piątek, 6 stycznia 2017

Moja krótka historyjka na konkurs pracowniczy :)

Kiedyś parę lat temu pisałam krótkie opowiadania, czy historyjki z wiekiem niestety mi to przeszło aczkolwiek, gdy w mojej aktualnej pracy ogłosili konkurs, w którym do wygrania był bon na zakupy do sephora za napisanie jakiejś historyjki stwierdziłam, a co mi szkodzi:P Wygrałam, a zatem pokażę wam co naskrobałam ;D




Wchodzi do sklepu DUKA przystojny i elegancki Pan na widok, którego pracownice pracujące w sklepie oniemiają z zachwytu, a ich serca trzepoczą jak pranie na wietrze, że któraś dziś z Pań znajdzie swojego lubego! Jedna na drugą zerka złowrogim spojrzeniem i jakby za sprawą czarów oby dwie Panie jednoczenie mówią głośne dzień dobry, aby zostać  tą zauważoną…
Przystojny Pan odpowiada grzecznie dzień dobry i zaczyna rozglądać się po sklepie.
W tejże chwili jedna ze sprzedawczyń z wielką nadzieją podchodzi do Pana zadając pytanie:
-czy szuka Pan czegoś  konkretnego?
Przystojniak patrząc kobiecie głęboko w oczy i  z lekkim uśmiechem odpowiada-TAK. Już znalazłem.
Na twarzy kobiety pojawia się czerwony rumieniec, a w oczach widać wielką nadzieję na piękny ożenek.
Niestety czar pryska, gdy przystojny Pan do ręki bierze MEDVER zestaw do fondue i zdecydowanym tonem oznajmia, że jego narzeczona kocha jeść dania z tego naczynia.
Kobieta  ze smutkiem w oczach i lekko zawiedziona pyta się czy coś jeszcze Pan potrzebuję?
Koleżanka obok delikatnie chichocze i mów zdecydowanym tonem,  pewnie, że  wino do romantycznej kolacji..

Mężczyzna uśmiecha się rozpromieniony do drugiej Pani aczkolwiek nagle uśmiech znika z jego twarzy bo mówi, że jego narzeczona jest bardzo wybredna jeśli chodzi o alkohol i potrafi do każdego dania wybrać inne i nie wie co ma począć.

Zaradna Pani sprzedawczyni  DUKA poleca stojak RUSKIK zapewniając, że spokojnie w takim stojaku zmieści aż 6 alkoholi, a zatem jego wybranka z pewnością będzie miała w czym wybierać i cały stres wiążący się z dobraniem odpowiedniego alkoholu do dania zmniejszy się…

Pan uradowany takim pomysłem nie może się zachwycić zaradnością drugiej Pani i prosi o ściągnięcie stojaka z półki.
Uff…nareszcie problem z głowy teraz czas najwyższy odpocząć i wziąć się za gotowanie oraz kupno wina. Nagle z odrętwienia obudziła się Pani , która straciła przyszłego męża myśląc, że przecież narzeczona to nie kłoda; ma jeszcze szanse na podryw, a zatem z delikatnym i nie pewnym głosem odpowiada, a może tak herbata w ramach relaksu…?Znam świetne miejsce…

Tak to świetny pomysł! Liściasta herbata jak najbardziej ukoi dziś me zszargane nerwy! Proszę mi podać jeden z tych wesołych zaparza czy do herbaty, które umilą i mój samotny czas w domu. Tracąc reszty nadziei na ożenek Pani sięga ręką po zaparzacz z KRUX i życzy udanej i smacznej herbaty.


Koleżanka obok cichutko pod nosem chichocząc zaprasza do kasy aby sfinalizować zakupy. 

25 komentarzy:

  1. Ciekawa opowiastka :D Narzeczony kupi 6 win - to będzie wieczór % :D hihi

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuliję! Pozdrawiam i obserwuję. MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Nagroda zasłużona :O) Gratulacje :o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, bardzo ciekawa historyjka xD Z chęcią poczytałabym więcej takich ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super to napisałaś :D Miło i lekko się czytało

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje :) Śmieszna historyjka... Panie się przeliczyły, bo przystojniak był zajęty ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to napisałaś.Gratuluję kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  8. O panie, przyznam, że aż się uśmiałam :D Masz kobieto talent, może czas pomyśleć o pisaniu książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuuu. Gratulacje! Taka zdolna Madzia! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak to jest jak Panie w sklepie szukają ożenku wśród klientów :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne!!!
    Gratuluję wygranej!!!

    Ale co lepsze, jaka ta opowiastka jest życiowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. choć lokowanie produktu co krok, to faktycznie czyta się przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa sytuacja :)
    Na moim blogu trwa właśnie konkurs , aż 6 osób wygrywa! Zapraszam! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. hahah jaka boska historyjka ! :)

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobra historia :D Ja ze swojej pracy mogłabym pisać autentyczne opowiadania :D Kiedyś klient wcisnął mi kartkę ze swoim numerem telefonu, mówiąc żebym się odezwała :D Nie, nie znalazłam tak swojego przyszłego męża. Przyszłego męża znalazłam już wcześniej :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*