sobota, 25 listopada 2017

ARGANOWA WODA MICELARNA EQUILIBRA


Makijaż oczu to u mnie podstawa chociaż nie ukrywam, że raz wychodzi lepiej, a raz gorzej i z pewnością szkolenie z makijażu by mi się przydało hi hi 
Zatem jeśli już mamy mocny makijaż oka to przydałby się środek, który oko dobrze domyje z wszelakich cieni, brokatów, rozświetla czy, eyelinerów i tuszy. Super jeśli w leniwe wieczory domyje także kremy BB, róże i pudry na tyle dobrze, że rano nie obudzimy się z jakąś niespodzianką na twarzy.  
A więc, czy arganowa woda micelarna equilibra  spełniła swoje oczyszczające i matujące zadania?



Sądzę, że u mnie poradziła sobie z tym w 99%  bo akurat makijażu wodoodpornego nie stosuje, a więc nie wiem jak tam by się arganowa woda sprawdziła. 

Wodę standardowo znajdziemy w plastikowej butelce o pojemności 200 ml.  Szata graficzna to tak naprawdę prosta, przezroczysta naklejka z nadrukowanymi napisami, które nam co nie co o kosmetyku mówią. 



Jeśli chodzi o wszelakie wody i płyny micelarne to przetestowałam ich można rzecz, że tony litrów i ciężko jakoś mnie zachwycić jeśli chodzi o działanie bo tak naprawdę każdy dobry płyn na dobrze nasączonym płatku kosmetycznym i odpowiednio przytrzymanym na oczku dobrze wykonuje demakijaż oka szybciej lub krócej w zależności od jego działania.  W tym przypadku zauważyłam, że arganowa woda micelarna equilibra  rozpuszcza makijaż i po przetarciu oka wacikiem mamy je lekko rozmazane aczkolwiek więcej kolorówki jest na waciku, a zatem wystarczy kilka razy płatek przytrzymać by większość makijażu tak jakby wsiąkła w ten płatek. Oczywiście na sam koniec trzeba delikatnie resztki przetrzeć troszkę mocniejszymi ruchami by móc zamieść resztki po dywan :D

Jeśli chodzi o skórę twarzy to zazwyczaj człowiek ma pewniejsze i mocniejsze ruchy w demakijażu i również za pomocą arganowego płynu możemy zmyć cały makijaż jak i resztki zanieczyszczeń by móc swobodnie cieszyć się czystą i zadbaną skórą. 


Oprócz dobrym demakijażem płyn zaskoczył mnie swą konsystencją. Niby mamy do czynienia z wodą ale tak naprawdę po całym demakijażu twarzy na skórze nie pozostaje kompletnie nic, zero! Zero jakiegokolwiek odczucia wody, płynu, czy toniku. Zero lepienia, błyszczenia, swędzenia itd. Po prostu łagodna substancja, która zrobiła co zrobić na skórze miała i wyparowała wraz z powietrzem.   Tak jak w starej baśni syrenka zamieniła się w mgiełkę i poleciała do nieba bez śladu hi hi coś mi w trawie piszczy ale nie do końca :D 


Jeśli chodzi o zapach to cóż zauważyłam ,że jeśli coś pachnie bardzo łagodnie i delikatnie od razu mi umyka tak jakby w ogóle dany kosmetyk nie pachniał jeśli nie ma wyrazistego zapachu to dla zapach kompletnie nie istnieje(chyba za często mam zatoki i nic nie czuję. 

Krótko mówiąc arganowa woda micelarna equilibra bardzo wpadła w me gusta i jak często płyny micelarne zmieniam testując to wszelakie nowości tak do tego z pewnością powrócę bo widząc efekty na sobie stwierdzam, że warto, a jeśli dodam do tego dni, gdzie nie miałam ochoty na zabawę w wieczornym myciu twarzy to tak naprawdę wystarczyła mi buteleczka wody arganowej waciki i łóżko hahah 

15 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że ta firma ma w ofercie także wodę micelarną ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrażam sobie demakijażu bez takiego kosmetyku :)
    Mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście TUTAJ ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się naprawdę fajna, dobrze że nie pozostawia żadego uczucia lepkości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że mogłabym się zaprzyjaźnić z tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. markę znam, ale tego produktu jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa propozycja !
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. genialny jest te płyn, ja już go zużyłam ale tęsknię,

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajnie wygląda ;)

    Pozdrawiam i życzę cudownej niedzieli :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie kojarzę tej firmy, pierwszy raz ją widzę :) Może kiedyś wypróbuję, jak na razie mam spory zapas płynu micelarnego :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jej jeszcze nie zaczęłam stosować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*