piątek, 15 lutego 2013

Maseczka z MARION oraz małą próbka ;)




Wczoraj naszła mnie mała ochota na maseczkę nawilżającą, a wiec poszperałam wśród swoich kosmetyków i znalazłam ;D

Maseczkę tą nakłada się na twarz, a następnie pozostawia na 15 minut do wchłonięcia po czym resztę maseczki ściera się wacikiem od razu tu wam się tutaj przyznam,że nie przepadam ta tego typu maseczkami wole je albo całkowicie zmyć z twarzy lub ściągnąć.









Nałożywszy maseczkę na twarz nie minęła chwila, gdy zaczęły mnie szczypać policzki jednak stwierdziłam ,ze to pewnie potrwa tylko chwilkę. Nic mylnego po jakimś czasie zaczął szczypać mnie i podbródek, a później i czoło.
Wytrzymałam tak 10 minut w końcu się wkurzyłam i poszłam z myć maseczkę z mej twarzy!
Po zmyciu maseczki miałam na szczęście tylko lekko zaczerwienione policzka.









Czy były jeszcze jakieś inne efekty??
Moja cera była lekko nawilżona.

Konsystencja maseczki jest kremowa, koloru białego., zapach dziwny powiedziałabym ,ze połączyły się w nim wszystkie zapachy składników, które ta maska w sobie zawiera.

Maskę możecie znaleźć tu http://www.marionkosmetyki.pl/


Podsumowując; Więcej do tej maski nie wrócę.





Jakiś czas temu wspominałam wam o tym, że dostałam próbki od http://www.japan-cosmetics.pl/ jak na razie ich strona działa bez zarzutu ;P

Jedną z próbek zdarzyłam już dobrze przetestować ;)













W saszetce znajdziemy kosmetyk, który ma na celu oczyszczenie naszej twarzy z pozostałości z naszego makijażu.
Jedna próbka starcza na 3 razy, a próbek mamy 3 ,a więc spokojnie przez 9 dni możemy używać egzotycznego produktu ;)








Serum to jest bardzoo oleiste wystarcza go niewiele aby rozsmarować go na twarzy po czym namoczyć wodą i na końcu spłukać.
Zmywa prawie dobrze....
Czarnej kredki, tuszu do rzęs czy eyelinera się nim nie pozbędziemy ,a więc i tak trzeba zmyć makijaż oka.







Po umyciu buzia jest oczyszczona i naoliwiona-tak to dobre określenie dotykając naszej twarzy czuć ,ze był na niej olej :)


To tyle na dziś ;)
Hmm pewnie słyszeliście o tych meteorach co nie ;P??
i jakie są wasze odczucia związku z tym??
JA się tak zastanawiam czemu dopiero teraz o tym się dowiedzieliśmy, a nie wcześniej hm...
może to wcale nie jest aż tak istotne zjawisko??

26 komentarzy:

  1. ja miałam od nich glinke i dla mnie to najlepsza maseczka jaką posiadałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam przypadek swędzenia, nie przepadam za maseczkami.Choć mam kilka w mojej szkatułce.
    Pozdrawiam Cię IU

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje sie całkiem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę się trzymać z daleka od tej maseczki...
    Udanego weekendu i przyjemniejszych zabiegów kosmetycznych życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahha maseczki <3 Masz spoko poczucie humoru ^^ Hmm ja tam = spoko padające kamienie. Naturalne zjawisko i bez zagrożenia się nie obejdzie = trudno. Hmmm no bo znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że ta maseczka zbytnio się nie sprawdziła ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze coś się znajdzie. Odp = na nowym poście <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe te japońskie cudeńka :) Lubię takie nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze wiedzieć:) Z meteorem hmm nie było może to tak trendy, ale spokojnie teraz się zacznie:) Poza tym może nie chcą siać paniki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się o meteorach dowiedziałam dopiero z wiadomości o 19. Jak patrzyłam na te materiały to bardziej to wyglądało jak wybuch samolotu, ale szczerze mówiąc trochę zazdroszczę tym co to widzieli.

    OdpowiedzUsuń
  11. mam z marion kremowa maseczka ktora jest swietna
    dobre
    polskie
    tanie
    to lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widocznie coś Cię uczula w tej maseczce, dla mnie też ona nie jest, bo ja potrzebuję raczej oczyszczającej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię wszelkiego rodzaju maseczki, często po nie sięgam przed kąpielą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. firma marion jest dobra ale zalezy w jakim produkcie, miałam odzywke i była super ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pędź na kręgle, to naprawdę fajna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny blog ;)
    zapraszam do siebie ^^
    dzastalife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja zapraszam do siebie na maseczkę ze szczyptą astrofizyki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Woaa, maseczki. Muszę sobie jakieś kupić, bo wszystkie już mi się skończyły :<

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja robię maseczki jak mi się o tym przypomni:) Nie mam tego w nawyku, ja Ci polecam algi morski sproszkowane, są świetne;)

    OdpowiedzUsuń
  20. to serum ciekawe się wydaję:) obserwuję i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*