sobota, 12 maja 2012



"KLUCZ"

Nareszcie Koniec. Westchnąwszy usiadłam w fotelu spoglądając na wyremontowany pokój i tak siedząc stwierdziłam,że w mojej koncepcji stylu orientu brakuję małej szafki. Nie zastanawiając się już dłużej, wybrałam się do sklepu ze starymi antykami w poszukiwaniu owej rzeczy. Po dłuższym czasie tracąc już nadzieję, że coś znajdę moim oczom ukazała się maleńka, prawie niesięgająca  mi do kolan mała szafeczka nocna. Wyglądała naprawdę uroczo, a żeby ją otworzyć potrzebny był również maleńki kluczyk. Poprosiłam o pomoc właściciela, który oznajmił mi, że klucza nie ma. Jednak szafkę zakupiłam. Następnie w domu przez kilka godzin męczyłam się z Jej otwarciem jednakże wszystkie moje starania były na nic. Chcąc nie chcąc musiałam przyznać facetowi ze sklepu rację, że nic nie jest w stanie otworzyć tej szafki. Wykończona całym dniem nawet nie wiem kiedy przysnęłam. Obudziłam się nagle słysząc wielki łomot jakby ktoś z czegoś spadł. Nagle ku moim oczom zaczął ukazywać się wielki smok, który wyciągnął ogromne łapska przed siebie. Poleciałam do tyłu, a smok stanąwszy przede mną przemówił:
-szukałaś czegoś?
W tym samym momencie w moich dłoniach pojawił się maleńki kluczyk.

1 komentarz:

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*