środa, 3 września 2014

CC CREAM-czy naprawdę SOS??




Witam kochani:) Mam nadzieje, że się za mną troszkę stęskniliście.
Dziś na tapetę pójdzie jeden z kremów koloryzujących firmy Eveline.
Niestety osobiście kosmetyku nie mogłam przetestować bo CC Cream okazał się dla mnie za ciemny:(
Ale od czego ma się rodzinkę prawda?
Kosmetyk przetestowała moja kuzynka, która kocha słońce......



Opakowanie: Sam cream CC mieści się w lekkiej, plastikowej tubce, 
a ona zaś zamieszkuję prostokątny kartonik, który to zawiera na sobie wszystkie potrzebne nam informację do tego aby swobodnie móc korzystać z kosmetyku.
Szata graficzna jest prosta i czytelna i jak dla mnie kojarzy się z osobą lekko opaloną.




Tubkę otwiera się w bardzo prostu sposób-(o to tą powyżej nakrętką )
Otwór, którym wydobywa się CC cream jest adekwatny do konsystencji kremu przez co za dużo nam go z tubki nie ujdzie.




Konsystencja:  Konsystencja jest lekko gęsta, przez co bardzo dobrze rozprowadza się ten  po twarzy, nie pozostawia  żadnych  smug. Bardzo dobrze wchłania się w skórę przez co, gdy jest odpowiednio dobrany kolorystycznie do cery wygląda bardzo naturalnie.




Zapach; Zapach niby jest i niby go nie ma. Jest na tyle delikatny, że po wydobyciu i nałożeniu na skórę momentalnie zanika.




Działanie: Trzeba przyznać iż ten krem CC bardzo dobrze radzi sobie ze skórą zmęczoną i pozbawioną blasku ponieważ nadaję jej zdrowszego i bardziej młodzieńczego wyglądu. Dodatkowo wygładza cerę oraz wyrównuje koloryt.  Przez pewną część dnia skóra jest zmatowiona ale silnie przetłuszczone miejsca i tak po pewnym czasie prześwitują.




Niestety nasz Cream CC nie zakrywa porów są one w bardzo minimalnym stopniu pokryte, a więc nie co tu mówić o jakiś większych niedoskonałościach typu trądzik.

Kosmetyk ten idealnie nadaję się już dla osób dojrzalszych, które nie mają większych problemów z cerą.




Kosmetyk dostałam od portalu http://www.udziewczyn.pl/

29 komentarzy:

  1. Jakoś boję się próbować tych nowych kremów CC, DD czy BB marek nie azjatyckich.. Kto wie co tam jest. XDD

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam tylko bb:) na inne literki może się przerzucę wkrótce:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy go nie widziałam, u mnie w mieście mało kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie znam ale kolor faktycznie ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie takie kremy się nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja z kremów cc używam olaya i jestem z niego zadowolona ;) może sięgnę również i po ten

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie też raczej byłby za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam go dla mnie okazał się o wiele za ciemny również.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja po przygodzie z BB z Eveline nie używam produktów do twarzy z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu wypróbować jakiś CC.

    OdpowiedzUsuń
  11. BB mi wystarczy na razie, nie sięgam po CC, ale może się i to zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam krem CC Olay i bardzo go sobie cenię, lubię takie lekkie korygowanie skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zastanawiałam się czy nie kupić sobie :3 kremy CC to mój typ, więc naprawdę myślałam o tym.

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie dziś go dostałam.. ciekawi mnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten kremik i radzi sobie nieźle :)
    Niestety przy regularnym używaniu mnie zapychał :(

    OdpowiedzUsuń
  16. czyli nie dla mnie bo mam co zakrywać :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam go, ale nie chcę otwierać kolejnego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kremy BB czy CC do mnie jakoś nie przemawiają.
    Love stage jest genialne ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Po kremach BB, które mnie zawiodły...tych nawet nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  20. W jaśniejszym kolorze bardzo chętnie, ten tutaj na bank za ciemny i dla mnie. Bardzo lubię produkty Eveline. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie jakoś nie ciągnie do tego typu produktów, jeśli już, to wolę oryginalne azjatyckie kremy BB

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ufam takim kremom :) nigdy nie zakrywają niedoskonałości.
    Faktycznie, idealny kosmetyk dla osób dojrzałych lub tych szczęściarzy, którzy nie mają wielkich problemów skórnych.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używam ani kremów BB ani kremów CC. Jakoś nie mogę się do nich przekonać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*