murakamiego kocham miłością bezgraniczną! i nawet te podobieństwa bohaterów jestem w stanie mu wybaczyć (ma z tym problem ;p). jego książki po prostu mnie tak niesamowicie wciągają.

    OdpowiedzUsuń
  4. książki prezentują się naprawdę fajnie^^niestety w tym roku mój spis przeczytanych książek jest naprawdę króciutki >.< Widzę, że czerwiec spędziłaś wśród książek~tak trzymaj!
    Pozdrawiam IU

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie się też tego trochę nazbierało, bo wyznaję zasadę: bez czytania ani rusz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią też bym coś poczytała,ale nie mam czasu ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. nie czytałam tych książek trochę nie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja w czerwcu jedyne co przeczytałam to chyba Kordiana...... xD
    a teraz "Klub miłośniczek czekolady". Grr, dawno nic nie czytałam, do czego nikt by mnie nie zmusił...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam nic z tego.
    Dużo czytasz, ja od połowy czerwca jedną książkę męczę, i wymęczyć nie mogę. Zaraz może poczytam :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pozycje!! Książki są eksra. Ja mam kupione ale nie czytałam z powodu sesji... Cóż życie *.* ale jeszcze zdążę :D Hee w Japonii wielbią i uważają za odwagę popełnienie samobójstwa, u nas to tchórzostwo, ucieczka przed odpowiedzialnością życia tam robi się to dla honoru. Jejj^.^ chcę sobie przeczytać twoje dziełka :D Ehh nie wiem czy zrobię foty :*

    OdpowiedzUsuń
  11. również uwielbiam czytać i w czerwcu przeczytałam ponad 20 książek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wlasnie sama musze pocztac pare ksiazek pana Haruki Murakami,teraz czytam ksiazke o nim hihi,wlasciwie powinnam zrobic wpis ale tak mi sie dluzy lub cos innego jest wazniejsze. Ah te zalegle ksiazki do opisania ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo książek przeczytałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w końcu muszę się wziąć za czytanie ;)

    Zapraszam do mnie. Odnawiam bloga. Wracam do bloggowania i potrzebna mi zachęta. Miło byłoby, gdybyś zostawiła ślad po sobie na moim blogu ! :-)
    http://n0thiingg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe recenzje :) Ja nie długo znowu muszę wybrać się do biblioteki bo powoli kończą mi się "zapasy"... książek :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam twój zapał do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty masz rzeczywiście manię na te książki! Dogadałabyś się z moim bratem ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam jeszcze "Koniec świata i hard-boiled wonderland" ale na pewno to ogarnę po przeczytaniu "Tańcz Tańcz Tańcz". Po pierwsze "Tańcz Tańcz Tańcz" jest kontynuacją książki "Przygoda z Owcą" dlatego jest tam ten sam bohater nawet scena z hotelu pod delfinem jest taka sama ponieważ ten bohater wcześniej tam był z kobietą o pięknych uszach w której się zadurzył i która znikła bezpowrotnie z niewiadomych przyczyn. :D Ale polubiłam "Przygodę z Owcą". Jeśli chcesz innego bohatera to przeczytaj "Suptnik Sweetheart" albo "Po zmierzchu". Jest jeszcze "Kawka nad morzem" której nie jestem pewna czy jest tam ten sam bohater ale nie wydaje mi się.. i 19Q4 czy jakoś tak :)

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę się wreszcie wziąć za twórczość Murakamiego, o której to ciągle słyszę same pozytywy, choć niestety te podobieństwa, o których wspominasz nieco odstraszają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurcze nawet się z takowymi książkowymi pozycjami jeszcze nie spotkałam ja póki co męczę thillery medyczne i takie tam bzdury :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o fajnie :) dużo ich :)
    o nawet nie wiedziałam, że taką akcje robi Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zimny Płomień bardzo mnie zaciekawił i na pewno kiedyś sięgnę po te ksiązkę. Na mnie czeka teraz "Kronika Ptaka Nakręcacza" :) Aktualnie czytam "Czarny Koktajl" Jonathan'a Carroll'a ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. ja się do czytania nie mogę zmobilizować, wolę pisać. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*