poniedziałek, 3 czerwca 2013

Błotna maska do twarzy z kolagenem BingoSpa


Od producenta:

Błotna maska do twarzy BingoSpa z kolagenem to preparat na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego charakteryzującego się silnym działaniem odżywczym na skórę. Jest nadzwyczaj skuteczne w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Maska błotna BingoSpa ma dobroczynny wpływ na pory skóry – odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych.
Maska błotna BingoSpa zawiera składniki aktywne:
  • 10% naturalnego błota z Morza Martwego 
  • 5% rozpuszczalnego kolagenu



Działanie maski błotnej BingoSpa z kolagenem
Tłusta, z rozszerzonymi porami cera, mająca skłonność do zanieczyszczeń i wągrów, dzięki adsorpcyjnemu działaniu błota  jest wygładzona i oczyszczona. Kolagen jako podstawowy budulec włóknistej tkanki łącznej, wchodzi w skład naskórka i skóry właściwej a dzięki swoim własnościom NMF - naturalnego czynnika nawilżającego, wpływa na utrzymanie właściwego stopnia wilgotności skóry i sprężystości. Kolagen jest istotnym elementem profilaktyki i terapii przeciw rozstępom, których główną przyczyną jest rozerwanie włókien kolagenowych. Dzięki temu powstrzymuje objawy starzenia się skóry oraz odgrywa znaczącą rolę w procesie ziarninowania i gojenia się ran.


Maska błotna BingoSpa z kolagem 
  • wspomaga terapie: trądziku młodzieńczego, wyprysków, łojotoków, łuszczycy
  • nawilża i oczyszcza skórę twarzy

Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych.
 
 
Sposób użycia: maskę BingoSpa nakładać cienkimi warstwami, delikatnie wklepując. Pozostawić na skórze przez 10-15 minut, następnie umyć twarz ciepłą wodą. 

Waga 150g

Moja opinia:
Błotna maseczka do twarzy znajduję się w okrągłym plastikowym opakowaniu, na którym znajdziemy etykietkę z informacjami o producencie, produkcie i składzie.  
Samo opakowanie jest wygodne w stosowaniu ponieważ bardzo dobrze wyjmuje się z niego maseczkę oraz mamy możliwość zobaczenia ile nam jeszcze jej pozostało.
Jak zapewnia producent zapach maseczki jest naturalny bez żadnych dodatków. Zapach jest wyczuwalny po otwarciu górnego wieczka i przy nakładaniu maseczki na twarz później ono zanika. Zapach porównałabym do zapachu czystej ziemi?
Kolor jest szary, a konsystencja lekko wodnista ale zarazem i zwarta.Śmiało można porównać ją do błota.


Maseczkę stosuje dwa razy w tygodniu nakładając cienką warstwę na buźkę i pozostawiam na 15 minut.  Nałożona maseczka na twarzy jest w sumie nie widoczna ponieważ błotko jak jest razem skupione jest koloru szarego po czym gdy jest ono rozsmarowywane na twarzy staje się przezroczyste i stapia się z naszą skórą.

Niestety już od samego początku nie polubiłam się z tą maseczką ponieważ zaraz po nałożeniu jej na twarz moja buzia zaczyna mnie piec.
Myślałam ,ze to tylko mnie tak szczypie bo mam typ suchej skóry, a więc dałam ją mojej mamie, która ma cerę tłustą i nic mylnego też ją szczypało.
Już od samego tego szczypania nie miałam ochoty dalej jej testować ale jak już zobowiązałam się do testowania to trzeba było ;P
 Działanie:
Po zmyciu maseczki z twarzy jest ona gładka oraz miła w dotyku. Oczyszczenie twarzy nie jest najlepsze, a więc w tym zadaniu nie spełnia swojej roli do końca. Zauważyłam jeden mały plusik. Mając na twarzy czerwone bąbelki po nałożeniu tej maseczki i jej zmyciu są  one lekko bledsze.

Podsumowując:
Jak dla mnie to średnia maseczka i ja osobiście ze względu na to ,ze szczypie więcej po nią nie sięgnę.

Link bezpośredni do maseczki- KLIK


A jak wasze wrażenia po stosowaniu tej maseczki?
Lepsze niż moje?

33 komentarze:

  1. Jak szczypie to ja raczej się nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też spodziewałabym się, że szczypanie jest spowodowane przesuszeniem Twojej wrażliwej skóry, szkoda, że ma taki defekt ta maska.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się zapowiadała ale niestety te szczypanie trochę odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja się zbieram i zbieram do zrecenzowania tej samej maski i jakoś nie mam inwencji ;)
    Błotkuje się nią regularnie i szukam plusów

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez to szczypanie, wątpię, że ją kupię..

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie masz alegrię na jeden z składników.. No fakt musisz to przeboleć do testowania ale katujesz swoją skórę. :D

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam dokładnie taką samą reakcję na czyste błoto z morza martwego...

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda ,że taki z niej bubel kosmetyczny :/

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo świetny produkt ; ) Obserwuję i zapraszam do mnie :
    http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że szczypie. U mnie pewnie też by się nie sprawdziła!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie szczypie tylko w okolicy nosa i nie przeszkadza mi to za bardzo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. wygląda świetnie, żałuję,że jej nie wzięłam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. może i wygląda fajnie , ale jak nie działa tak jak mówi nam producent to szkoda. Bardzo bezstronnicza recenzja :) super!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Heh szczypanie- jakoś nie zachęca ;p znając moją wrażliwą skórę- miałabym ten sam problem.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam tej maseczki, ale skoro szczypie to mi się nie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie testowałam jeszcze kosmetyków tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie fascynowały mnie maseczki błotne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie przepadam za Bingo Spa, ale to z Morza Martwego faktycznie zapowiada się całkiem interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda że szczypie:( nigdy nie miałam nic tej firmy:/

    OdpowiedzUsuń
  20. nie lubię jak twarz od maseczki szczypie :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię takie produkty, bo wydaja mi się bardziej naturalne i mniej chemiczne, ale skoro szczypie to "po ptakach", nie użyję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby nie szczypała to chętnie bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. to "szczypanie" jest do wytrzymania a poza tym w opsie na stronie jest o tym ostrzezenie wiec nie musialas jej testowac

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ochotę na cos z tej firmy, ale nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków, bo firmę znam jedynie "ze słyszenia" ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. U Ciebie zawsze można się ciekawych rzeczy dowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  27. nie znam jej , natomiast dzisiaj "przyszła" do mnie maska z błota morza martwego Bingospa i też pisze , że to jest naturalne jak szczypie , hmmm.. już sie boje , że mi twarz wypali xD

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubię jak maska szczypie skórę - to raczej produkt nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam z Bingo algową-na szczęście nie szczypie,

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam z tej serii, tylko, ze z zieloną glinką :)
    U mnie działa dobrze i nie szczypie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie, że tak duuużo producent obiecuje, sama bym się na coś takiego skusiła (mam zatkane pory), ale jeżeli szczypie to porażka :/ Chociaż ja stosuję jeden preparat, po którym skóra szczypie, ale wtedy wiem, że ten specyfik działa. Chodzi o afronis :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że szczypie, pewnie coś Cię uczula;). A tak mnie kusiła ta maska!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*