niedziela, 14 lutego 2016

Jak to mgiełka solankowa jodowo-bromowa przerzuciła mnie do czasów przedszkolnych.



Jak czas człowiekowi  przez palce szybko przemija wczoraj jeszcze chodziłam do przedszkola, gdzie całe dnie spędzałam na beztroskiej zabawię, a dziś już pracuję i błagam o pomstę do nieba o jakiś dzień wolny od pracy, szkoły, czy domowych obowiązków-proszę o jeden dzień dla siebie.  Zapewne nie tylko ja mam takie pragnienia ale i każdy z was. Zatem jak to się stało, że mgiełka solankowa pozwoliła mi powrócić do czasów przedszkolnych?
 A no bardzo prosto. 




Gdy byłam jaszcze malutką Madzią miałam problemy z górnymi drogami oddechowymi, częste katary, bóle zatok, angina i wiele wiele więcej. Aktualnie czasami także mnie to złapie ale średnio raz w roku, czyli nie tak często jak kiedyś.  


Mając takie problemy jeździłam po sanatoriach oraz chodziłam na tak zwane terapie oddechowe na "basen" Nazywam to basenem aczkolwiek była to taka hmm duża, a raczej ogromna wanna, w której się siedziało, a ta woda miała w sobie roztwory, które musiałam wdychać.  Zapewne już po moim wyczerpującym opisie wiecie, że chodzi mi o takie leczenie w uzdrowiskach hahaah


Teraz takie leczenie, czy raczej terapie są o wiele łatwiejszą sprawą ponieważ możemy zrobić to sami w domu bez specjalnego wyjeżdżania w dal i ponoszenia dodatkowych kosztów. Wystarczy tylko zaopatrzyć się w mgiełkę solankową, która jest bogata w aniony i kationy i pozwolić swoim górnym drogom oddechowym odetchnąć. 


Jak stosować taką mgiełkę solankową w warunkach domowych?
Wystarczy tylko, rozcieńczyć Zabłocką Mgiełkę Solankowa z wodą w proporcji 1 do 2 aby wdychać zgotowane opary mgiełki solankowej.
Proste i łatwe, prawda? 


Mgiełka solankowa nie tylko udrażnia nasze górne drogi oddechowe ale wspomaga chorych na astmę, czy nawet potrafi oczyścić nasze pomieszczenia z pyłków alergenów. 
Dodatkowo taką mgiełkę może stosować cała rodzina, czyli i duży i mały, młody, czy stary-wiek tu nie gra żadnej roli:) 


Myślę, że taka mgiełka to super sposób na odpoczynek od odprężający soli, czy wspomaganie dobroczynne działanie owych soli do ciała, które również Zabłocka ma swojej ofercie świetnie. 


Oczywiście taką solankę możecie również zastosować i inhalatorach, czy rozpylaczach do powietrza dowolność w tym zakresie dobrowolna.  Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.




20 komentarzy:

  1. Uwielbiam naturalne produkty :))

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny sposób aby przypomnieć sobie dzieciństwo ;)
    ja też mam kilka takich rzeczy, które kojarzą mi się z dzieciństwem ;)
    A codo samej solanki to nigdy takiej nie potrzebowałam, ale chętnie zastosowałabym taką w rozpylaczu do powietrza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę po raz pierwszy :) Nawet nie wiedziałam, ze istnieje coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie korzystałam z takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. katar kaszel plus zatoki to mój odwieczny problem...

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba bym to wziela na moje zatoki poki co jeszcze dzialajace xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sięgam po tego typu produkty, jakoś ich nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie próbowałam, ale czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Próbowałam inhalacji na zatoki tego typu produktami i mi nie pomogło niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szczęście nie miewam takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  11. jak byłam mała, to pamiętam raz musiałam się nad miską z gorącą wodą z jakimś specyfikiem pochylać i wdychać parę, mając przy tym nakrytą głowę ręcznikiem. Ale co to było i po co, to nie wiem. Chyba to właśnie jakaś inhalacja była...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasze inhalacje kojarzą nam się tylko z miętą :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypróbuję, u mnie ''rodzinnie'' mamy choroby dróg oddechowych, astmy, alergie, tarczyca..

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis ! Nie znam produktu, ale przydał by się muszę koniecznie bliżej mu się przyjrzeć zwłasza, że tak jak mówisz dobrze sprawdza sie na nasze drogi oddechowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę siostrze dla dzieci ją polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym wypróbowała, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej marki, ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*