wtorek, 18 października 2016

EVELINE COSMETICS-maseczka z kwasem HYALURON nowej generacji:)



Muszę przyznać, że październik to mój miesiąc maseczek do twarzy:)! Nie ma tygodnia abym jakiejś na twarzy nie miała, a czasem zdarzy się, że na nawet na swojej twarzy miałam dwie maseczki w ciągu dnia:) 
Jak wiecie kilkanaście dni temu dostałam super wypasioną paczkę od portalu http://udziewczyn.pl/, w której znalazłam wiele interesujących mnie kosmetyków jak i takie, które trochę mnie przeraziły hi hi właśnie tymi przerażającymi kosmetykami są maseczki do twarzy eveline bo niestety ale ja zawsze po nich mam podrażnioną skórę! Przez co ja osobiście  ich masek do twarzy nie kupuję...Zatem, gdy dostałam maseczkę z wygładzającym peelingiem enzymatycznym miałam lekkie obawy przed jej nałożeniem ale co się nie robi dla dobra społeczeństwa....ha ha Na moje szczęście maseczka okazała się być tą delikatną, a zatem producent pisząc, że maska również nadaje się do cery wrażliwej nie kłamał bo w moim przypadku na pewno nie. 




Maseczkę do twarzy znajdziemy w niebieskiej saszetce, która podzielona jest na dwa piętra ponieważ w jednej części znajdziemy peeling, a w drugiej maseczkę z kwasem hialuronowym.  Jeśli chodzi o szereg informacji na saszetce dotyczącej maski jest on bardzo rozwinięty, a zatem z małej saszetki dowiemy się wszystkiego co chcemy na temat naszego kosmetyku, a w tym przypadku maski do twarzy. 

Maseczka ma być maseczką, która ujędrnia i działa przeciwzmarszczkowo jeśli macie zmarszczki z powodu suchej skóry na pewno będziecie zadowolone z efektów. 


Zarówno peeling enzymatyczny jak i sama maska są białego koloru, a ich konsystencja jest bardzo kremowa.  Wieczorem po dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy na lekko wilgotną skórę nałożyłam kremowy peeling enzymatyczny i pozostawiłam na około 2 minuty po czym kolistymi ruchami zaczęłam go rozprowadzać po twarzy aby po chwili zmyć. Powiem wam, że ten saszetko wy peeling to był jeden z lepszych moich peelingów jaki w życiu miałam bo już podczas spłukiwania go z twarzy czułam jak moja skóra jest gładka, miękka oraz ma wyrównaną powierzchnię. 


Na tak gładką i oczyszczoną skórę nałożyłam maseczkę do twarzy, którą zostawiamy na całą noc, a zatem nie potrzebujemy już żadnego kremu.  Na moje szczęście zaraz po nałożeniu żadnego efektu szczypania nie było. 

Rano obudziłam się z młodszą skórą ha ha:)! 

Z pewnością moja cera była świetnie nawilżona i odżywiona, a zmarszczki, które powstały z powodu delikatnego przesuszenia skóry (stosuje kwasy) zostały od razu zniwelowane. 
Rano mogłam cieszyć się  gładką i napiętą skórą, która promieniowała swym naturalnym pięknem. 


Podsumowując: fanką maseczek do twarzy od eveline nie jestem aczkolwiek ta maseczka przyjęła się dobrze na moje skórze , a zatem na pewno jeszcze nie raz po nią sięgnę. 

Zapraszam na portal udziewczyn.pl, gdzie znajdziecie wiele jesiennych konkursów;)! 



19 komentarzy:

  1. Miałam inne maseczki tej marki, ale ta również wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj bardzo lubie maseczki, ale cos mi firma Eveline podpadla jak sie dowiedzialam ze w odzywkach do paznokci maja formaaldehyd ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Może wypróbuję, jak gdzieś rzuci mi się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba miałam dawno temu... ale nie pamiętam czemu sie z nią jakoś średnio polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, peeling wydaje się być interesujący, super, że tak Ci przypasował i maseczka Cię odmłodziła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam nigdy tej maseczki :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o kliknięcie u mnie w linki w najnowszym poście, będę Ci bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tę maseczkę. Raz jej używałam. Całkiem, całkiem fajna. Też moja skóra nawet bezproblemowo ją przyjęła. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również robię sobie często różne maseczki, tej jeszcze nie miałam, ale zainteresowałaś mnie i chyba ją kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie nie stosuję maseczek, ale chyba zacznę - czuję że mam wysuszoną skórę mimo, że codziennie ją kremuję po umyciu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię wypróbować maseczki w saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ją, super się sprawdziła :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Ciekawska Magdaleno :), bardzo dziękujemy za Twoją recenzję. Szkoda, że nie wszystkie testowane przez Ciebie maseczki Eveline Cosmetics spotkały się z Twoim uznaniem, ale jest dokładnie tak, jak sama napisałaś - każdy ma inną cerę. Mimo wcześniejszych niepowodzeń, cieszy nas że spodobała Ci się nasza maseczka z kwasem hialuronowym :). Cicho liczymy, że na dłużej u Ciebie zagości. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*