wtorek, 30 lipca 2013

Peeling i maska do stóp w saszetce od EVELINE



Za nim przejdę do opisania poszczególnie peelingu i maski do stóp to najpierw chciałam wam zdradzić, dzięki komu mogę testować ostatnio kosmetyki z firmy EVELINE, a więc już teraz możecie się domyślić, że jest ich kilka, a dokładnie to 5.

Czy znacie portal/stronę- kto jak woli http://www.udziewczyn.pl/ ?
jeśli nie!
To musicie to jak najszybciej  nadrobić.
Dlaczego? 
Na tym portalu znajdziecie wiele ciekawych artykułów dotyczących przeróżnych zagadnień, czy to mody, życia, kosmetyków itp
Znajdziemy tam również i wiele interesujących konkursów, a ostatnio nawet możliwość testowania kosmetyków!
I tak właśnie ja-Ciekawska Magdalena załapała się na testowanie kosmetyków :)
A więc jeśli są jeszcze jakieś inne chętne blogerki na takie coś to zapraszam na aktualnie zbieranie testerek hi hi
Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

Koniec! :)
Ja już was więcej męczyć nie będę.

Teraz przejdźmy do naszego małego kosmetyku :)
A zaczniemy od kroku pierwszego ,czyli peelingu do stóp. 




Peeling znajduję się w maleńkiej saszetce, która jest identyczna jak wiele saszetek jednorazowych maseczek do twarzy.
 Zarówno z przodu jak i z tyłu znajdziemy informację w naszym języku dotyczące produktu, czemu służy jak go używać i jakich efektów mamy się po nim spodziewać.

Peeling jest przezroczysty, a jego kryształki bardzo ale to bardzo maleńkiej i w małej ilości.
Jeśli zaś chodzi o ilość samego produktu w saszetce jest go dosyć dostateczna ilość, a więc bez problemu starczy nam on na dwie stópki przy jednorazowym zastosowaniu. 


Zapach jest dosyć specyficzny, a nawet bym powiedziała, że lekko ziołowy.
Przy wmasowywaniu peelingu w stopę wyczuwałam zapach szałwii.

Związku z tym , że peeling ma bardzo skromne kryształki to jest to z niego średni zdzierak. 

Tam gdzie stopa potrzebuję mocnego zdzieraka i pozbycia się naskórka od tego kosmetyku  nie dostanie to czego pragnie ale jeśli stopka ma małe wymagania zostanie ona zaspokojona i będzie się cieszyć gładkością i miękkością.  

Stosowanie:
Na lekko zwilżone stopy lub suche wcierać peeling.





Podsumowując: 
Jestem średnio zadowolona z tego peelingu do stóp. 

Teraz kolej na maskę.
Krok dwa.





Opakowanie maseczki nie różni się wiele od saszetki peelingu do stóp jedynie co to kolorem.
Peeling znajduje się w zielonej saszetce, a maska w niebieskiej. 

Maseczka jest białego koloru, a jej konsystencja lekko zbita-bardzo dobrze rozsmarowuje się ją na stopach.  Zapach jest tak delikatny, że po otwarciu natychmiastowo zanikł. 
Ilość kosmetyku w saszetce  jest wystarczająca, a nawet resztkę mogłam wmasować w moje dłonie. 





Maseczka dosyć szybko wchłania się w stopę pozostawiając ją gładką.
Muszę przyznać, że działanie maseczki jest o wiele lepsze od zwykłych kremów do stóp ponieważ efekt wygładzenia stópek widać już po pierwszym zastosowaniu.


Podsumowując: W tym duecie maseczka do stóp bardziej przypadła mi do gustu.

Czy któraś z was miała ten duet?
Jak się on spisał na waszych stópkach?

25 komentarzy:

  1. tylko ta maseczkę bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie widziałam nigdy tego peelingu i maski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, szkoda, że peeling nie spodobał Ci się.
    Potrzebuję czegoś dobrego na moje stópki : ) jedyne co przychodzi mi na myśl to peeling cynamonowy, ale wiele roboty z nim.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratki testów, a moje stopki po całym dniu chodzenia na bosaka jednak potrzebują tarki, choć maseczka by im się przydała.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie miałam ale mam zamiar sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam inny duet do stóp:)
    Tego nie próbowałam,ale szkoda że się tak średnio sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzisiaj użyłam tego duetu i szczerze mówiąc jakoś nie jestem zadowolona ;) Inne duety tego typu z Eveline są o niebo lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam z Perfecty taki duet ;) tego nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze tego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oo, miałam okazję też to testować i jego brata w postaci peelingu i maseczki do rąk. Zdecydowanie ta do stóp bardziej przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam do czynienia z tym duetem

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam, ale chyba również nie użyję :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten duet,ale jeszcze nie używałam. Jestem ciekawa czy nasze opinie będą podobne :D

    OdpowiedzUsuń
  14. o koniecznie muszę kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę kupić i sama ocenić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. znów u Ciebie jakiś produkt któreg zupełnie nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już różne peelingi stosowałam do stóp, ale pumeksu czy tarki to one niestety nie zastąpią - traktuję je bardziej jako dopełnienie pedicure :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam kosmetyki do pielęgnacji stóp! Jednak tej maski jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze tego duetu. Szkoda, że peeling taki słaby...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie miałam nigdy produktu do stóp od Eveline, ale chyba trzeba spróbować, moim na pewno się to przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie miałam :C

    http://dusza-marzycielki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*