środa, 19 października 2016

Żylaki nóg i ich leczenie.



Wiele mówi się o chorobach zawodowych, gdzie to z różnych przyczyn każdy człowiek wykonujący dany zawód może mieć w przyszłości przez niego większe problemy np. spowodowane z siedzącym trybem życia, gdzie to kręgosłup człowieka jest narażony na nie odpowiednie pozycję dla niego.  Jednakże moim skromnym zdaniem nie tylko praca siedząca, czy w miejscu zakurzonym i pełnym sadzy jak u górników naraża nasze zdrowie na szwank. W tych czasach śmiało stwierdzam, że żylaki to choroba na czasie i większość z nas posiada żylaki na nogach. Skąd się one biorą jak sobie z nimi radzić? Metod jak i opinii na ten temat jest wiele szkoda tylko, że tak mało dostępne informacyjnie dla każdego z nas bo czasami tylko u lekarza dostaniemy jakąś ulotkę ewentualnie zobaczymy spot telewizyjny reklamujący jakieś tabletki, które mają zdziałać cuda. 




Czy ja wogóle jestem narażona na żylaki nóg?
Tak jeśli:
-masz siedzący tryb życia może to być praca lub po prostu Twoje lenistwo
-masz prace stojącą, a zatem stoisz przez 8 godzin w pracy i czasami tylko obciążasz raz jedną, a raz druga nogę na zmianę aby jedna kończyna mogła w tym czasie sobie odpocząć.

Podsumowując:  żylaki tworzą się w niewydolnych żyłach, a zatem wtedy, gdy krew nie ma swobodnego przepływu w kierunku serca, a zatem wtedy tworzą się zatory utrudniające krwi przedostanie się w inne miejsce po czym na skórze widoczne są niebieskie wypukłe zmiany. Dlaczego żyły są widoczne na naszej pięknej skórze? Przez ciśnienie, które od środka napiera na nasze biedne żyły, a zatem inaczej mówiąc one po prostu puchną.

Sposoby na żylaki?

Ruch i jeszcze raz ruch!
Każdy Ci powie weź się za sport aby rozruszać swe kończyny ale wiecie co?
To za mało co z tego, że zapiszesz się na odpowiednie ćwiczenia? Jak i tak widocznych stanów one nie cofną mogą tylko wspomóc inne żyły i zabezpieczyć je przed rozwinięciem choroby bo myślę, że ten stan można nazwać chorobą, a nie tylko defektem kosmetycznym.

Jeśli nie ćwiczenia to co?



Wszystko to razem działa z tym, że może to być za mało…
Czasami żylaki są rozwinięte w znaczącym stopniu zaawansowania, gdzie to nawet mogą zagrażać życiu człowieka tworząc np. zakrzepy krwi.

Na szczęście mamy wiele sposobów na to aby leczyć żylaki kończyn dolnych.

Słyszałyście o laserowym usuwaniu żylaków?
Aktualnie lasery to HIT w kosmetyce bo nie tylko usuwają niechciane owłosione, czy blizny po trądziku ale i potrafią zamknąć pęknięte naczynka ale i uszczelnić oraz je wzmocnić.
Oprócz laserowego usuwania żylaków kończyn dolnych możemy również skorzystać z innych zabiegów medycznych takich jak metoda elektroobliteracji, która polega na bezpośrednim wstrzyknięciu do żylaka środka farmakologicznego.  Znacie miniflebektomie? To zabieg chirurgiczny polegający na usuwaniu niewydolnych żył po przez mikronacięcia-brzmi strasznie, prawda? Ponoć nie jest to zabieg bardzo bolesny.  Zostają także fale radiowe, a zatem dla mniej odważnych idealne rozwiązanie jeśli ktoś boi się nacięć, czy pełnego zabiegu operacyjnego ,który można wykonać w odpowiedniej klinice. 

18 komentarzy:

  1. W naszej rodzinie jest ta przypadłość, niestety ,dziedziczna-ile byśmy nie chodziły i tak się pojawiają :-/ Jeśli będę się musiała kiedyś zdecydować na jakiś zabieg-muszę mieć gwarancję że nie będzie bolało;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczęście nie mam, jednak u mnie w rodzinie to duży problem. Jedna ciocia miała operacje właśnie na żylaki, inna walczy z nimi od zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, ale na szczęście jeszcze nie potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obawiam się, że mnie to niestety czeka, ale staram się póki co dbać o nogi najlepiej, jak ptrafię

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że kiedyś skorzystam z takiego laserowego usuwania żylaków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście nie mam takich problemów. Mam nadzieję, że nie będę miała. O laserowym usuwaniu żylaków jeszcze nie słyszałam. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W jednej pracy stałam po 12 godzin, tak jak napisałam ciężar przenosiłam z jednej nogi na drugą - i dorobiłam się lekkich żylaków, naczynek. Jak zmieniłam pracę, w której non stop chodzę praktycznie to jest lepiej - wczoraj zauważyłam że jeden żylak mi się zmniejszył - nie wiem czy to możliwe ale na to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się że żylaki to choroba na czasie, czasami dziedziczne, a czasami spowodowana właśnie jak piszez praca kobiety po ciąży równiez mają z nimi problemy.
    Bardzo ciekawy i przydatny post.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie w rodzinie występują, więc temat mi znany, choć mnie nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mój ojciec miał już 3 operacje na żylaki w przeciągu kilku lat, ja jestem genetycznie obciążona :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niestety mam genetyczne predyspozycje do żylaków ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieje że ja nie będe miała żylaków. Bardzo ciekawy post :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że zupełnie nie mamy tego problemu i genetycznie raczej nie mamy predyspozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja mama gdy dowiedziała się, że ma żylaki postanowiła, że uda się do gabinetu medycyny naturalnej na leczenie pijawkami. Jest to coraz bardziej popularna metoda leczenia tej przypadłości.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.