czwartek, 5 stycznia 2017

Ajuwerdyjski olejek do włosów Amla & Bhringraj, a zatem zakupy u kopalnia-zdrowia.pl



Niestety dysk mi całkowicie poszedł, a zatem starych zdjęć nie mam przez co jestem troszeczkę uziemiona ale cóż życie zawsze może być gorzej prawda:P?? Zatem dzisiejsza recenzja będzie dość skromna jeśli chodzi o zdjęcia ale przecież ważne jest jak nasz kosmetyk zadziałał na moją skórę głowy i czy faktycznie zrobił to co powinienem robić, a dokładnie to wzmocnić włosy, zadziałać przeciw wypadaniu oraz przyśpieszyć ich porost. 

Olejek do włosów  znajdziemy w małej plastikowej butelce, w której mieści się 105 ml olejku i ta ilość wystarczyła mi na dwa miesiące przy regularnym stosowaniu tj. dwa razy w tygodniu, a z początkiem kuracji czasami było to i 3 razy:)

Olejek zawsze nakładałam na noc na skórę głowy i szłam spać, a rano olejek zmywałam aby móc z tygodnia na tydzień cieszyć się efektami. 




Konsystencja olejku jak na olejek przystało jest oleista aczkolwiek w miarę dobrze zmywa się go z włosów i ze skóry głowy, gdy to mamy dobrze oczyszczający szapom do włosów, a nie jakieś 2w1 itd.  O dziwo olejek jest koloru ciemno zielonego, a dzieje się to za sprawą ziół, które w nim występują przez co i sam zapach olejku jest ziołowy.   



Po krótkim opisie i standardowych słowach przejdźmy do działania olejku, które było tutaj najważniejsze i przeszło moje najśmielsze oczekiwania:) Jak możecie pamiętać z nadmiernym wypadaniem włosów męczyłam się już nie raz, a zatem wszelakie preparaty dostosowane do tego problemu są u mnie mile widziane przez co, gdy mogłam wybrać sobie coś z oferty http://kopalnia-zdrowia.pl/ musiało paść na kosmetyk, który będzie działał na owy problem. 

Już w drugim tygodniu stosowania olejku zauważyłam, że moje włosy w trakcie codziennego mycia zaczęły mniej wypadać, a zatem to już był ogromny plus. Następnie w trakcie czesania ilość pozostawionych włosów na szczotce stale się zmniejszała, a w trakcie zwykłego przeczesywania włosów dłońmi (kobiecy trik) nie było trzeba się obawiać włosów na palcach :D 





Aktualnie ścinam włosy  na bardzo średnią długość i nagle po wizycie u fryzjera, gdy zaczęłam to stosować olejek zauważyłam, że moje włosy już po miesiącu potrzebują podcięcia, a zawsze to trochę dłużej trwało przez co kolejny dowód na to, że olejek pozwala naszym włosom szybciej rosnąć:) 

Podsumowując:
Olejek świetnie sprawdza się jako kosmetyk działający przeciw profilaktyce wypadania włosów, wzmacnia je i sprawia, że szybciej rosną, a do tego mamy kilka nowych baby hair :* 

Zatem jeśli szykujecie się na internetowe kosmetyczne zakupy i nie tylko bo nawet nie wiedziałam, że są ekologiczne zabawki  to zapraszam tutaj by skorzystać z najnowszych promocji:) 


16 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam że olejek ten można stosować na skórę głowy, muszę się za nim rozejrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym olejkiem ja również borykam się z problemem wypadania .

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo dobrego słyszałam o tej firmie, olejek na skórę głowy troszkę mało mnie przekonuje, jednak wolałabym coś lżejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro tak dobrze wpływa na porost włosów to muszę się nim zainteresować :) Dużo dobrego słyszałam o Amli, ale sama nigdy tego olejku nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super olejek, też z chęcią bym się na niego skusiła! To musi być hit :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesting product. I'm your new GFC follower. Happy New Year! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego wynika, że warto po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż wstyd się przyznać ale do tej pory nie stosowałam żadnego olejku do włosów jakoś się nie mogę przemóc ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. na mnie oleje indyjskie nie działają dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  10. No to muszę kupić ten olejek. Mam tylko nadzieję, że cena mnie nie zabije :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego akurat nie miałam, ale polecam Khadi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*