środa, 3 czerwca 2015

Hada Labo Tamagohada AHA+BHA Face Wash Foam-japońska pianka do mycia twarzy, która skradła moje serce:)


Cześć kochani:) 
Jak pewnie zauważyliście trochę mnie ostatnio nie było, a to za sprawą czasu, a dokładnie jego braku.
 Człowiek czasem nie ma czasu aby się porządnie umyć hi hi  
A więc jaki w sposób szybki i dokładny oczyścić skórę twarzy? Trzeba skorzystać z pianki, która w zupełności nam wystarczy jeśli nie mamy czasu na zabawy z tonikami, mleczkami itp. 



 Hada Labo Tamagohada AHA+BHA Face Wash Foam to pianka do mycia twarzy, która zawiera w sobie  kwas glikolowy (AHA), oraz  Kwas salicylowy (BHA) i jest przeznaczona dla skóry normalnej ale świetnie  spisuję się na mojej mieszanej, a więc dla cery tłustej również i będzie przypisana. Jednak  jestem pewna, że każda z nas może ją stosować bo żadnych urazów na twarzy nie spowoduję oczywiście jeśli będziemy pamiętać o tym ,że to pianka z kwasami, a więc filtry ochronne w dzień trzeba stosować drogie Panie...
Zresztą jak przy każdym innym specyfiku, który zawiera w sobie kwasy....


Czym mnie ta pianka urzekła?
Na pewno działaniem, które zachwyciło mnie już po pierwszym umyciu twarzy i już wtedy byłam pewna, że ta pianka  będzie dla mnie doskonała. 

Dlaczego?
Pianka świetnie wygładza skórę twarzy i śmiało mogę napisać ,że jest lepsza niż nie jeden peeling w tym wygładzeniu i  oczyszczaniu. Pianka świetnie sobie radzi z resztkami makijażu tj. kremy BB, pudry, róże itp.  Związku z tym, że to pianka z kwasami nie myłam nią oczy aczkolwiek okolice  w trakcie spłukiwania myłam i żadnego pieczenia nie doświadczyłam. 


Pianka świetnie oczyszcza pory i je odblokowuję- zauważyłam ten efekt na brodzie, gdzie zawsze miałam takie małe punkciki i zaczęły się one hmm uwalniać,zmniejszać, nie wiem jak to określić ale po prostu znikają:) 

Suche skórki również się likwidują. 

Moim zdaniem pianka jest doskonała i to zapewne przez to, że w swoim składzie ma kwasy,  które świetnie się spisują jeśli chodzi o wspomaganie skóry w jej złuszczaniu odblokowywaniu porów  itd. Jeśli ktoś korzystał z kwasów to  dobrze o tym wie. 


Po stosowaniu  Hada Labo Tamagohada AHA+BHA Face Wash Foam moja skóra jest gładka, oczyszczona i promienna. 
Co najważniejsze pianka nie przesusza twarzy, a po umyciu buźki również nie ma uczucia ściągania skóry. 
Piankę stosowałam zazwyczaj wieczorem czasami zdarzyło się i rano (bardzo rzadko)  zauważyłam ,że jest bardzo wydajna, a więc starczy na bardzo długi okres czasu.


Konsystencja pianki jest delikatna, lekka, a zarówno i masna. Koloru białego.
Jak używać?
Wystarczy zmoczyć twarz i okrężnymi ruchami wmasować piankę w skórę po czym dokładnie spłukać i cieszyć się gładką  twarzyczką:) 

Zapach pianki za pierwszym razem jest bardzo specyficzny ponieważ czuć w nim typowy zapach kwasu aczkolwiek już po otwarciu tubki z czasem tez zapach się ulatnia i pozostaję nam bezzapachowa pianka. 


Pianka znajduję w wygodnej w stosowaniu tubce, która w żaden sposób i na żadne strony nam się nie wygina. Szata graficzna prosta i przejrzysta niestety nic się nie odczytamy chyba ,że znacie ten obcy język:) 


Z czystym sumieniem mogę wam tą piankę polecić.
W opakowaniu znajdziecie 130 gram pianki.
Koszt to 56 zł.
Dostępność: http://japanstore.pl

Jeśli chcecie być na bieżąco z nowinkami i promocjami to zapraszam do polubienia fan page sklepu- POLECAM


17 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy produkt, ale pewnie nie będzie mi dane wypróbować go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam piankę do oczyszczania twarzy Shiseido Perfect Whip Foam i jestem w niej zakochana. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena ujdzie :) Dodam sobie sklep do zakładek i w wolnej chwili przejrzę całą ofertę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie piszesz, bardzo fajny blog :)
    http://ff-fabfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam pianki do mycia twarzy. Tej oczywiście nie miałam okazji próbować, zaraz zerkne na ich sklep :) Za to polecam francuskie kosmetyki Love Me Green, ich pianka jest niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowała mnie ta pianka strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta pianka rzeczywiście może być dobrym zamiennikiem peelingu. Gdzieś wyczytałam, że ziarniste peelingi szkodzą cerze, bo roznoszą bakterie.

    Iris

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa ta pianka :) Kochana, uwielbiam te Twoje recenzje azjatyckich produktów, bo ja sama jeszcze niczego nie zamawiałam, a u Ciebie moge podpatrzeć co warto byłoby spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już dawno nie stosowałam żadnej pianki do twarzy, ale skoro powyższy produkt tak zachwalasz, to być może się skuszę, choć przyznam, że cena troszkę mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super w takim razie. Też bym chciała uzyskać taki efekt promienności i idealnej gładkości skóry. Trafiałam już na wiele kremów czy pianek, które okazywały się po portu bublami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chwilowo stosuję piankę z cetaphilu i nie mogę narzekać. Ale widzę, że cena podobna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Osobiście bardzo lubię wszelkie pianki do mycia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. oooooo chcialabym :D pomimo jej nazwy xd

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*