czwartek, 10 września 2015

Rozgrzewający krem do stóp z imbirem i pomarańczą



Rozgrzewający krem do stóp z imbirem i pomarańczą gości u mnie w domu  już dobre kilka miesięcy ale, że w okresie letnim nie spieszyło mi się aby go często stosować zostawiłam go na późniejszą porę, a więc jak w sierpniu stosowałam go sporadycznie  tak od września zagościł u mnie na stałe. Dlaczego? Moje wrześniowe noce są naprawdę chłodne. 


Nasz rozgrzewający krem do stóp mieści się w typowej białej plastikowej tubce, która posiada białą nakrętkę, szata graficzna jest prosta ale przyjemna dla oka-cieszy nasz kawałek pomarańczy. Tubka mieści w sobie 100 ml kremu.
Z tyłu znajdziemy informację w języku polskim o przeznaczeniu kremu do stóp oraz jego peny skład. 


Krem jest koloru białego. Konsystencja kremu jest zwarta i zbita. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze.  Krem wchłania się normalnie tzn. nie zbyt szybko i nie jakoś specjalnie wolno.
 W trakcie wchłania się kremu da się wyczuć delikatne uczucie  rozchodzącego się ciepła. Jeśli nie przepadacie za uczuciem grzania stóp nie zrazicie się do tego kremu bo jest ono bardzo delikatne ale jak uwielbiacie takie grzanie stópek możecie się trochę zawieść bo mega grzania nie ma. 


Zapach jest przecudowny!  Zapach pomarańczy wprost kocham ale, gdy dodamy do tego jeszcze imbir mamy piękna mieszankę zapachową, która od razu kojarzy mi się ze świętami-jeszcze piernika bym tu dodała i było by idealnie no i może odrobinę cynamonu hi hi 


Działanie:

Jak już wspomniałam powyżej rozgrzewający kem do stóp grzeje nasze stopy bardzo delikatnie ale i nawet to delikatne uczucie rozchodzącego się ciepła jest bardzo przyjemne. Nie wiem jak wy ale mi to bardzo odpowiada, gdy po całym dniu dam nogi do góry aby poprawić krążenie i nagle czuje jak moje stopki cudownie samoczynnie się grzeją :)  
Dodatkowo z naszych stópek unosi się piękny pomarańczowy zapach-normalnie żyć, nie umierać ;) 

Krem również bardzo fajnie nawilża i wygładza stopy. 
Skóra jest sucha i tak jakby moje stopki mniej się pocą,a  potrafią spędzić cały dzień w bucie. 



Krem przetestowałam, dzięki uprzejmości portalu http://udziewczyn.pl/

30 komentarzy:

  1. Nie miałam tego produktu, ale wydaje się na prawdę ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że w moim mieście nigdzie nie znalazłam produktów tej firmy. Stopy mam wiecznie zimne, zresztą tak jak dłonie i taki krem bardzo by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że nie grzeje mocniej, byłby to super produkt dla mnie na zimę gdy zawsze marzną mi stopy

    OdpowiedzUsuń
  4. Nuta zapachowa wodzi na pokuszenie :) Pozdrawiam Cię serdecznie :) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że nie grzeje bardziej, ale myślę, że w połączeniu ze skarpetkami będzie jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też potrzebuje takie małe cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  7. O super! Zawsze mam lodowate stopy, więc ten krem bardzo by mi się przydał, choć mógłby grzać jednak trochę bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealny dla mnie na zimę lub podczas stresów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To zdecydowanie jest coś dla mnie:)

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała rzecz :) Moje wrześniowe noce są również zimne, więc krem idealny

    OdpowiedzUsuń
  12. nice post :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealny krem na zimę. Czas najwyższy zacząć oglądać się za takimi kosmetykami.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś miałyśmy podobny krem i bardziej nas piekł i szczypał niż rozgrzewał :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne ma działanie, na zimę może się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurcze.. to coś tak bardzo dla mnie - wiecznego zmarzlucha :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapach idealny na późne jesienne wieczory i zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. będę musiała się za nim rozejrzeć :) myślę że przyda się na chłodne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*