środa, 30 grudnia 2015

SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywna maska korygująca ANTI-AGE na NOC-mój HIT roku 2015 i pewnie i przyszłego ;)! Pozwól swojej cerze odzyskać dawny wigor oraz blask bez niedoskonałości ;)




Jeśli macie problemy z cerą polecam kwasy bo są naprawdę genialne. Jak ja kiedyś chodziłam do kosmetyczki aby móc likwidować blizny potrądzikowe tak już od dłuższego czasu sama wprowadziłam je do swojej pielęgnacji przez co żadna kosmetyczka nie jest już mi potrzebna:) 
Chociaż rzucając słowo kwasy nie do końca nam to wiele mówi bo trzeba wiedzieć i jaki kwas zastosować. 
W tym przypadku nasza maseczka  korygująca na noc zawiera 10% KWAS MIGDAŁOWY + KWAS LAKTOBIONOWY + WITAMINE B3. Przeważnie kwas migdałowy poleca się do pozbycia zmarszczek, a kwas azelainowy  do przebarwień i w walce z trądzikiem aczkolwiek ja jestem przykładem tego, że kwas migdałowy bardzo dobrze radzi sobie z przebarwieniami po trądzikowymi, a dodatkowo wspomaga walkę z zmarszczkami lub w moim przypadku zapobiega w ich powstaniu. 


Stosowanie:
Ja nie stosuję tylko ową maseczkę z kwasem ale również i piankę, tonik i krem przez co na początku maseczkę stosowałam tylko i wyłącznie raz w tygodniu.  Po 3 tygodniach stwierdziłam , że jednak to za mało jak na moją skórę i zaczęłam maskę nakładać dwa razy w tygodniu na noc i to był strzał w dziesiątkę bo wtedy zaczęły dziać się cudowne rzeczy z moją cerą. 

Ps. Tobie może wystarczyć sama maseczka bez stosowania dodatkowych kosmetyków z kwasem-moja rada:  zacznij kwasy stosować powolutku, czyli wprowadzaj je bezpiecznie tym bardziej jeśli nigdy na swojej buźce nie miałaś położonego żadnego kwasu jak np. ja w zabiegu u kosmetyczki. Ja już stosowałam kwasy z stężeniem 50% przez co mogę pozwolić sobie na kilka kosmetyków z kwasami. 


Działanie:
Oczywiście, że same plusy bo gdyby tak nie było to ta maseczka nie byłaby moim HITEM kosmetycznym:)! 
Pierwsze co rzuca się w oczy to oczyszczona skóra twarzy ta maseczka oczyszcza lepiej niż nie jedna maseczka do tego przeznaczona. Dodatkowo redukuje pory, czyli stają się one mniej widoczne, a z czasem można zauważyć, że całkowicie znikają z twarzy przez co i nasza skóra jest mniej błyszcząca, a bardziej matowa.  Skóra jest wygładzona, gładka i napięta przez co i bardziej jędrna.  A co najważniejsze przebarwienia znikają! Raz zarazem po stosowaniu stają się one coraz jaśniejsze i jaśniejsze przez co te czerwone plamki na mojej białej skórze nie są już takim wielkim utrapieniem jak kiedyś.   Kolejnym plusem jest wspomaganie walki z trądzikiem ponieważ wyskakujące bąble stają się rzadszymi gośćmi na twarzy, a jak już się pojawią to ładniej się goją i nie widać po nich żadnych  śladów.  Skóra ma jednolity kolor i jest pełna blasku jak za dawnych dobrych czasów ;) 


W trakcie stosowania maseczki można zauważyć, że nasza skóra zaczyna się łuszczyć jest to efekt, który pojawia się na twarzy za każdym razem, gdy stosuję się kwasy na skórę. Może być to złuszczanie drobne lub mocniejsze, czyli czasami pod podkładem zobaczymy małe skórki, a nawet i bez podkładu je widać. Broń Boże jest wyrywać, czy skubać same zejdą, a jeśli bardzo przeszkadzają to na buźkę wystarczy nałożyć dobrą maseczkę nawilżającą. 


Zapach maseczki jest specyficzny ale nie odrażający czy odrzucający-dość delikatny jak na kosmetyk z kwasami.  Same kwasy mogą pachnieć dość mocno i nie zbyt przyjemnie! 


Konsystencja maseczki jest w formie żelu przez co idealnie nakłada się ją na skórę twarzy i spokojnie można pozostawić ją na całą noc ponieważ nigdzie nie spływa,  a ładnie zasycha na skórze. 
Niestety tu pojawia się mały minus ponieważ taka zaschnięta maseczka  trochę się lepi tj. dotykając opuszkami palców maseczkę czuć jak przylepia nam się do palca. Śpiąc z tą maseczką przez całą noc nie ma sposobu aby delikatnie nie przykleić się do poduszki:P 


Nie jest to wielki minus ale jeśli ktoś śpi na twarzy tak jak ja to może być to trochę męczące ale da się to przeboleć dla super efektów:) 


Oczywiście maseczkę zawsze można zmyć ale jak ma być na całą noc to na całą noc:)  Rano maseczkę zmywamy tonikiem najlepiej z kwasem np. z tej samej serii lub żelem do mycia twarzy/pianka/olejek ,czy co tam macie bo sama woda na pewno nie wystarczy.


Jedno opakowanie maseczki spokojnie starczy na dwa miesiące albo i dłużej zależy od tego jak często będziecie ową maseczkę stosować. Ja już mam drugie.  Cena maseczko to koszt około 23 zł w drogeriach ale spokojnie można kupić ją na wielkich promocjach, czyli nawet tańszą o 40% ;D 


A tu zdjęcie toniku, który też polecam ale o nim mowa  w innym czasie;) 

17 komentarzy:

  1. Tonik ubóstwiam, szykuję recenzję serum a maseczkę planuję wypróbować w okresie wiosenno - letnim, jak odstawię retinoidy a trzeba będzie czymś się złuszczać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu tej maseczki na noc, po Twojej recenzji już jestem pewna że muszę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam tej maski i jest fenomenalna :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. zaciekawiła mnie, szczególnie, że ostatnio przekonuje się do maseczek na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nic z tej firmy nie mialam a slysze tyle dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna maska <3 Jestem ciekawa toniku ^^

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię ją, szkoda, że wycofali je z Rosska :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna sprawa, ale szkoda że nie jest to peel off.

    OdpowiedzUsuń
  10. Narazie nie mam problemów z cerą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją ale użyłam jak narazie tylko dwa razy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że jest maska z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*