poniedziałek, 7 marca 2016

Wiosenna moc zapachów PartyLite, czyli rozkwitająca piwonia w akcji.


Myślę, że ciężkie i zimowe zapachy możemy odłożyć już na bok i dać szanse troszkę wcześniej wiośnie zagościć w naszym domu tym bardziej, że za oknem jest szaro i buro, a z nieba leci mały kapuśniaczek, który irytuję, a nie bawi. Ogółem rzecz biorąc nie jestem fanką kwiatowych zapachów ale to nie znaczy, że ich nie lubię ale potrafię się bez nich obyć. Gdy w mojej wielkiej zapachowej paczce poczułam pięknie pachnący średniej wielkości ciemny karton z 12 świeczkami zastanawiałam się nad tym co to może być za zapach? Nie potrafiłam go z niczym połączyć.


Jak się okazało po zaznajomieniu z ofertą PartyLite  zapach piwonii to nowość, która weszła specjalnie na przywitanie wiosny.  Gdy po raz pierwszy zapaliłam małe świeczki Tealight nie mogłam oderwać od nich nosa ponieważ tak przepięknie i intensywnie rozprowadzały swój zapach, że aż chciało się położyć na zielonej łące i leżeć i leżeć oraz oddawać się marzeniom zaglądając w przepływające białe obłoczki na niebie.  Zapach piwonii jest słodki ale nie duszący, czy gryzący, a do tego nie nachalny.  Po zapaleniu świeczek po około 10 minutach zaczyna rozprowadzać się słodki i aromantyczny zapach piwonii, która po jakimś czasie dokłada świeżą i soczystą brzoskwinie.



Świeczki mają piękny pomarańczowy kolor ale bardziej podoba mi się ten, gdy wosk jest cały roztopiony i przyjmuję kolor przezroczysto pomarańczowy bo to właśnie i w tym momencie świeczki najintensywniej pachną. Świeczki Tealight spalają się równomiernie, a co najważniejsze do samego końca.



Czy polecam?
Pewnie:)!
Tym bardziej, że tak zwany podgrzewacz pachnie naprawdę pięknie i intensywnie oraz lepiej niż nie jedna duża sklepowa zapachowa świeczka do domu.


22 komentarze:

  1. Uwielbiam ich świeczki i zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają przesłodko! Aż jestem ciekawa zapachu :) U mnie wiosna raz się pojawia a raz znika :D Wczoraj było mokro, szaro, zimno a dziś od samego ranka świeci słońce i można powiedzieć, że jest ciepło :D Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam je i muszę odpalić i zobaczyć, ale już z pudełka mega pachną

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach ta piwonia, kuszący i urzekający zapach. Nie miałabym nic przeciw, aby takie wonie roznosiły się w moim pokoju :) Muszę się zaopatrzyć w jakieś piwonioweLove ;) na przykład właśnie podgrzewacz na początek :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo PartyLite,lubie te świeczki :D Też mam tealight :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam piwonie :) Ale w świecach czy woskach jeszcze ich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam żadnego zapachu PL:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam piwonie. Te świece akurat posiadałam właśnie z tego powodu, że taki miały zapach piękny <3 Chociaż i tak nic nie zastąpi żywych pięknych kwiatów w wazonie ;C

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorek świeczek jest przecudowny! Od razu kojarzy mi się z nadchodzącą wiosną, hahah. Może kiedyś wypróbuję ^^
    Pozdrawiam cieplutko, Senshi ♡

    oczami-w-korei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam piwonie, więc ten zapach mógłby mi się spodobać <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiamy kolory tych roztopionych wosków :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*