wtorek, 25 kwietnia 2017

Maseczka głęboko oczyszczająca pory z glinkami mineralnymi


Dzień dobry perełki:)! Jak zapowiada  wam  się cały tydzień? Bo mi dość ambitnie, zwariowanie i nieobliczalnie. Jak zaczniemy poniedziałek tak i do końca tygodnia tak już będzie...

Kilka dni temu pisałam o znakomitym oczyszczającym żelu do twarzy , a dzisiaj wypadało by napisać o jego kumplu? Koleżance? Masce do twarzy, która okazała się również dobra jak oczyszczający żel. 

Jak może pamiętacie do tej pory byłam wierną fanką błotnej maseczki od avon  , którą stosowałam wiernie przez kilkadziesiąt miesięcy i przy ostatnim moim opakowaniu zauważyłam, że nie działa już tak jak powinna, a zatem postanowiłam na małe zmiany:) 


Maseczka głęboko oczyszczająca znajduję się w standardowej tubce, w której znajdziemy 75 ml maski. Szata graficzna dalej pozostaje w szarościach, a zatem idziemy w ślady glinki i minerałów oraz dostosowuje się ona do koloru maski. Na opakowaniu znajdziemy krótką adnotację na temat maski ale po większe informacje zapraszam na stronę główną avon ewentualnie czytajcie opinie na blogach ;D 

Sama tubka jest bardzo elastyczna aczkolwiek na tyle trwała, że nie wygina się na wszystkie 4 strony świata ale bez problemu maskę zużyjemy do końca ale jak to bywa z takimi tubkami zawsze po ich rozcięciu coś w środku jeszcze znajdziemy:) 

Oczyszczająca maskę stosuje dwa razy w tygodniu, a nakładam ją wieczorem po dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy i pozostawiam do całkowitego wyschnięcia. Wyciskając maskę z tubki ukazuję nam się gęsta, czarna konsystencja, która kompletnie nie spływa z twarzy, a zaraz po nałożeniu zaczyna działać ,a więc zasychać przy czym odczuwamy lekkie ściąganie skóry twarzy....Gdy maska już całkowicie zaschnie na skórze z czarnego koloru przechodzi w szary. Wtedy  na twarzy mamy małą szara maskę, która delikatnie ściąga nasza skórę i np przy uśmiechaniu delikatnie pęka...Wtedy to maskę z twarzy zmywamy...Nie jest to czynność trudna aczkolwiek zdarza się, że nawet po dużej ilości wody gdzie gdzieniegdzie maska pozostaje ale po przetarciu twarzy tonikiem jesteśmy pewne, że na naszej skórze już nic się nie znajduję. 


Otwór, którym wydobywamy maskę jest adekwatny do konsystencji. Jeśli chodzi o wydajność to wszystko zależy od tego jak często będziemy maskę nakładać i w jakiej ilości. Osobiście stwierdzam ,że maska jest bardzo wydajna i spokojnie starczy nam na okres kilku miesięcy tym bardziej ,że nie trzeba jej kilogramowych ilości na skórze aby zauważyć pierwsze efekty. 

Mam cerę mieszaną skłonną do zatykania i powstawania nowych niedoskonałości przez co pozostają na mojej cerze ślady potrądzikowe, a że mam bardzo śniadą cerę wszystko na niej widać. Aktualnie też zauważyłam, że moja cera stała się dość wrażliwa i nie które kosmetyki lubią ją dodatkowo podrażnić. Jak na razie na moje szczęście z avonu jeszcze nic mnie nie uczuliło i nie podrażniło...(nie licząc jakiejś kolorówki, którą kiedyś kupowałam teraz od tego odstaję) 

Zatem ja od maski przede wszystkim oczekuje świetnego oczyszczania i widocznego poprawy cery i wspomaganie jej do dążenia do ideału. 


Maseczka głęboko oczyszczają doskonale oczyszcza moje pory przez co skóra z dnia na dzień staje się czystsza i mniej podatna na niedoskonałości, a te które są bardzo ładnie i dość szybko się goją po masce.  Maska wspomaga walkę z zaskórnikami otwartymi ale, że ja nie mam większego z nimi problemu to u mnie działa ona dobrze i nie narzekam ale nie wiem jak by się sprawdziła u osób, które strasznie narzekają na ten problem. 

Dodatkowo seboregulacja jest dostatecznie unormowana, a zatem możemy cieszyć się gładką i matową cerą. 

Polecam jak i sam żel oczyszczający z tej serii bo to naprawdę świetny duet do cery zmagającej się z wszelakimi niedoskonałościami.  Plus jest taki, że nie zauważyłam żadnego przesuszenia skóry twarzy, czy podrażnienia...Czasami tylko mam mały dyskomfort w postaci ściągnięcia cery ale sama maska buźkę delikatnie ściąga..

27 komentarzy:

  1. Oj, nie lubię maseczek, bo kiedyś na jakąś się skusiłam i dostałam sporej wysypki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej nie znam, ale lubię oczyszczają z serii Planet Spa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm... myślę, ze dla mojej cery mogłaby okazać się zbyt mocna - troszkę boję się o naczynka.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie skuszę się. uczula i zapycha mnie ta firma;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stawiam raczej na maski nawilżające niż oczyszczające, bo mam cerę suchą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam skórę bardzo jasną, nie mam też z nią problemów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty wiesz, że ja mam wyśrubowane wymagania dotyczące składów :D A więc a firma do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę fajna maska.
    Bardzo mi się podoba.
    Tak, zdecydowanie warta jest przetestowania.
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę nie moje klimaty- ja to wole maseczki samoróbki ;-) ale ja tez mam od dluzszczego czasu lekkiego bzika na punkcie kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie to nowość, ale maseczki oczyszczające stosuję :)

    codziennyuzytek.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie ta maseczka od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś tą maseczkę i była spoko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę, ja się jakoś do Avonu zraziłam chyba na stałe już po wielu niewypałach :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam, ale koleżanka polecała. ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś ją miałam i całkiem dobrze sobie radziła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zastanwiam sie czy sie nadaje na cere naczynkowa aktualnie stosuje zaji ale t otakie jest b ojest nie to samo co ta gruboziarnista :D wiec szuka minnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm mam jedno naczynko i nic się z nim nie stało:P myślę, że raz w tygodniu nikomu nie zaszkodzi ;D

      Usuń
  17. Nie przepadam za kosmetykami z Avon :(

    OdpowiedzUsuń
  18. beautiful post :)
    kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  19. Unikam kosmetyków Avon - niestety nigdy się u mnie nie sprawdzała :-(

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja mama to stosuje już kilka dobrych lat więc polecam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*