poniedziałek, 28 marca 2016

PartyLite to nie tylko świece zapachowe ale i przepięknie pachnące wkłady Scent Plus.



PartyLite zwie to wkładami, a ja po prostu nazywam owe wkłady woskami, które często i gęsto pojawiały się na innych blogach ale nie u mnie bo po pierwsze żadnych zakupionych nie miałam, a po drugie czytając tyle recenzji nie miałam już na nie ochoty chociaż żadne się  u mnie nie paliły hmm chyba bardziej topiły;P??. 



Pierwsze co rzuca się w oczy to piękna i intensywna czerwień, która kusi swym kolorem niczym pełne i czerwone usta młodej dziewczyny, które nie jeden Pan chciałby posmakować. 
Następnie po otwarciu plastikowego opakowania w nasze nozdrza uderza cudowny truskawkowy zapach uległej truskawki, który możecie kojarzyć z świeczki, którą już kiedyś opisywałam. 

Woń wosku jest jeszcze bardziej intensywniejsza, gdy wsadzimy mały kawałeczek wosku w komin; wtedy spokojnie mały trójkącik wystarczy aby w pokoju roznosił się zapach truskawkowego sadu. 


Wosk roztapia się błyskawicznie pod wpływem ciepła co można już zauważyć w trakcie trzymania wkładu w opuszkach palców ponieważ mocniej go ściskając już się go w dłoni roztapia/rozkrusza. Truskawkowy zapach unosi się w powietrzu przez cały czas palenia wkładu oraz po jego wygaszeniu jeszcze przez jakiś czas. Drugą sprawą jest fakt, że taki wosk jest bardzo wydajny i długotrwały przez co nie jedna świeczka może mu pozazdrościć istnienia


Jeśli nie przepadacie za świeczkami lub jest inny powó dla, którego ich u siebie nie macie, a kusi was intensywny truskawkowy zapach zachęcam do zapoznania się z woskami PartyLite, które cieszą oko i nozdrza. 


22 komentarze:

  1. ja uwielbiam topić woski:) zapach truskawki bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już zaraz wchodzę na stronkę zapoznać się z ofertą :) Zapach truskawek zawsze kojarzy mi się z latem ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem jak sie sprawują. Ostatnio testowałam tańsze odpowiedniki i niestety nie zaimponowały mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. truskawkowy zapach mnie kusi. Lubię takie owocowe wonie. Dawno nie paliłam wosku ani świeczki. Święta wybiły mnie z rytmu ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś za woskami nie przepadam, ale w tej formie nie próbowałam więc może bardziej przypadłaby mi do gustu :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ich woski, można je zapalać kilka razy i za każdym razem pachną tak samo ładnie

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwsze widze :D zaskoczylasm nie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Polubiłam ostatnio owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo super!! ciekawe czy przypadłyby mi do gustu :) Pozdrawiaam!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli pachnie tak, jak wygląda, to chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ach.. kolejny, który bym chciała..

    OdpowiedzUsuń
  12. Duży plus za "działki" do łamania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie testowałam nigdy tych wosków. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych wosków jeszcze nie miałam przyjemności używać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*