piątek, 14 czerwca 2013

Tabletki wspomagające odchudzanie oraz Kozieradka :P



Jakiś czas temu wzięłam udział w rozdaniu  TU , gdzie do wygrania były właśnie takie suplementy.
I cóż poszczęściło mi się.
Oczywiście w takie cuda to ja nie wierze, że schudnę od razu 10 kilogramów ale można wypróbować. Zresztą to moja taka pierwsza "kuracja" takimi tabletkami ;P 
Zobaczymy co będzie...

Dziękuje Malinowej Chatce




NA kilku już blogach przeczytałam o dobrym działaniu kozieradki na przyspieszenie porostu włosów, a więc stwierdziłam ,ze i ja muszę tego spróbować.
Oczywiście na moje kalectwo nie można nic począć :D
Mam dwie lewe ręce jeśli chodzi o przygotowywanie samemu kosmetyków, a więc dlatego nigdy się za to nie biorę.
Z tego co wiem to nasionka kozieradki trzeba zalać ciepłą woda i potem nałożyć to we skórę głowy...
A co ja zrobiłam?




Przeczytałam z tyłu opakowania co i jak i zamiast wody wyszła mi ciapka dziwnego koloru.
Zagotowałam nasionka i  o to co mam.
hahah może tak ma być ;P??!
Jednak myślę, że to trudno będzie rozsmarować w skórę głowy.
Kozieradka z tyłu ma napisane, że można z niej robić okłady na wypryski itp, a więc hmm nałożę to na twarz na maseczkę ta konsystencja idealnie się nadaję.





NA całe moje szczęście nie zużyłam całego opakowania  i drugą cześć zrobię nie co inaczej.

36 komentarzy:

  1. Dziwnie to wygląda ale gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wygranej, chcę sobie kupić te nasiona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wyglądu może faktycznie dobrze się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tym działaniu kozieradki.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez czytałam ale narazie jakoś mi do nich nie podrodze chociaż moje włosy wypadają

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też w te tabletki nie wierze daj znać co i jak

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też w to nie wierzę. Sport i zdrowe odżywianie ot co. Mówię to ja, która schudłam w 5 miesięcy 23 kg. :)
    Co do kozieradki - nie miałam z nią nic wspólnego nigdy :P - hehe skoro to jest na porost włosów to ja bym się bała na twarz to nakładać hihi

    OdpowiedzUsuń
  8. kochana kozieradke trzeba najpierw zmielić, później zalać wrzatkiem, odczekać i przecedzić, i na skóre włosy nakładasz tą wodę nie tą papkę która zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie ja też robiłam:) Ale efektów żadnych, tylko się głodna zrobiłam od zapachu:P

      Usuń
  9. Hmmm moja koleżanka ostatnio potwierdzała mi bardzo dobre działanie kozieradki i no że po miesiącu kuracji ma widoczne baby hair :) Ja osobiście bije się z myślami czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś ja przekonannia do kozieradki nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratki;) osobiście nie ufam tabletkom na odchudzanie

    OdpowiedzUsuń
  12. jeśli chodzi o robienie kosmetyków - to nie dla mnie, nie wychodzi mi xd

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje wygranej i dać znać czy coś pomogły. Kozieradki jeszcze nie miała mimo ,iż dużo już o niej przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. No to ja czekam na efekty i kozieradki i Simpliq-a.

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglada zabawnie, tak czasem niestety jest -trzeba próbować do uzyskania porządanego efektu

    OdpowiedzUsuń
  16. ze mnie też chemik - kosmetomacher jak z koziej d. trąba więc rozumiem Twoje zmagania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. czekam na efekty :)
    Zapraszam traampkowaa.blogspot.com
    obserwujemy??

    OdpowiedzUsuń
  18. gratuluje wygranej :3 i powodzenia w odchudzaniu ;33

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wsypuje (zmieloną kozieradkę) łyzeczke badz dwie zalewam 3/4 szklanki wrzątkiem i czekam az się zaparzy. Odlewam i trzeba uwazac aby w naparze nie zostaly ziarenka, odstawam do wystygniecia przelewam do butelki z "psikaczem" i psikam na skore glowy. Uwazaj na ubrania bo kozieradka koloruje na zółto,ale mozna latwo wyprac ;p Moja ostatnia przygoda z białą koszulą.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nigdy nie używałam takich suplementów, stawiam TYLKO na sport i zdrowe odżywianie. W sumie ja nie mam jakiś tam problemów z ciałem bo dużo trenuję więc jest na chill'u :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam nadzieję, że tabletki podziałają :D

    OdpowiedzUsuń
  22. nie wierzę, że tabletki pomagają, ale warto próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ha i co w końcu, nałożyłaś na włosy czy zrobiłaś maseczkę? :P

    OdpowiedzUsuń
  24. hahaha ;) Mam nadzieję, że twoje oczekiwania się spełnią. Lubię maseczki na twarz.... Nigdy taka "historia" mi się nie przydarzyła ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie czuję jakiegoś specjalnego pociągu do ziółek i innych kosmetyków przygotowywanych własnoręcznie. Moja kuzynka zaczęła niedawno z nimi eksperymentować, więc dopiero jeśli zobaczę na niej jakieś widoczne skutki, to sama się za to zabiorę ;)
    Ja na szczęście z włosami nie muszę kombinować. Wypadają mi trochę, ale mam je tak gęste, że i tak nie widać różnicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale to od nas zależy jaką część tej natury pokażemy innym, dlatego tak bardzo doceniam te momenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. czekam na efekty kuracji, bo przydałoby mi się stracić kilka kilo tu i ówdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię suplementy - zwłaszcza te skuteczne :) Ciekawi mnie ten Simpliq

    OdpowiedzUsuń
  29. dziwna papka się zrobiła:p ja nie lubię takich eksperymentów:)

    OdpowiedzUsuń
  30. maseczki z kozieradki są bardzo fajne dla cery ;) także nic się nie stało :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*