niedziela, 13 września 2015

SUN EXPERT - ARGANOWA MGIEŁKA SAMOOPALAJĄCA DO TWARZY I CIAŁA 2W1



Przełom  miesięcy wrzesień/październik myślę, że to idealny moment aby zastosować samoopalacze, które podtrzymają naszą piękna złocistą opaleniznę, która idealnie wkomponuje się złotą jesień.  Ja osobiście jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o takie specyfiki ponieważ nie raz już się do nich zraziłam przez co 
SUN EXPERT - ARGANOWA MGIEŁKA SAMOOPALAJĄCA DO TWARZY I CIAŁA 2W1 zastosowałam tylko na nogi aby sprawdzić jak naprawdę działa. 



Arganową mgiełkę znajdziemy w lekkiej, przezroczystej, plastikowej butelce, która posiada etykietki ze szczegółowymi informacjami na temat kosmetyku, który właśnie trzymamy w ręce.  Konsystencja olejku jest trochę tłusta, a to za sprawą olejka arganowego.  Mgiełka w miarę szybko się wchłania.  Butelka posiada dozownik i to własnie nim na skórę ciała aplikujemy samoopalający olejek arganowy, który i tak trzeba wmasować w nasza skórę ciała. Faktycznie po jakimś czasie ciało jest bardziej brązowe niż przed aplikacją. 



Olejek nie tylko brązuje skórę ale również i ją wygładza. 
Jeśli chodzi o opaleniznę to jest ona niby równomierna ale jeśli mam być szczera to czasem miałam minimalną różnicę lub plamkę-pewnie przez złe rozsmarowanie. Ja nie do końca potrafię obchodzić się z takimi kosmetykami dlatego rzadko je stosuję, a tak naprawdę to aktualnie już w ogóle. 


Porównując ta samoopalająca mgiełkę z moimi wcześniejszymi specyfikami zapewne jest ona lepsza niż te inne aczkolwiek jak już wspomniałam nie przepadam za takimi gadżetami, a więc jest to dla mnie zbędne w codziennej pielęgnacji.  Jeśli Ty lubisz takie kosmetyki lub wahasz się nad kupnem czegoś podobnego to z pewnością ta mgiełkę możesz śmiało wypróbować.


Kosmetyk przetestowałam ,dzięki uprzejmości z jednego z lepszych portali dla kobiet ;) 

19 komentarzy:

  1. Opalanie? Nieeeeeee, niech żyje bladość! Olejek arganowy tylko do włosów <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie ma zdjęć z efektów przed i po.. :( chciałabym zobaczyć jaki ma odcień w rzeczywistości.. fajnie byłoby też porównać do tej mgiełki, z której nie byłaś zadowolona. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja osobiście nie stosuję tego typu rzeczy gdyż mam w miarę ciemną karnację jednakże chyba spróbuję tej mgiełki.
    Pozdrawiam
    http://shotsofthemoon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo czytałam i słyszałam o tym produkcie. Sama jeszcze nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wypróbuję tą mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie znałam jej :) muszę czegoś spróbować chociaż upały mają wrócić podobno:)

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam to u mnie w łazience :D

    OdpowiedzUsuń
  8. I u mnie teraz recenzja tego olejku/mgiełki. Niestety dla mnie była zbyt ciemna i testowała koleżanka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie końca umiem stosowac takie produkty ;) I przez to bałabym się, że sobie narobię plam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie opalenizna już schodzi, a z twarzy zeszła już chyba zupełnie... Ale samoopalaczom nie ufam. Koleżanka miała kiedyś jakiś i pamiętam jak na świeżo kapnęła jej woda na nogę i spłynęła- to był dopiero blady zaciek! A mi się zrobiły pomarańczowe stopy... Nie lubię takich rzeczy. Jak opalenizna, to naturalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ją w odcieniu do ciemnej karnacji i było ok, dawała delikatną opaleniznę

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz bardzo śliczny wygląda bloga! <3 / Pierwszy raz słyszę o owej mgiełce! :D

    Zapraszam do siebie,

    http://wyznania-azjatoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nam by się przydała czasem taka mgiełka. Ramiona są trochę zbyt blade.... nie polubiłyśmy się w tym roku ze słońcem :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie lubię samoopalaczy. Wolę bladą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie dla mnie ;)
    wolę moja naturalną bladą skórę xd

    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*