czwartek, 12 czerwca 2014

Krem do depilacji grozi poparzeniem :P


Uwielbiam  stosować kremy depilacyjne, gdy pozbywam się owłosienia z ud, czy ze strefy bikini bo dla mnie to wielka wygoda i opcja bez podrażnień szczególnie jeśli chodzi o strefę bikini.
Niestety tym razem się co nie co sparzyłam. 
Być może i przez moją głupotę.






Związku z tym iż wiele takich kremów przetestowałam i żadne nie zrobiły mi krzywdy to też nie dostosowałam się do ostrzeżenia, czyli nie zrobiłam próby uczuleniowej.




To był  mój największy błąd ponieważ ten krem po nałożeniu i odczekaniu 3 minut momentalnie zaczął szczypać, piec oraz parzyć-reakcja uczuleniowa odbyła się hmm "idealnie"
Niestety moje uda i strefa bikini na tym bardzo ucierpiały bo były  spalone jak po solarium.



Niestety w pewnych miejscach i otworzyły się małe ranki.
Po prostu totalny horror!
Moje nogi przed dwa tygodnie do siebie dochodziły.


No cóż jeśli mam być szczera to nie polecam tego kremu bo pomimo tego iż włoski usunął to również i sprawił mi wielkie ała.  Oczywiście, że tak jak ja zareagowałam na jakiś składnik kremu to nie znaczy, że i wy też musicie ale przezorny zawsze ubezpieczony. 




Pamiętajcie o próbie uczuleniowej!!! 

Produkt testowałam ,dzięki http://udziewczyn.pl/ 

30 komentarzy:

  1. no i właśnie między innymi dlatego stawiam jednak na golarkę :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, nie znam tego kremu ale na pewno się na niego nie skuszę. Straszne, że wystąpiła taka reakcja uczuleniowa :(.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tego kremu, ale ja i tak używam golarek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojeju ... rzadko używam kremów do depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurcze, biednaa! ha używam tylko pianki

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie używam takich kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie nigdy nie ciagnelo ponownie do tych kremow bo uzylam moze ze dwa razy i bez zadnego fajnego efektu, takze.... ale mam nadzieje ze z Twoim cialem wszystko juz ok! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. haha:D mi raz jeden krem tak kilka lat temu włoski i skórę wypalił, że to dzisiejszego dnia mi ani jeden włosek nie urosnął:D najtrwalsza depilacja świata:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo nazwy musi być chyba mało NATURAL, skoro aż taką reakcję wywołał. Też zwykle nie robię próby uczuleniowej (zrobiłam tylko przy pierwszym wykorzystaniu tego rodzaju kremu w swoim życiu, potem już mi się nie chciało, bo nigdy mnie nic nie uczulało). Uświadomiłaś mi, że to jednak ważne...

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używam tego typu kosmetyków, bo nawet veet mnie uczulał ;c

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, z pewnością się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jakoś nie przepadam za kremami, mam jeden i ciężko mi idzie jego zużywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oooo a ja nigdy nie robię próby uczuleniowej :/ chyba musimy się tego w końcu nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też sobie kiedyś poparzyłam bikini takim kremem, niestety dużo gorzej niż ty, miałam 2 gigantyczne sączące się osoczem rany. Bolało...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeeeeju, biedna... Ja używam Veeta. Nie lubię golić maszynką, ani depilatorem, a moja wrażliwość mówi nie plastrom z woskiem....

    OdpowiedzUsuń
  16. Masakra, aż się boje teraz jakikolwiek kupić

    OdpowiedzUsuń
  17. Ałłł! Współczuję. Nigdy nie robiłam prób uczuleniowych, ale chyba najwyższy czas zacząć :c

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno nie używałam kremu do depilacji, obyś więcej nie trafiła na taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też używam kremów do depilacji do strefy bikini. wiem że trzeba z nimi uważać, bo to przecież mocna chemia

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostatnio zostałam potraktowana w ten sposób przez farbę do włosów Palette, więc teraz bardzo uważam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Oczywiście włosów nie straciłam, ale rany na głowie były.

      Usuń
  21. Nie kojarzę tego kremu do depilacji i jednak mimo wszystko, jakoś mnie nie przekonuje, choć faktycznie każda skóra reaguje inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem uczulona na większość kremów do depilacji więc unikam jak mogę;)

    OdpowiedzUsuń
  23. o matko, ale horror przezyłas, też nigdy nie robię żadnych prób uczeloniwych, ucze się na tym twoim bolesnym błędzie. mam nadzieję, że do pełni lata się zagoi..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*