poniedziałek, 5 czerwca 2017

SKIN79 Fresh Garden Mask Snail; oj ślimaczku; czyli jednak rogi mi pokazujesz ;P



Z tego co się orientuje śluz ślimaka ma wiele swoich zwolenniczek, czy zwolenników ja niestety do nich nie należę;P Nie dlatego, że mnie w jakiś sposób to obrzydza tylko dlatego, że nie ważne, czy miałam krem, czy  też żel nie do końca te kosmetyki sprawdzały się  u mnie tak jak należy (więcej w zakładce azjatyckie słodkości) ;D 




Tym razem główną rolę na saszetce pełni ślimak , który z pewnością wygląda przyjemniej dla oka niż jego standardowi koledzy, którzy wychodzą po burzy na ogródkach; chodzi mi o ślimaki bez skorupek ble ;D 


Być może to dziwnie zabrzmi ale wydaje mi się, że moja skóra po prostu nie reaguje na śluz ślimaka tak jak powinna to znaczy, nie mam żadnych uczuleń i innych nie ładnych przygód ale jeśli chodzi o działanie na moja skórę jest one zbyt pospolite i mało efektywne przez co tak naprawdę kwota, którą zapłaciłam za maskę całkowicie mi się nie zwróciła w efektach:P Nie żebym teraz czepiała się tej maski i marki bo to po prostu nie pierwszy raz, gdy ślimak dosłownie pokazuje mi rogi:D 

A zatem działanie maski musicie ocenić same bo  u mnie ono jest znikome...

Średnie nawilżenie tak jakbym po prostu nałożyła jakiś standardowy krem, czy serum i zauważyła mały efekt po chwili..., a być może 20 minut dla ślimaka to za krótki czas ;) 

Zapraszam do akcji maseczkowamania :D TUTAJ

22 komentarze:

  1. Czyli nie warta zachodu.
    Choć wygląda ładnie w opakowanku.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również śluz nie zachwycił :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi śluz ze ślimaka bardzo pomógł, ale w kremie Sanbios, zachwycające efekty wybielające i rozjaśniające poczynił.

    OdpowiedzUsuń
  4. Great post!

    You have a nice blog!

    Would you like to follow each other? Let me know on my blog with a comment! ;oD

    Have a great day!

    xoxo Jacqueline
    www.hokis1981.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zaskoczona, myślałam, że ślimak dobrze zadziała :) Może faktycznie za krótki czas, aby dostrzec efekty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy u mnie by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mi się wydaje, że te ślimacze kosmetyki to naciąganie klienta ;-/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym je wszystkie użyła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też się nie spisują kosmetyki z tym składem, szkoda że maseczki swoje kosztują

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tę maskę i bardzo ją lubię :)Chociaż wolałabym żeby kosztowała mniej :) Używam jej od czasu do czasu i u mnie nawilżenie jest odczuwalne :) Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  11. ten śluz jest bardzo modny :) nawet jak była na Dominikanie to nam wciskali że mam koniecznie kupić

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kosmetyki ślimakowe, teraz używam genialnego żelu ze śluzem z BioSnail <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Też na początku miałam wrażenie, że na mnie jakoś słabo działają ślimaki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy o czymś takim nie słyszałam, ale przyznam, ze brzmi ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam ale fajnie wygląda :D

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego tygodnia ! :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiele dobrego czytałyśmy o śluzie ślimaka i ciekawe jesteśmy jak sprawdziłby się u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny kosmetyk- skuszę się

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam tej maski. Ale o śluzie ślimaka wiel pozytywnych opinii czytałam.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że szału nie zrobiła. U mnie śluz ślimaka coś robi, ale nie jest to jakieś fenomenalne :) Zależy również dużo od produktu, jaki stosuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tej maseczki jeszcze nie miałam, nie wiem czy ją kupię czy nie. Może kiedyś, nawilżająca polecam od The Creme Shop chia seet <3 Boska jest!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*