poniedziałek, 23 czerwca 2014

Algi na cellulit i rozstępy do okładów i masażu BingoSpa-produkt dla wytrwałych


Nie będę  wielce rozpisywać się na temat tego kosmetyku ponieważ nie przypadł mi on do gustu, a jak czegoś nie lubię to nie mam zwyczaju rozwodzić się na temat danej rzeczy chyba, że coś mnie naprawdę zirytuję. W tym przypadku po prostu nie polubiłam tego kosmetyku bo nie działa tak jakbym sobie tego zażyczyła. 


Dlaczego dla wytrwałych? Już wyjaśniam. 
Jeśli dla super efektów mamy dziennie smarować miejsca w których występuję cellulit, a następnie je owijać folią po czym przez 30 minut tak trzymać, gdzie po upływie czasu delikatnie spłukać wodą i robić tak codziennie i po jakimś czasie zauważyć pici naprawdę maleńki efekt to się człowiekowi odechciewa i tak było ze mną.



Po dwutygodniowym stosowaniu to całe foliowanie wyszło mi bokiem, a że efekty był naprawdę minimalne to szkoda było mojego czasu. Gdy zaś Algi na cellulit i rozstępy do okładów i masażu stosowałam jak zwykły balsam efektów nie było.  Dlatego uważam, że ten kosmetyk jest dla mnie zbędnym produktem.




Jedynie co mi przypadło do gustu to zapach. 
Taki cynamonowo coś ;)
Konsystencja jest lekka, a nawet wodnista ale pod folią całkowicie się nie wchłania. Koloru lekko żółtawego.
Dostępność TUTAJ


30 komentarzy:

  1. :(. No to chyba się nie skuszę :(.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak myślałam, że Bingo znów zawiedzie ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. No faktycznie, też bym się po kilku dniach wkurzyła :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny - pokochajcie swój cellulit, bo jest seksowny i kobiecy!

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe chyba nic nie zadziała na cellulit :) i rozstępy ych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie mam cierpliwości do takich kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  8. cóż trudno, nie wszystko złoto co się świeci .

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię Bingo produkty, tego akurat nie miałam i chyba nic straconego. Głównie przy zamówieniu skupiłam się na żelach i mydełkach i nie zawiodły mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że nie działa, bo szukam czegoś o takim działaniu..

    OdpowiedzUsuń
  11. To niedobrze ze sie nie sprawdził - ale wydaje mi się że u kogoś ostatnio pozytywną opinie czytałam o tym produkcie - ja to bym nie miała natchnienia coby się tak miziać i obklejać folią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A jak zobaczyłam tytuł to już wielkie nadzieje w nim pokładałam bo szukam czegoś ciekawego w tym temacie ! Szkoda :[

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ubolewam nad jego brakiem działania, bo nie potrzebuję tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  14. No cóż, w takim razie na niego się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też jestem leniwa na takie okłady.

    OdpowiedzUsuń
  16. ojej, ja mam 3 próbki tego. ale nic? zupełnie? bubel roku? :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda ze okazał się klapą, a zapowiadał się ciekawie. No nic....trzeba szukać czegoś innego :0

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, to rzeczywiście są lepsze specyfiki do owijania, po których efekty widać już po kilku użyciach.

    OdpowiedzUsuń
  19. No właśnie dla wytrwałych... ja bym nie miała cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi na szczęście jeszcze nie jest potrzebny :D

    OdpowiedzUsuń
  21. szkoda, że się nie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Markę bardzo lubimy, ale o tym produkcie nie słyszeliśmy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. A jest coś na rozstępy i cellulit co naprawdę działa bez takich zabiegów? Możesz coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię kosmetyków, które wymagają aż tyle roboty przy nich. Poużywałabym kilka razy, a potem też by mi się nie chciało.

    OdpowiedzUsuń
  25. tez bym sie poddała, zadko trafi sie na prawde dobry kosmetyk wspomagajacy walke z celulitem ... niestety

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*