środa, 26 października 2016

Krem do pielęgnacji biustu-mamas


Wydaje mi się, że jeszcze jakiś czas temu temat związany z piersiami był delikatnie tematem TABU ponieważ przez te wszystkie Panie gwiazdy, które świeca idealnym biustem z silikonu, czy po innych zabiegach estetycznych zwykłe kobiety mogły mieć kompleksy w tym temacie bo albo był za mały albo za duży przez co albo piersi lekko wisiały, sterczały na dziwne strony; ewentualnie na piersiach są rozstępy po ich szybkim wzroście...Krótko mówiąc zawsze każdy znajdzie jakiś defekt gdzieś u siebie bo tyle ilu ludzi tyle jest i opinii..nigdy nikogo nie zadowolimy w 100%  zatem to ważne aby to siebie zadowolić na tyle ile się da:) 



Ja również przez jakiś czas nie byłam zadowolona ze swojego biustu ponieważ gdy zgubiłam kilka kilogramów to on najbardziej na tym ucierpiał i zamiast stracić dodatkowe kilogramy z nóg, czy bioder poszły piersi!:( Skóra stałą się bardziej wiotka, a piersi już nie takie pełne co kiedyś co nieźle irytowało i miałam już taki moment, że stwierdziłam, że chyba powrócę do swych dodatkowych kilogramów ha ha 

Aczkolwiek na rynku jest tyle kosmetyków do biustu, że nie było co się załamywać, a zacząć je wszystkie po kolei próbować...


 I tak właśnie pięknego dnia natrafiłam na krem do pielęgnacji biustu-mamas, który świetnie się u mnie sprawdził, a zatem to byłby grzech, gdyby tylko mógłby być stosowany on przez kobiety przed ciąża, w trakcie w ciąży, czy już dla mam:) 
Dlaczego?
Działa zbyt dobrze:)!


Krem znajdziemy w aptekach, a zatem z pewnością jesteście w takich "sklepach' przynajmniej raz w miesiącu:) Krem znajdziemy w lekkiej, plastikowej tubce, która mieści w sobie 125 ml białego, delikatnego kremu. Tubkę znajdziemy w prostokątnym kartonie, którego szata graficzna jest bardzo prosta i czytelna taka powiedziałabym, że godna zaufania. 

Zapach kremu jest bardzo delikatny czasami mam wrażenie, że kompletnie nie pachnie. Konsystencja bardzo lekka i troszkę rzadka przez co smarując piersi kremem wiedziałam, że mam delikatny krem, a nie treściwy balsam do pielęgnacji biustu z jakimi zazwyczaj to miałam do czynienia.  Krem przez pierwszy miesiąc stosowałam bardzo regularnie codziennie wieczorem, a potem już starałam się to robić regularnie ale czasami robiłam to np. co drugi dzień ;D Efekty? No znakomite są aż tak fajne, że mojej mamci ten krem poleciłam i chyba po zakończeniu swojego opakowania zaraz lecę po drugie...

Krem ładnie wchłania się w piersi nie pozostawia tłustej, czy lepkiej warstwy. 


Pierwsze co zauważyłam w trakcie stosowania to to, że skóra na piersiach zrobiła się bardziej jędrna i elastyczna, a zatem skóra nie jest wiotka i ładniej się prezentuję.  Jednak to nie te efekty mnie najbardziej mile zaskoczyły, a poprawa gęstości!  I nie mówię o tym, że moje piersi z rozmiaru C łamane na D od razu powiększyły się na E aczkolwiek, gdy wezmę swoją pierś w dłonie nadzwyczajnie czuć różnice przed i po, czy w trakcie stosowania w dłoni masz bardziej masną pierś...Przepraszam za opis no ale kochanie wiem ,że to może brzmi dziwne ale zapewne każda z was czasami się dotyka np. w trakcie smarowania ciała, a zatem wyczuwa te zmiany cielesne w swoim ciele:) 

Myślę, że nad tym po przestanę bo zaraz tutaj erotyka zacznę pisać ha ha 
Zatem po regularnym smarowaniu dajcie się zmacać swoim lubym ;* 

Podsumowując: jest to naprawdę genialny krem do biustu i pamiętam reklamę z Panią Joanna Krupą i jej kremu do biustu, którego niestety nie miałam okazji wypróbować i nie wiem jak działa aczkolwiek myślę, że ten krem wcale tamtemu kłaniać się nie musi:)!  


Więcej o produktach mamas poczytacie na stronie producenta KLIK. 


18 komentarzy:

  1. Obecnie nie używam kremu/serum do biustu. Ale z wielką chęcią bym jakiś naprawdę dobry, sprawdzony kupiła. Dobrze postawić na skuteczną pielęgnację. Pozdrowionka ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie znam ani firmy ani produktu, ale tak fajnie go opisałaś, że aż mam ochotę kupić :) Tylko czy dałabym rade stosować go regularnie? Ciężko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego kremu ale dopiszę go na pewno do listy zakupów :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam, że jak chudnę, to w cyckach, a jak tyję to w dupie :( Nie może być na odwrót? :p
    A kremik wygląda na fajny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego produktu, ale troszkę już o nim słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana nie ma co przepraszać za opis, nie ma w tym nic gorszącego ! ;)) ;* I powiem Ci że bardzo mnie skusiłaś by wypróbować to cudo !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo spodobał mi się opis różnicy w piersiach. :D Ja nie stosowałam nigdy takiego produktu, ale mnie zachęciłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam jakiś czas temu na jego temat, jednak u Ciebie widzę, że pokazał lepsze działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie fajnie spisał się ten krem,używam go 3 miesiąc a ciągle jeszcze coś tam jest :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam kremu do biustu i mamusią też nie jestem ;)
    A opis świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze się czyta taką recenzję :D ja właśnie mam w planach kupić jakiś produkt do biustu, chociaż mam to szczęście, że jak schudnę to piersi mi nie uciekają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obecnie używam kremu z avonu i jestem bardzo zadowolona, ale tym kremem mnie bardzo zaciekawiłaś

    OdpowiedzUsuń
  13. powiadasz za dobry by go nie wypróbować, zapamiętam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*