poniedziałek, 7 września 2015

Maska mleczno-ryżowa do włosów Bodhi (人´∀`*) (〃・・〃)



Maska mleczno-ryżowa do włosów  Bodhi  to naturalny kosmetyk wprost z Tajlandii, który sprawił, że moje włosy odzyskały dawny blask oraz idealną miękkość.



Moje włosy z natury są bardzo cienkie i delikatne, a ciężkie kosmetyki do włosów kompletnie im nie pasują ponieważ je obciążają.  Dlatego przy maskach i odżywkach do włosów jestem bardzo uważna aby ich konsystencja nie była zbyt ciężka.  Wybierając mleczno-ryżową maskę do włosów kierowałam się jej dobroczynnym składem i działaniem:


Kompozycja:
  • proteiny mleka - posiadają zdolności naprawcze
  • proteiny soi - odżywiają
  • proszek perłowy - wygładza
  • proteiny ze zboża - kondycjonują włosy, nawilżają
  • ekstrakt z ginkgo biloba - wzmacnia włosy
  • prowitamina B5 - regeneruje

Więcej informacji na stronie sprzedającego .


Mleczno-ryżowa maska do włosów bodhi znajduję się w dość wyjątkowym opakowaniu ponieważ zazwyczaj w drogeriach maski do włosów znajdziemy  w zwykłych plastikowych butelkach ta zaś różni się od tych sklepowych pompką, która od samego początku mnie niezmiernie ucieszyła. Do tego szata graficzna wpadła mi w oko bo ja kocham takie ciemne kolory!
Ciemny brąz podchodzący w czerń plus złoto to takie luksusowe kolory jak dla mnie ;) 


Pompka, którą wydobywa się maskę do włosów działa bez zarzutów od początku do  końca nie zacina się i nie psuję. Aby ją otworzyć przekręcamy w lewo i nam odskakuje a żeby zamknąć to w prawo (chyba jakoś tak albo odwrotnie?? Zawsze mam z tym problem na szczęście na dzióbku jest napisane open :D ) 



Konsystencja maski jest w miarę delikatna i rozprowadzając ją po włosach kompletnie jej nie czuć.Zazwyczaj nakładam dwie, trzy pompki maseczki na moją średnią długość włosów i pozostawiam  na włosach od 10 do 20 minut. 
W tym czasie mogę śmiało stwierdzić, że ta maska wprost wnika w moje włosy i pewnie mniej więcej wiecie o co mi chodzi.  Zazwyczaj nakładając maskę na włosy można ją wyczuć dotykając swe włosy ponieważ są one śliskie lub  mają ,gdzieniegdzie widoczny biały pas maski.Tutaj kompletnie jej na włosach nie widać.  Nawet podczas spłukiwania maski w wraz z wodą prawie, że nic nie schodzi. 


Zapach maski jest bardzo specyficzny na początku był dla mnie bardzo ciężki i dość duszący na całe szczęście ten zapach jest ulotny i wyczuwalny tylko w trakcie nakładania  mleczno-ryżowej maski na włosy. 

Zapach ten da się rozpoznać z zamkniętymi oczami i z pewnością nutą przewodnią jest gotowany ryż.



Po stosowaniu  mleczno-ryżowej maski bodhi moje włosy są delikatne, miękkie, gładkie i lśniące, a końcówki bardziej zadbane.  Maska nie obciąża włosów  i ich nie przetłuszcza. Włosy są mocniejsze i bardziej zregenerowane do tego i nawilżone. Wiecie jak czasami w reklamach ukazują gładkość nóg zsuwając z łydki jedwabny szal, czy apaszkę .moje włosy dokładnie tak delikatne i gładkie są ;)  



Taką wyjątkową maskę do włosów możecie znaleźć w internetowym sklepie bodhicosmetics.

17 komentarzy:

  1. Chętnie bym ją na sobie przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusiła by mnie sama nazwa i ładne opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam olejek z bodhi i był cudowny. Super, że maska pozytywnie wpłynęła na Twoje włosy

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli do włosów to muszę się jej bliżej przyjrzeć :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  5. Nazwa "mleczno-ryżowa maska" brzmi bardzo obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo zachęcająco :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny produkt,widać,że firma dba nie tylko o estetykę opakowań.
    od siebie mogę polecić ich mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze marzyłam o delikatnych włosach. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mojej MAMIE na pewno by się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię naturalne kosmetyki i chętnie bym spróbowała tej maski.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o no to brzmi zachęcająco. Sama mam cienkie i delikatne włosy. Nie lubię tylko nakładać takich rzeczy już po umyciu i czekać... Ale dla efektów na pewno warto ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*