sobota, 2 kwietnia 2016

Jeśli nie świece ani woski od PartyLite to co jeszcze może tak pięknie i intensywnie pachnieć? SmartScents by PartyLite :*


SmartScents by PartyLite, czyli inaczej  patyczki zapachowe, które moi drodzy wcale się nie pali, a więc  nie mylcie ich z kadzidełkami:)! 

Sam jeden patyczek jest dość długi i podzielony na 4 małe części przez co można je delikatnie łamać wpół i nie uszkodzić patyczka jest to świetnie rozwiązanie, gdy takie o to małe już patyczki wkładamy do przeznaczonych do tego "pojemników", które możemy przy wieścić np. w aucie. Już jeden mały patyczek rozprowadza zapach na małej powierzchni, a co dopiero większa ilość zapachowych patyczków.  W moje dłonie wpadły patyczki świeże jak nadmorskie wody w najlepszych kurortach świata, czyli eukaliptus i aloes, które cudownie odświeżają wnętrze. 
Ja osobiście z początku dałam je do łazienki bo idealnie nadawały się do odświeżenia zapachu ale tak mi ten lekki i świeży zapach się spodobał, że wyciągnełam wszystkie patyczki z opakowania i postawiłam w pokoju w naczyniu na górnej półce przez co mogę cieszyć się tym zapachem przez cały dzień. 
Patyczki mają również śliczny niebieski kolorek




Fioletowe patyczki to lawenda i drzewo sandałowe, które niestety ale nie przypadły mi do gustu bo ja wręcz, że nie cierpię zapachu lawendy ale osoby, które uwielbiają jej zapach będą w siódmym niebie bo ta lawenda naprawdę mocno pachnie. 


Patyczki zapachowe mają pachnieć aż 30 dni i tu muszę przyznać, że faktycznie pachną tak długo. Wiadomo, że z dnia na dzień zapach robi się co raz mniej intensywny, a do tego nasz nos i przyzwyczaja się do zapachu przez co warto patyczki przemieszczać po pomieszczeniach aby móc na nowo cieszyć się wyjątkowym i subtelnym zapachem. Aloes i eukaliptus powalił mnie na kolana i jego świeżość jest dla mnie czymś tak przyjemnym, że aż trudno to opisać. Dodatkowo patyczki maja za zadanie zneutralizować brzydkie zapachy. Czy to robią? Hmm nie wiem bo jakoś nigdy u mnie w domu brzydko nie pachnie bo jeśli chodzi o gotowanie itp. to i tak czuć kuchnię, a nie tylko i wyłącznie zapachowe patyczki:) 


Patyczki nie tylko długo i intensywnie pachną ale i pięknie wyglądają, a więc można je świetnie wykorzystać w dekorowaniu domu.
Patyczki można łączyć i mieszać przez co i tworzyć swoje nowe i unikatowe zapachy. 
Ja je bardzo polubiłam i myślę, że to świetna alternatywa dla osób, które znudziły się świeczkami, woskami, kadzidełkami i innymi produktami, które mają umilać nasze zapachowe wnętrza. 

Myślę, że produkty PartyLite to produkty, które każda z nas powinna chociaż raz w domu mieć i poczuć:) 






12 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o nich wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, nie miałam. Nawet bym nie widziała do czego służy na pierwszy rzut oka. Przydatny wynalazek :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam to "urządzenie" :D świetnie sprawdza się w mojej corsie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wchodząc na takie kosmetyczne blogi ciągle dowiadujemy się ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super.
    Ja chciałabym zapach samego aloesu, bo eukaliptusa nie cierpię. Nie mniej lawendę też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja to chciec bardzo bardzo chciec *_*

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę fajna sprawa. Świetnie sprawdziły by się w samochodzie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*