niedziela, 11 maja 2014

Błoto algowe od BingoSpa, które nie przypadło mi do gustu.


Niestety ale ten produkt od BingoSpa nie przypadł mi do gustu ponieważ błoto algowe ma więcej minusów niż plusów związku z czym aż nie miło mi się go stosowało. 





Zacznę od tego, że nasze błotko śmierdzi błotem i szczerze powiedziawszy mogłabym ten fakt przeboleć bo większość błotnych kosmetyków zalatuję tym błotkiem, a więc za bardzo mnie to nie dziwi ale w tym przypadku konsystencja mnie dobiła.




Konsystencja jest bardzo wodnista , a nawet ciapowata i źle rozsmarowana pozostawia nam na ciele szare plamy i jak wiemy nie fajnie to wygląda szczególnie ,gdy rano wstajemy i spieszymy się np do pracy, a tu patrzymy plama z "balsamu".
MM w tym momencie ten balsam u mnie przepadł ale dałam mu szansę bo miał się pozbyć cellulitu, z którym niestety prawie każda kobieta się zmaga....




Czy pomógł na tą dolegliwość?
Nie pomógł!
Po mimo codziennego stosowania, smarowania itp.
Dlatego uważam, że tutaj pewne powiedzonko pasuję idealnie.
Kupując ten produkt wydajesz pieniądze w błoto. 




Nie będę się dalej rozpisywać na temat tego kosmetyku bo osobiście dla mnie okazał się bublem i nie polecam.
Może u kogoś spisał się lepiej?

Produkt przetestowałam ,dzięki  http://rozdawajka.blogspot.com/


38 komentarzy:

  1. Masakra :/
    Szkoda ze sie nie sprawdził :(
    Zapraszam do mnie - nowy post :*

    OdpowiedzUsuń
  2. o nie tylko nie szare plamy :< szkoda, że taki bubelek

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego błota, ale po Twojej recenzji będę go omijała. Nie dość, że nic nie robi to jeszcze śmierdzi i ma okropną konsystencję :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto wiedzieć, że nie specjalne to błotko się okazało

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic z BingoSpa.
    Szkoda, że błoto się nie sprawdziło..

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj szkoda, że się nie sprawdził ja mam jeden kosmetyk z tej firmy maskę

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, zdecydowanie będę omijała ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  8. jakoś im nie wyszedł ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie mam porównania bo nic nie miałam z bingo spa.:D

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, ze się nie sprawdził :c

    OdpowiedzUsuń
  11. No i powiedzenie znalazło zastosowanie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że nie polubiłabym go głównie za jego konsystencję i zapach. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  13. zapach odstrasza, szkoda, że się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam i w sumie już nie chcę miec...

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że za rzadkie jest.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, ze taki bubel, bo zapowiadał się nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  17. na szczęście trafiłam na dobre produkty od BingoSpa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. W sumie nie dziwię się, bo nie wierzę w takie cuda likwidujące cellulit:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda że się zawiodłaś - najgorzej to wypadają te plamy jak się go źle rozsmaruje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze wiedzieć, a swoją drogą, widzę już któryś nieudany kosmetyk bingo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Spodziewałam się czegoś lepszego

    OdpowiedzUsuń
  22. Zamysł produktu jest ciekawy, szkoda tylko że niewypał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przede wszystkim błoto powinno wyglądać jak błoto, a nie się tak tylko nazywać.

    OdpowiedzUsuń
  24. z Bingo Spa póki co używałam tylko jednej maski do twarzy, też nie zrobiła na mnie wrażenia

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że tak słabo, myślałam że Bingo ma fajne produkty:(

    OdpowiedzUsuń
  26. jak błoto to musi capić :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że się nie sprawdziło. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale coraz mniej mnie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie miałam go jeszcze ,i po przeczytaniu twojej recenzji bendę go omijać szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana zapraszam na rozdanko! Do wygrania ręcznie robione mydełka i możliwość zaprojektowania wymarzonego mydła, które zostanie wykonane dla zwycięzcy. http://katewo.blogspot.co.uk/2014/05/giveaway-rozdanie-14052014-14072014.html
    Ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*