wtorek, 4 lutego 2014

Nefret+ "Ziołowy preparat regenerujący"




Nefret + "Ziołowy preparat regenerujący" do włosów to kosmetyk, który w szybkim i krótkim czasie stał się moim ulubieńcem jeśli chodzi o pielęgnacje włosów ale również i skóry głowy. Z ręką na sercu mogę stwierdzić iż jest to preparat wielofunkcyjny ;)




Firma nefret przysyła preparat dobrze zabezpieczony ponieważ jak widać na zdjęciu preparat dostajemy w szklanej butelce, która znajduję się w dosyć dużym kartoniku oraz  jest to zafoliowane w tej "babelkowej" kopercie :P





Dodatkowo do butelki z preparatem dostajemy czepek foliowy, atomizer oraz ulotkę, w której mieszczą się informację dotyczące stosowania preparatu w zależności od naszego problemu.





Osobiście z tego czepku to nie korzystałam bo nie miałam takiej potrzeby ale na pewno wykorzystam go do czegoś innego np maseczek ;)





Atomizer jest plastikowy aczkolwiek ten plastik jest bardzo gruby przez co nasza buteleczka w żadnym wypadku się nie wygnie (nawet jeśli ją mocniej ściskałam to nic, a nic się zgiąć nie dała). Pompka się nie zacina-działa bez zarzutów przez cały czas!   Ma ona daleki i szeroki zasięg, dzięki czemu bezproblemowo i bez żadnej męczarni da się pokryć płynem skórę głowy i włosy.



"Ziołowy preparat regenerujący"  konsystencji jest wodnistej,  jej zabarwienie jest lekko brunatne, a zapach jak najbardziej ziołowy na tyle jednak delikatny, że nie przeszkadza on w stosowaniu preparatu i na całe szczęście nie jest wyczuwalny na włosach! 





Buteleczka zawiera w sobie 125 ml leczniczego płynu, który przy codziennym stosowaniu na moich średnio długich włosach starczył mi na niecałe 3 tygodnie.  
Odkręciwszy butelkę jej zawartość wlewałam do atomizera po czym najpierw psikałam skórę głowy, a następnie rozpylałam preparat na całą długość włosów.





Jeśli chodzi o godzinę, czy porę dnia to tak naprawdę to nie ma znaczenia kiedy będziemy nasz kosmetyk stosować bo ja to robiłam rano od razu po umyciu włosów (nie obciąża ich) wieczorem, na noc, przed umyciem głowy....

Związku z tym iż butelka posiada ogromną dziurę!  To z początku nie co mi się kosmetyku ulewało obok, a nie do atomizera ale po czasie nabyłam wprawy :)
Butelkę przechowywałam w lodówce-jest mała związku z czym zajmuje mało miejsca.




Producent zapewnia, że pierwsze oznaki poprawy naszych włosów po stosowaniu ziołowego preparatu regenerujące nefret+  będą już widoczne po dwóch tygodniach ja je jednak zauważyłam dosyć wcześniej bo już po pierwszym tygodniu.
Ja osobiście się z tego bardzo ciesze ale to może być związane z tym iż ja miałam również co do tego preparatu inne wymagania i dodatkowo zauważyłam inne plusy ;) 

Możecie przeczytać na zdjęciach opis działania kosmetyku to będziecie wiedzieli ,że osoby z łuszczycą również mogą sięgnąć po ten "lek"-ja łuszczycy nie mam, a wiec w tej kwestii się nie wypowiem.





Jakie plusy zauważyłam po stosowaniu  Nefret+  "Ziołowy preparat regenerujący" :


  1. Mniej wypadających włosów.
  2. Włosy są mocniejsze-również nasze cebulki włosowe.  
  3. Włosy są sprężyste i nie co grubsze. 
  4. Preparat włosów nie obciąża, a wręcz przeciwnie sprawia, że są bardziej puszyste i uniesione od nasady.
  5. O dziwo i co mnie najbardziej mnie zszokowało to, że skóra głowy jest czysta jak po umyciu jakimś szamponem oczyszczającym.
  6. Skóra głowy jest mniej podatna na tłuszczenie tzn zwiększa się czas nie mycia włosów jak musiałam codziennie to teraz nie muszę i robię to co drugi dzień.


Działanie jest dla mnie idealne szkoda, że cena nie jest już tak idealna ale jak na taki efekt WOW po tak krótkim czasie to czego można się spodziewać po dłuższym ?

Polecam!

Cena- 95 zł
Dostępność-http://www.nefret.pl/

29 komentarzy:

  1. Mam o nim dokładnie takie samo zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt, nigdy o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowało mnie to zwlaczanie łuszczycy, muszę o nim poczytać, może u mojego lubego się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba wart zainteresowania, bo już jesteś kolejną osobą, która pisze ojego skuteczności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę ten kosmetyk. Dobrze, że działa i zainteresowałaś mnie tym, że hamuje wypadanie włosów. Ja na razie poradziłam sobie z tym problemem kozieradką, ale dobrze wiedzieć, że jest jeszcze coś, co działa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no fajnie by było go mieć, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę jestem pod wrażeniem działania, choć mógłby być zdecydowanie tańszy :/ Ale mi teraz narobiłaś na niego ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy kosmetyk, szkoda, że cena zniechęca do testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe, a zauważyłaś jakieś efekty uboczne czy brak?

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba muszę wypróbować, mojemu TŹ strasznie wypadają włosy

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe czy by mi nie przesuszył włosów.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam produktu ale fajnie ze działa

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy produkt, ale strasznie drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny produkt :)
    Ja mam teraz problem z wypadającymi włosami więc możliwe że po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o nim, ale strasznie mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  16. myślałam,że to syrop;D w sumie ma naprawdę duuużo +.Szkoda,że minus(cena) powala:P

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli nic nie pomoże mi w walce z wypadającymi włosami to się na niego skuszę :)

    Chwilowo odstrasza mnie od niego cena.

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy produkt, ale cena za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Całkiem ciekawy produkt choć może wypróbuję jak już zakończę leczenie dermatologiczne dotyczące wypadania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie, ale to strasznie chciałąbym go wypróbować u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie słyszałam o nim, może go wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  22. nigdy go nie spotkałam, ale wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zwykle fenomenalny post! Jesteś mistrzynią! :-*
    Nie pozostaje mi nic innego jak udać się po takiej recenzji do sklepu i nabyć to cacko ;-D
    No i jak tu nie chcieć wracać po więcej? :-]

    U mnie co nieco o brokułach – wiedziałaś że leczą nowotwory?


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  24. drogi, a nawet bardzo, mam łuszczycę i chętnie o nim poczytam. więcej

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym go wypróbować bo pod względem składu wydaje się naprawdę ciekawy. :)

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*