piątek, 13 stycznia 2017

Organic shop, pomarańczowa peeling-owa rozkosz dla Ciebie i Twojego ciała ;)


Wymianki blogowe są naprawdę świetnie bo, dzięki nim mamy możliwość przetestować coś czego do tej pory w swoich zasobach kosmetycznych nie miałyśmy, a zatem już nie mogę doczekać się kolejnej edycji ;D 

Jak już nie raz wspominałam aktualnie moim najukochańszym peelingiem jest domowy peeling kawowy aczkolwiek, gdy poznałam cukrowy peeling od organic shop nie mogłam mu się nie oprzeć ;D




Peeling znajdziemy w plastikowym pudełeczku, którego ściany są przezroczyste, a zatem wiemy co owe pudełko ma w środku:*  Oczywiście samo przezroczyste pudełko i czarne wieczko nie zrobiło by na nas konsumentów wrażenia, a zatem mamy etykietki, które w bardzo krótki sposób opisują nasz cukrowy, pomarańczowy peeling. 

Otworzywszy czarne wieczko naszym oczom ukazuje się srebrne zabezpieczenie, a gdy je delikatnie otworzymy w nasze nozdrza z wielką siłą uderza pomarańczowy zapach, który od pierwszej chwili kradnie nasze serca, a szczególnie te serca, które kochają owe cytrusowe zapachy:* 

Gdy nakładamy opuszkami palców peeling na nasze ciało czujemy jakbyś my się po prostu smarowały soczystą pomarańczową pomarańczą, która dodatkowo peelinguje  nasze ciało. Zapach jest tak uwodzicielski i kuszący jak lato na wyspach karaibskich ;) 


Otworzywszy całkowicie opakowanie zawierające peeling i zobaczywszy to co jest w środku od razu pomyślałam sobie, że mam do czynienia z pomarańczowym musem. Konsystencja z wierzchu wcale nie zapowiadała cukrowego peelingu:D Cóż tak naprawdę peeling ma drobinki, które wspomagają pozbyć się zrogowaciałego naskórka ale jeśli mam być z wami szczera to to nie jest jakiś ostry zdzierak, a raczej łagodny peeling, który delikatnie wygładza naszą skórę ciała pozostawiając ją gładką, świeżą i przepięknie pachnącą. 

Czy polecam?
Dla zapachu jak najbardziej!
Jeśli chodzi o działanie to też aczkolwiek nie jest to mocny zdzierak ;P 


22 komentarze:

  1. Uwielbiam zapach cytrusów. Pewnie spodobałby mi sie ten peeling. Nie korzystałam jeszcze z wymianki blogowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie owocowe peelingi :) Już wiem, że bym się w nim zakochała! Mocne zdzieraki mam, a taki delikatny by się mi przydał właśnie. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj kusisz Kochana tą soczystą pomarańczą, właśnie mam na wykończeniu peeling grejfrutowy, uwielbiam cytrusowe zapachy , więc chętnie wypróbuję i powyższy .
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O to by mi się na pewno spodobało:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w zapasie wersję mango i czekoladową :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ich 3 peelingi z tej serii i każdy był mocnym zdzierakiem :P. Trochę się więc zdziwiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem przydaje się taki lżejszy peeling dla odmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam peelingi :D Mam sporo tego typu kosmetyków w zapasie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie chciałabym go mieć u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię peelingi, myślę że ten by mi się spodobał. Pozdrawiam :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój ulubiony nie-kawowy peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nawet dla zapachu bym spróbowała Go ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach na pewno przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki zapach to rozkosz dla nosa ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę go wypróbować, ponieważ uwielbiam zapach pomarańczy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cytrusy zawsze chętnie wpadają do mojego koszyka :) Musi nieziemsko pachnieć

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam delikatne peelingi a ten wygląda naprawdę kusząco :o)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*