wtorek, 10 grudnia 2013

Pogrzeb w Japonii

Dzień dobry.
Mam dla was kilka informacji, które znalazłam na NaHajuDoJaponskiegoRaju-Facebook



Ze statystyk wynika, że prawie wszyscy zmarli w Japonii – 99,81 proc. – są poddawani kremacji. Większość z nich chowana jest w grobowcach rodzinnych, chociaż w ostatnich latach coraz częściej prochy są rozsypywane. Bezpośrednio po zgonie Japończyka, jego bliscy zwilżają jego usta wodą. Zwyczaj ten nazywany jest matsugo-no-mizu.







Po śmierci jednego z domowników domowy ołtarzyk zostaje zamknięty lub okryty białym papierem, żeby chronić go przed nieczystymi duchami zmarłych. Obok łóżka, na którym spoczywa ciało, stawia się stolik z kwiatami, kadzidełkiem i świecą. Czasami na klatce piersiowej zmarłego kładzie się także sztylet, żeby odgonić złe duchy.







Dawniej żałobnicy w Japonii ubierali się zwykle na biało. Obecnie jednak – zapewne pod wpływem kultury Zachodu – najczęściej wybieranym przez żałobników kolorem jest czarny. Goście przynoszą na pogrzeb koperty z pieniędzmi. W zależności od tego, jak bliski był ich związek ze zmarłym, mogą być to kwoty od 3 tys. do 30 tys. jenów.

Pogrzeb zwykle przygotowywany jest przez najstarszego syna. Przed pogrzebem myje się ciało, a wszystkie otwory w ciele wypełnia się watą lub gazą. Ciało kobiety zwykle ubiera się rytualnie w białe kimono, a mężczyzny w garnitur lub kimono. Do trumny ze zmarłym składa się także białe kimono, sandały, sześć monet na przewóz przez rzekę Sanzu oraz przedmioty, które lubił zmarły, np. papierosy czy słodycze. Trumnę z ciałem kładzie się przed ołtarzem z głową ułożoną w kierunku północy




Członkowie najbliższej rodziny palą przed zmarłym kadzidełka – każdy z bliskich oferuje ich aż po trzy. W tym czasie duchowny intonuje sutry. Każdy z gości pogrzebowych otrzymuje przy wyjściu prezent o wartości równej połowie lub ćwierci kwoty, którą przyniósł na pożegnanie. Członkowie najbliższej rodziny często decydują się na całonocne czuwanie przy zmarłym.





Pogrzeb w Japonii odbywa się zwykle dzień po pożegnaniu zmarłego. Podczas ceremonii pogrzebowej zmarły otrzymuje nowe buddyjskie imię. Wynika to z przekonania, że zmarły może powrócić, kiedy wypowie się jego imię. Dzięki nadaniu nowego imienia, członkowie najbliższej rodziny mogą o nim mówić, używając jego „ziemskiego” imienia, bez obaw o to, że przybędzie do nich duch zmarłego. 







Pod koniec ceremonii pogrzebowej goście kładą kwiaty przy trumnie i wokół głowy zmarłego. Następnie trumna jest zamykana i trafia do krematorium. Rodzina zmarłego po kremacji wyjmuje z prochów kości zmarłego. Używa do tego pałeczek do jedzenia albo metalowych szczypców. Kości te podaje się kolejnym członkom rodziny, którzy również chwytają je pałeczkami. 






Z popiołów najpierw wybiera się kości stóp, a na końcu kości czaszki, a następnie układa się je w urnie. Dzięki temu ma się pewność, że zmarły nie jest w urnie do góry nogami. Ceremonie ku czci zmarłego odprawia się codziennie przez pierwszych siedem dni po śmierci, kilka razy w ciągu 49 dni lub 7., 49. i 100. dnia. Wszystko zależy od lokalnych zwyczajów.




20 komentarzy:

  1. wow oni mnie chyba nie przestaną szokować nigdy

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę ze bardzo jesteś zafascynowana kulturą Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe informacje:) zapraszam do mnie http://poszukiwaczkaprobek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Te ołtarzyki są z lekka straszne... Nie można zapominać o zmarłej osobie (nigdy), ale np. kiedy mężczyźnie zmarła żona i związał się z nową kobietą, a w domu ma taki ołtarzyk... Wydaje mi się, że w Japonii śmierć jest czymś znacznie ważniejszym(złe słowo, nie wiem jak to określić, po prostu Japończycy bardzo dbają o ludzi zmarłych) niż w Polsce... Bardzo fajny blog. :)
    http://korea-is-my-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo pomyślałam, dla mnie lekko makabryczne jest też to wybieranie kości pałeczkami.

      Usuń
  5. ja nie chciałabym być skremowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. ŁoŁ! Ciekawy post.
    Mogłabym prosić o poklikanie w linki?
    http://sialalala96.blogspot.com/2013/12/oasap.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze się czytało ten post, zwłaszcza, że dla mnie to zupełna nowość. Sama chciałabym zostać po śmierci skremowana, ale w Polsce a zwłaszcza w mojej okolicy ciężko o taką opcję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kto by pomyślał - nigdy nie widziałam japońskiego pogrzebu. Cały ten rytuał jest strasznie skomplikowany. Ale nie będę nawet próbowała zrozumieć Japończyków... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym zobaczyć to wszystko w rzeczywistości jak wygląda pogrzeb w Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię Japonię i jej kulturę więc Twój post zainteresował mnie niezmiernie. :)
    Nie zdarzyło mi się czytać jeszcze o tym temacie, i trzeba przyznać, że ciekawie to u nich wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z tego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju, powiem Ci, że ciekawy pomysł na wpis. Ale dziwne zwyczaje mają, tzn.wróć...dziwne dla kogoś, kto z takimi nie miał kontaktu, hmm...egzotyczne zasady mają ;) Pozdrawiam!
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. pałeczkami kosci wybierają??matko!

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię czytać o tych tradycjach :) jest tak bardzo inaczej niż u nas! sama bym wolała byc skremowana.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahahah. Nie ma to jak post zatytułowany 'Pogrzeb w Japonii' zacząć od słów 'Dzień dobry.' ;p
    Tak też, witaj Madziu. ;)
    Japońska kultura tak bardzo różni się od naszej... Już myślisz, że zaczynasz ją poznawać.. a tu TRACH. I znów Cię zaskakuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*