niedziela, 24 sierpnia 2014

Maseczka oczyszczająco-odżywcza-Dermaglin





Zacznę od małych przeprosin bo nie wiem jakim cudem ale nie zrobiłam zdjęć składu buu.... , a opakowanie po maseczkach już dawno wyrzuciłam :P 
 Maseczki dostałam w ramach współpracy od dermaglin.
 Do przetestowania dostałam dwie saszetki, a więc po dwóch użyciach czas na mą opinię. 


Maska znajduję się w średnio dużej saszetce na, której w bardzo czytelny sposób wydrukowane są podstawowe informację dotyczącej maski, którą aktualnie będziemy stosować. 


Maseczka oczyszczająco-odżywcza  jest koloru zielonego-jak przystało na glinkę kambryjską.  Kolor jest jak najbardziej naturalny jak i sam zapach, w którym nie czuć żadnych dodatkowych umilaczy.  Zapach jest delikatny i nie pozostaję na skórze. 

 


Konsystencja maski bardzo mi się podoba ponieważ jest dosyć gęsta przez co, gdy nakładamy ją na twarz nie spływa nam z niej tylko bardzo dobrze się jej trzyma.  

Zmywa się ją z twarzy dosyć dobrze szczególnie wtedy, gdy idealnie zeschnie nam na buzi. 

Maseczkę oczyszczającą trzymamy 20 minut na twarzy. 

Za pierwszym razem nie wszystkie miejsca na twarzy wyschły po czym te jeszcze 'mokre' dosyć ciężko się zmywało. 

Za drugim razem cała buzia była 'sucha' przez co i maskę zmyło się dobrze. 



Po wyschnięciu maski nasza zielona buzia Shreka zmienia się w zielono-szarą.

W czasie schnięcia maski czuć efekt ściągania twarzy przez, który to właśnie po zmyciu da się zauważyć, że pory są zmniejszone, a buzia bardziej napięta, czyli ujędrniona.

Maseczkę zastosowałam dwa razy w tygodniu i większe efekty były właśnie po tym drugim zastosowaniu.




Moja skóra jest wyraźnie oczyszczona i to dogłębnie dodatkowo wygląda na odżywioną i zdrową po drugim razie była ona taka rozświetlona ;)

Skóra jest i gładka ale nie powiedziałabym, że nawilżona bo po zmyciu maski z twarzy dalej czułam to ściąganie i napięcie i dopiero zostało one złagodzone, gdy zastosowałam nawilżający krem. 


Czy polecam?

Szczerzę to tak bo fajnie moją buźkę maska oczyściła, wygładziła i odżywiła,a dodatkowo zmniejszyła pory.


Więcej o produkcie znajdziecie TUTAJ

Gdzie ją dostać hmm.. pewnie w jakiś drogeriach-nie miałam okazji aby się za nią rozejrzeć-praca....

25 komentarzy:

  1. Miałam ją kiedyś ale zdecydowanie wolę swoje mieszanki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jej jeszcze nie miałam :). Może kiedyś wpadnie w moje łapki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieliśmy kiedyś ich maseczki, miło wspominamy.

    OdpowiedzUsuń
  4. akurat potrzebuję jakiejś oczyszczającej maski, wiec muszę się w tą zaopatrzyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może się skuszę, ale jak wykończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maseczki z dermaglinu !! Jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. też nigdy nie miałam ale chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją, ale jeszcze nie używałam, ciekawa jestem jak sie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko robię maseczki, ale jeśli już to lubię właśnie takie gęste. To strasznie irytujące jak maska spływa z twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety glinkę zieloną źle znoszę, bo mnie podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe jak sprawdzi się u mnie :] mam ją i zamierzam wkrótce wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jej ale to tylko dlatego, ponieważ nie używam gotowych masek do twarzy.Kupuję półprodukty kosmetyczne i z nich tworzę swoje maski :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bym się chyba bała zostawić ją do zaschnięcia..

    OdpowiedzUsuń
  14. skoro po drugiej były lepsze efekty to widać, że coś tam działa, warta wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wypróbować maseczkę, ciekawe jak poradzi sobie z moją skórą. Oby nie wyszło podrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś mi kiełkuje, ze miałam z nią styczność

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo często używam tej maseczki, bo mam problemy z cerą. Ale szczerze mówiąc wolę gruszkową z Rossmana, o wiele ładniej pachnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*