wtorek, 23 lutego 2016

Forbidden Fruits by PartyLite-uległa truskawka.


Witajcie moi drodzy. Pamiętacie jak jeszcze  nie dawno chwaliłam wam się moją ogromną zapachową paczką od PartyLite? Myślę,
 że aktualnie mogę już na spokojnie zacząć o tych przecudnych świeczuszkach pisać. Pierwsza na odstrzał idzie ''Uległa Truskawka", która pochodzi z kompletu Forbidden FruitsTrio świec-niestety w trakcie podróży pomimo 
zabezpieczenia nasza truskaweczka,
 a raczej jej  szklane naczynie zostało strzaskane.



Szkoda, że naczynie się strzaskało ponieważ bardzo ono mi się podoba, a dokładnie to jego czarne zdobienie-ja kocham czarny kolor zatem wszystkie dodatki w tym kolorze są u mnie mile widziane. Nasze trio świec zapakowane jest w czarny, prostokątny karton, na którym mamy wypisaną nazwę naszych świeczek. 
 Już teraz mogę wam zdradzić, że kolory świec współgrają z ich nutą zapachową także więc „ Uległa Truskawka” jest koloru czerwonego. Jak pisze producent „Uległa Truskawka” to kategoria owoców i cytrusów, a przyciąga nas zapach luksusowej truskawki z połączeniem kuszącej czerwonej róży przez co zapewne dlatego  świeczka jest tak cudownie czerwona.



Jak  wiecie (bo wspominałam o tym nie raz) nie przepadam za zapachem róży ale w tym przypadku, gdybym nie przeczytała, 
że „Uległa Truskawka” zawiera w sobie róże to bym w ogóle się nie zorientowała ponieważ nasza świeczka jest tak nasycona truskawką, że w pierwszych chwilach mam wrażenie, że jestem w jakimś sadzie, czy na polu truskawkowym. 
W moim pokoju czuję nie jedną średniej wielkości zapachową świeczkę, a całe tony pachnących i soczystych, dojrzewających w słońcu czerwonych truskawek.
 Ach, aż teraz pisząc tego posta  pod nosem mi zapachniało.

Zapach truskawki jest wyczuwalny bardzo szybko ponieważ po niespełna 10 minutach  da się go wyczuć, czyli wtedy, gdy nasz wosk pod wpływem ciepła zaczyna się roztapiać i unosi piękną woń wokół siebie. Czym dłużej palimy świeczkę tym zapach staję się bardziej intensywny i potrafi rozprowadzić się na większą przestrzeń. Mieszkam w dosyć dużym mieszkaniu-tak mi się przynajmniej zdaję i w pokoju, który ma około 30  metrów kwadratowych spokojnie na całej powierzchni da się wyczuć truskawkowy zapach, a dokładnie to w momencie, gdy stoimy na progu pokoju i robimy krok w jego stronę.

Cały czas piszę o truskawkowym zapachu ale co z różą?

Powiem/napiszę tak, gdy świeczka pali się już 30/40 minut zaczynamy odczuwać delikatny dodatkowy zapach (ja tak mam),  
a czym więcej czasu mija tym ten zapach bardziej przybiera na sile ale jest on tak delikatny, że w niczym nie przypomina zapachu róży w kosmetykach zatem w tym wydaniu to truskawka wygrywa i na niej nie trzeba się skupić aby ją poczuć. Aby poczuć róże potrzebujemy bardziej wytrawnego nosa, który róże wyczuję na kilometr.




To moje zastępcze szklane naczynie:p Ha ha ha nie wiem dlaczego ale patrząc teraz na tą fotkę to ten obrazek kojarzy mi się ze Świętem Zmarłych.


Podsumowując: Świeczka, a raczej jej kuszący truskawkowy zapach bardzo przypadł mi do gustu, aż mam ochotę na wielkie wydanie tej kuszącej truskawki, a jak widzę PartyLite ma w ofercie  „Uległą Truskawkę” z dodatkiem czerwonych jagód, piżma i róży-to musi być ekstra zapachowe połączenie!:) 


Buu naprawdę jestem zasmucona stratą naczynka:)

Zapraszam również na Facebooka PartyLite, gdzie to możecie ujrzeć piękne kompozycje wykonanych/ułożonych ze świeczek oraz dodatków, które znajdziecie w ofercie PartyLite.


20 komentarzy:

  1. Wyglądają elegancko :)
    Kochana, klikniesz w linki w najnowszym poście? Będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również nie przepadam za zapachem róży - ciekawe jak by mi się spodobał aromat tej świecy. Opakowanie ma eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, to wygląda naprawdę świetnie! <3

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie świece, poznałam kiedyś zapachy PartyLite i były cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam świece, ciekawe czy ta by mi przypadła do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zapach róży nam nie odpowiada ale truskawka już jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam świeczki zapachowe! :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam niestety firmy, ale ta truskawka niesamowicie mnie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co jak co,ale ŚWIECE,to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie wyglądają te świece :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie wygląda w tym nowym naczyniu, tak gotycko :P jestem ciekawa zapachu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*