Zima jest piękna, gdy to za oknem jest wszędzie biało i iskrzy ale co zrobić, gdy nagle następuje ocieplenie i wszędzie jest chlapa, brud? Potem znów są przymrozki i ślizgamy się po chodniku bojąc się i modląc o to aby nic sobie nie połamać! Do tego dodamy jeszcze okropną grypę i najlepiej aby zaraz po naszym przebudzeniu nikt się do nas nie odzywał!
W takim momencie warto mieć przy sobie coś co przynajmniej na chwilkę poprawi nam nastrój tylko po to aby nie marudzić i nie psuć poranka innym domownikom, czy napotkanym ludziom ;P


